Sprawdzę wagę ubitej i nieubitej jak tylko wrócę z nart.
Ktoś ma pomysł jak inaczej można to dawkować poza łyżeczką? Z eph było super bo miałem kryształki po około 10mg i sobie wrzucałem pod język jak tylko potrzebowałem. Mogłem sobie to zrobić nawet siedząc na wykładzie. Wiem, że tutaj trzeba rzadziej ale jednak zamierzam brać tylko w razie potrzeby a wolałbym na uczelni nie bawić się ani ze strzykawką ani łyżeczką.
Na temat dyskusji o vendorach służy dział Sprzedawcy - tur3k
E: Bezpieczne. =)
damianssj661 pisze:Mam łyżeczkę, mam wagę 0.001, za parę dni przyjdzie paczka od [CUT]
Sprawdzę wagę ubitej i nieubitej jak tylko wrócę z nart.
Koniecznie daj znać, wreszcie się to rozjaśni. :)
/scalam/JS-C
Pewien "bezpieczny" vendor postara się o zważenie białej mikrołyżeczki, źródło z tego co vendor wie zdaje się być to samo co [CUT], wreszcie ułatwi się odmierzanie tą plastikową miareczką dla wszystkich... ;]
Wycięto nazwy vendorów - tur3k
5mg 4F-MPH = 20mg EPH
Powiadasz, że aż taka kosiara? To koniecznie trzeba poznać pojemność tej łyżeczki bo wygląda na to, że byłem przy jakihś niemal 300mg EPH przy założeniu że miareczka czerwona taka zwykła płaska niedobita to ~8mg, ale tak zapewne nie jest... Oby :D Z ciekawości wziąłem ~65mg (zakładając przypuszczenia dot. miarki), słowotok, dopaminowe ciarki i chęci do wszystkiego! Nawet jako taka klarowność i koncentracja pomimo euforii. Na dodatek do tego żadnej trzęsiawy, niepokoju, nadpotliwości, przestymulowania ani nic innego, znanego z EPH (a przynajmniej tego złego izomeru)... :cheesy:
Jedyny problem, jaki miałem to kłopoty ze snem, naprawdę długo to działa, z jednej strony super, bo można powiedzieć, że rano zapuszczone sniffem trzyma do wczesnego wieczora, a siłowo jakoś drastycznie nie maleje, po przyjęciu w kapsułce trzymałoby jeszcze dłużej, zastanawiałbym się nawet czy pojedyncza poranna kapsułka nie utrudniłaby nam snu... :-| W każdym razie - z mojej strony super substancja i nie dajcie się ponieść chęci dojebania....
No cóż, nieźle się rozpisałem i to jeszcze pisząc z telefonu, dzisiaj poszło około ~20mg sniffowane więc tolerka najwyraźniej mnie tym razem aż tak chyba nie pokarała. :cheesy:
No, jak wspominałem - świetna substancja, śmiało nawet godna legendarnego MPH, za którym trzeba polatać i zapłacić. Jedyny minus to to że trochę mało przebadana - więc prowadźmy badania na naszych szczurach i miejmy nadzieje że wyjaśnią się dziś tajemnice mikrołyżeczek, i tych białych i tych czerwonych, zbitych, niezbitych, płaskich i kopiastych, no i gęstości samej w sobie :)
PS: Uważajcie przy rozmowie z kimś, nawet nie zauważycie jak bardzo się rozgadacie, po standardowej dawce nie mogłem przestać mówić, ale na szczęście zwyciężył rozsądek, jak bardzo dużo gadacie, to może być podejrzane, ale nie martwcie się, nikt nie nic wie, nikt nie patrzy wam w oczy i nikt was nie śledzi, myszka komputerowa nie jest tajnym nadajnikiem głosowym do biura CBŚ...
Ja, jak w małym odstępie czasu (około 3h od pierwszego sniffu) wziąłem drugi raz, to mnie aż za mocno wystrzeliło, ale nie, że byłem roztrzęsiony, tylko po prostu tak bardzo mocno nastymulowany. Zadziwiające jest to, że jak się w coś wkręcisz (nauka/projekt/etc), to aż nie chce się przerywać, nie chce się iść szczać/jeść, tylko "musze to dokończyć, szkoda czasu na coś innego :-D " Bez jakiegoś większego pierdolenia typu "a moooże zrobię to póóóóźnieej", po prostu bierzesz się do roboty, i efektywnie pracujesz.
Dzisiaj pierwszy sniff (malutko, może 3mg) około 6, to i tak długo działało. Zaraz wezmę kolejny, i idę napierdalać dalej :-D
Wiadomo coś, czy ma być delegal? Bo trzeba by było zrobić zapasy
Wczoraj test - połknięta ilość wielkości główki zapałki, nie objętości, tylko pola rzutu górnego:) wysypane nożykiem na blat. Efekty lekko ponad granicą placebo - minimalna zwiększona zdolność koncentracji.
Dziś rano wymierzyłem coś co oceniam na max 12-15mg - podzielone najdokładniej jak umiałem na 3 części.
9:00 - Po śniadaniu, z racji pełnego żołądka zapodałem pierwszą część sniffem i zaparzyłem kawę. Po około dwudziestu minutach czuć lekko zwiększoną koncentrację i motywację, moje myśli zaczęły krążyć wokół tego co mam dziś do zrobienia w pracy, więc zabieram się do niej.
Po godzinie dorzucam drugą część - koncentracja, motywacja, wręcz lekka fascynacja z tego co się robi, nie ma euforii jak przy EPH co skłaniało mnie do dorzutek i odrywania się od roboty w celu pogadania ze znajomymi, po prostu lepsze samopoczucie i zdecydowana poprawa pewności siebie. Dłonie trochę chłodniejsze, oprócz tego innych objawów wazo nie mam.
14:00 - Jem obiad - dużo i z apetytem, po 45 minutach dorzucam 3 część oral. Te same efekty lecz spotęgowane, pojawia się lekka potliwość dłoni, suchość w ustach i lekkie wazo, ale pracuje się świetnie.
Działanie utrzymuje się do tej pory (17:30) praktycznie na tym samym poziomie. Ochota na dorzutkę jest, jednak minimalna - prawdopodobnie skończyło by się to tylko zwiększeniem efektów ubocznych.
Podsumowując, jak już ktoś wcześniej pisał to taki MPH o przedłużonym uwalnianiu, jednak trzeba bardzo precyzyjnie dawkować. Mam nadzieję, że wieczorem nie doświadczę żadnych efektów typu schizy, o których piszecie, ale na razie nic na to nie wskazuje:)
Aha, dodam, że moja aktualna tolerancja na stymulanty nie jest zerowa.
Nie, nie ja tak nie dawkuję na co dzień, tylko tak poszalałem z ciekawości.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
