Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Switched my sulph to AJAX.
Floss pisze: To co napisałeś nie świadczy o tym, że sie uzależnileś, tylko o twoich problemach psychicznych. według mnie (może sie nie znam) uzależnienie zaczyna sie tam, gdzie pojawiają sie objawy abstynencji, a takowych po deksie nie ma.
Pisałaś gdzieś tam, że nakurwiasz kodeine tylko sportowo, for fun i potrafisz rozpoznać czy już jesteś uzależniona. A to dobre - Ty nawet nie wiesz teoretycznie co to jest uzależnienie, a co tu dopiero mówić o rozpoznawaniu go (i to u siebie!).
drFaustus pisze: Co do tematu. Również nie wyobrażam sobie uzależnienia się od dxm, niemniej widać są ludzie których ten problem dotyczy. Czy jest to ich własna wkrętka, czy też faktycznie uzależnienie - to już inna sprawa.
a gdzie napisałam, że chodzi mi tylko o fizyczne objawy? psychiczych po DXM też nie zauważylam, ale oceniam tylko i wylącznie wg swoich doświadczeń.
kode serio jem tylko "sportowo" - np teraz nie ruszam jej od 3 tygodni i nie czuje ŻADNEGO dyskomfortu fizycznego czy psychicznego.
Floss pisze: @up
a gdzie napisałam, że chodzi mi tylko o fizyczne objawy? psychiczych po dxm też nie zauważylam, ale oceniam tylko i wylącznie wg swoich doświadczeń.
Floss pisze: kode serio jem tylko "sportowo" - np teraz nie ruszam jej od 3 tygodni i nie czuje ŻADNEGO dyskomfortu fizycznego czy psychicznego.
Poza tym...:
Floss pisze:teraz, kiedy skończył mi sie dostęp do czyściusieńkiej codeini phosphatis, znów mam ochote na deksa. u mnie to wygląda tak, że jem jedną substacje przez jakiś czas, potem inną, itd. jak jade na kodzie to nie myślę nawet o deksie i odwrotnie np ostatnio brałam kode przez 3 miesiące i w tym czasie ani raz nie ruszyłam deksiwa.
tylko troche się boje, że w pewnym momencie tak się wkręce w jakis specyfik, że nie będę mogła już go odstawić.
takie zamienianie jednego na drugie nie jest chyba zbyt mądre :-/
chodzę na terapię (a raczej wizyty kontrolne jak-się-czujesz-nie-ćpiesz-nie-chcesz-się-zabić), uśmiecham się, chodzę do szkoły. podsumowanie przygody z dxmem? uwierzyłam, że mam duszę, czuję się jak śmieć, dużo piszę, dużo fruwam, sekundę zajmuje mi wskoczenie do innego wymiaru. ogólnie mam zupełnie inny świat i chyba nigdy się nie przystosuję do realnego, który wydaje się płaski i śmieszny. nie wiem, co mnie czeka, nie wyobrażam sobie przyszłości.
cudowny DXM nie nadaje się na pewno dla ludzi podatnych, którzy potrzebują odskoczni, a nie zwykłej pizdy (znam mnóstwo ludzi, którzy sobie polatali i nadal słuchają RPK), DXM nigdy nie może być lekarstwem na życie, bo pogłębi gówno, chociaż w ładny i mistyczny sposób. nie wspominając już o tym, że teraz DXM to fajne ćpanie dla 13 latków, wszyscy uważają to za żałosne i niegroźne kinderćpuństwo. dramat, że tak strasznie się nie docenia działania dxmu i tego, jak może spieprzyć WSZYSTKO.
ano i mam siedemnaście lat, od dwóch tygodni znowu biorę.
Deksiarze, wlasnie pisze (z..) jak nie trudno sie domyslic ( ekhem.. ) ..
Jak narazie " rzucam to !"0 , nie mam zamiaru wedrowac na skrzywieniu jackowym, przez najblizszy rok(2)? Obiecalem to sobie ,blizszym i tym ktorzy wogle mnie nie " znaja" ( jak to w zyciu bywa .. )
" Kto Nie Posci Ten Traci, Pranie Mozgu Zamiast Prania Gaci "
Czas, zajac sie w zyciu czyms pozyteczniejszym niz branie,cpanie- nonsens.
Mysle ( : D ) , ze kazdy przechodzil taki etap, lub przechodzic bedzie. Nie rozpisuje sie bo cale party dobrze znamy.Apeluje do tych madrzejszych- o zlekcewazenie i przywrocenie mi prywatnosci.. Ostatni moment w ktorym poprawic moge jezyk o rozbudowac skladnie...Pozdrawiam Deksiarze,
-Oh No!
-What??
- HarlemQueen will back!
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
