Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 51 • Strona 5 z 6
  • 442 / 6 / 0
W dużej części się z tym zgadzam, ale już nie podzielam zdania, że każdemu ćpunowi jest aż tak źle z nałogiem. Tzn. akurat trudno mi sobie wyobrazić, jak można się cieszyć z pomopowania sobie helu 24h/d, albo kodeinowego zajebania wymienianego na skręta przez z górką kilka lat... ale wierzę, że można znaleźć osoby, dla których to (przynajmniej subiektywnie*) naprawdę lepsze wyjście. Ja np. twierdzę, że na trzeźwość nie jestem gotowy, może nigdy nie będę.
Dlatego biorę bpr. I naprawdę moje życie nie śmierdzi, jest w nim dużo kolorów; z zewnątrz jest zupełnie normalne, a ja jestem szczęśliwy, odnoszę sukcesy, sam się utrzymuję. I co? Nie da się?
Mam też kumpla mniej więcej z takim samym stażem jak ja i też sobie radzi, a cały czas na kodzie zapierdala (chociaż już narzeka trochę, że go ta koda męczy).
Mam takie wrażenie, że rzadko kto może zapanować nad uzależnieniem, ale też nie dla każdego uzależnienie musi być życiową tragedią. Stąd moje przekonanie, że niekiedy jest mniejszym złem niż chroniczna depresja.

I chodzi tu o PRAWDZIWĄ depresję, której nie da się wyleczyć psychoterapią. Nie tę poopiatową negatiff-pizdę, która wynika z użalania się nad sobą, i nie tę płacz-fazę po rozstaniu z kobietą, która... wynika z tego samego. Chodzi o prawidzwego MEGACHUJA depresji, wszechobecny syf, bezsens, pustka, kompletne przygniecenie najprostszymi problemami - stan, w którym nie lada zagadką jest pytanie, jak wstać z łóżka.
  • 3216 / 395 / 0
Spoko stary masz swoje lekarstwo, jesteś szczęśliwy, wszystko gra(przynajmniej z zewnątrz jak sam piszesz). Jak już mówiłem twój wybór. Każda sroczka swój ogonek chwali.
  • 734 / 3 / 0
depresja depresją, ale co dalej? do konca zycia tak sie nie da, a odstawienie nagle, po tak dlugiej kuracji moze zaskutkowac... no coz, wybitnie niedobrze, ale pewnie o tym juz wiesz. z ciekawosci sie pytam, nie zlosliwosci, jak sobe to wyobrazasz?
  • 1098 / 7 / 0
Ja od niecalych 2 miechow ciagne po 600-800g dziennie, czasami 2 razy dziennie i depresja kurewska mnie nastala.. Taka intensywna, meczaca. Pojawia sie kilka godzin jak koda schodzi, a znika zaraz po kolejnym przyjebaniu.. Odrazu mi sie przypominaja stare ciagi na kodzie, deprecha i derealizacja, ktore kiedys tu opisywalem ;)

Nie jest to taka deprecha jak przy zjezdzie na stymulantach, a raczej calkowite przeciwienstwo opiatowego ujebania. Czasami az ciezko lzy opanowac.

Nie jest to uzalanie sie nad soba, tylko taki totalny smutek sam z siebie. Ciezko to opisac. Smutek pochodzi sam z siebie, nie jest wywolany zadna sytuacja. Poprostu jest.

Nie mialem problemow z deprecha wczesniej, wiec jestem pewien, ze jest ona spowodowana uzywaniem kodeiny. Moje 5 groszy
  • 1196 / 10 / 0
To nie jest depresja a skręt ;)

Chociaż depresja jest pewnym punktem na liście objawów odst. opio.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 400 / 1 / 0
Ciekawy temat, i uwazam tak jak wiekszosc: koda pomaga przetrwac meczace stany psychiczne, ale bez niej pozniej to jest jakas makabra. Albo sie bierze kode i pomalu naprawia swoje zycie i je ulepsza, wtedy sa szanse na odstawienie. Ale jesli sie bierze majac ciezkie stany psychiczne i dodatkowo nie robi sie nic w kierunku ich naprawy (czyli defakto swojego zycia), to nie ma szans na odstawienie kody, bo wtedy zycie nie ma zadnego sensu. Dlatego lepiej zrobic maly kroczek, niz nie robic zadnego. Nawet zmniejszenie dawki kody to jakis kroczek :P

Swoja droga, nie mam pojecia czemu zawsze najwieksza depresje mam w niedziele. Uklad planet czy ki chuj? No w zaden inny dzien tygodnia nie czuje sie tak podle.
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2013 przez popjerdol, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 742 / 9 / 0
@up

Mam to samo z tą niedzielą. Tak mnie kurwa dobija ten dzień... Zawsze jestem zajebany. Zawsze mam duuużo gorszy humor, jakieś nie przyjemne akcje na bani, gorzej się zasypia, ogólnie gorzej się czuję.

W skrócie to nienawidzę niedziel :D

A co tematu...

W moim przypadku w długim ciągu kodeina niweluje 80-90% stanów depresyjnych, bo czasami to nawet mimo grzania i picia czuję się jak gówno. Ogólnie największy wpływ koda ma na ten moment jak zaczyna schodzić a ja się zbieram do spania. Zawsze wtedy czułem się chujowo, nienawidziłem zasypiania. Teraz nie ma z tym problemu, browarek + książka i jest git, zaczyna się następny dzień za chwile.
  • 25 / 1 / 0
U mnie niedziela z kodeiną poskutkowała znacznym obniżeniem nastroju dnia następnego.
  • 48 / 1 / 0
Czy wiecie co jest odpowiedzialne za poprawienie nastroju w depresji po wzięciu kody ? Teorie głoszą że depresja jest wywołana deficytem serotoniny w mózgu. Czy to oznacza że kodeina na czas działania podnosi poziom tego neuroprzekaźnika ? Ciekawi mnie mechanizm działania takich substancji jak kodeina. I dlaczego nie można dokonać odkrycia takiej substancji która poprawia nastrój a jej skuteczność nigdy się nie zmniejsza :((
  • 3901 / 563 / 0
Tutaj masz to w skrocie opisane

http://thebrain.mcgill.ca/flash/i/i_03/ ... roine.html

http://www.klubanest.com.pl/wp-content/ ... pioidy.pdf

tutaj jest za to fajna tabelka i za co odpowiadaja poszczegolne receptory
ODPOWIEDZ
Posty: 51 • Strona 5 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.