Dlatego biorę bpr. I naprawdę moje życie nie śmierdzi, jest w nim dużo kolorów; z zewnątrz jest zupełnie normalne, a ja jestem szczęśliwy, odnoszę sukcesy, sam się utrzymuję. I co? Nie da się?
Mam też kumpla mniej więcej z takim samym stażem jak ja i też sobie radzi, a cały czas na kodzie zapierdala (chociaż już narzeka trochę, że go ta koda męczy).
Mam takie wrażenie, że rzadko kto może zapanować nad uzależnieniem, ale też nie dla każdego uzależnienie musi być życiową tragedią. Stąd moje przekonanie, że niekiedy jest mniejszym złem niż chroniczna depresja.
I chodzi tu o PRAWDZIWĄ depresję, której nie da się wyleczyć psychoterapią. Nie tę poopiatową negatiff-pizdę, która wynika z użalania się nad sobą, i nie tę płacz-fazę po rozstaniu z kobietą, która... wynika z tego samego. Chodzi o prawidzwego MEGACHUJA depresji, wszechobecny syf, bezsens, pustka, kompletne przygniecenie najprostszymi problemami - stan, w którym nie lada zagadką jest pytanie, jak wstać z łóżka.
Nie jest to taka deprecha jak przy zjezdzie na stymulantach, a raczej calkowite przeciwienstwo opiatowego ujebania. Czasami az ciezko lzy opanowac.
Nie jest to uzalanie sie nad soba, tylko taki totalny smutek sam z siebie. Ciezko to opisac. Smutek pochodzi sam z siebie, nie jest wywolany zadna sytuacja. Poprostu jest.
Nie mialem problemow z deprecha wczesniej, wiec jestem pewien, ze jest ona spowodowana uzywaniem kodeiny. Moje 5 groszy
Chociaż depresja jest pewnym punktem na liście objawów odst. opio.
Swoja droga, nie mam pojecia czemu zawsze najwieksza depresje mam w niedziele. Uklad planet czy ki chuj? No w zaden inny dzien tygodnia nie czuje sie tak podle.
Mam to samo z tą niedzielą. Tak mnie kurwa dobija ten dzień... Zawsze jestem zajebany. Zawsze mam duuużo gorszy humor, jakieś nie przyjemne akcje na bani, gorzej się zasypia, ogólnie gorzej się czuję.
W skrócie to nienawidzę niedziel :D
A co tematu...
W moim przypadku w długim ciągu kodeina niweluje 80-90% stanów depresyjnych, bo czasami to nawet mimo grzania i picia czuję się jak gówno. Ogólnie największy wpływ koda ma na ten moment jak zaczyna schodzić a ja się zbieram do spania. Zawsze wtedy czułem się chujowo, nienawidziłem zasypiania. Teraz nie ma z tym problemu, browarek + książka i jest git, zaczyna się następny dzień za chwile.
http://thebrain.mcgill.ca/flash/i/i_03/ ... roine.html
http://www.klubanest.com.pl/wp-content/ ... pioidy.pdf
tutaj jest za to fajna tabelka i za co odpowiadaja poszczegolne receptory
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
