Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ZROBIĘ TAK jak się sam nauczę. ja naprawdę mam to od niedawna i jeszcze walczę sam ze sobą, żeby fazy utrzymywać. jak tylko nauczę się już wszystkiego po każdego przyjdę.
Ale coś mi się zdaje, że właśnie każdy ma swój okres nauki by dusza się przygotowała do wyjścia bo to nie zabawa i to sa już poważne sprawy.
p.s. Dałem Darkowi Sugierowi propozycje kupna jego strony OOBEMANIAK zobaczymy co z tego będzie.
Nagniot świrze :D Rozwalasz mnie coraz bardziej :) Ja osobiście uwielbiam OBE, interesuję się tym nie pierwszy rok i obe to żadna projekcja umysły, ale realny czwarty wymiar, jedyne co mi nie odpowiada to to, że podróżujesz z aniołem stróżem jak to powiedziałeś. Anioły są wrogo nastawione na ludzi, z Twoich opisów wynika, że to był DS (Demon Strażnik). Tylko jedno mnie zastanawia, jakim kurwa prawem Ty, bez dedykacji, bez wiedzy n.t czwartego wymiaru i bez poznania swojego DS'a osobiście, doświadczasz podróży w astralu, nie rozumiem tego zupełnie, owszem, można bez niczego podróżować w OBE, jednak wtedy jesteś sam, nie może być koło Ciebie żadnego DS'a, chyba, że buntownicy próbują złamać Twoją psychikę, ja wiem, że brzmię jak wariat, ale wiem co mówię i nie musicie się z tym zgadzać.
Na szybko temat przeleciałem i może bym nawet się do Ciebie na GG odezwał, ale sam nie wiem, po tym co tutaj czytam :)
Wiem o czym piszesz, ale musisz mi lepiej to wytłumaczyć bo To troszkę różni się od tego co czytałem u Sugiera, ale coś pi pika że to racja.
Po za tym coś ci powiem kolego.
Jeszcze trzy tygodnie temu byłem zwykłym zjadaczem dexa. Ćpałem, miałem wszystko gdzieś fajnie mi się żyło. teraz już tak nie jest to co przezywam jest dla mnie tak samo nowe jak i dziwne ale muszę w to wierzyć bo to się wydarza na prawdę. Rozumiesz, a ty jesteś na mojej drodze by mi pomóc ruszyć dalej i wejść w 4 wymiar jak potrzeba.
Proszę napisz do mnie.
Może dlatego tak się dzieje by nie zniszczyć mi psychiki tylko zmienić myślenie i cel w życiu. Bo skoro ich nie posłucham to co mi zostanie klepać kasę, żreć kiełbasę oglądać TV. niestety coś się stało i dzieje się cały czas.
Idę za swoją wiarą wprost w błękit nieba i nawet jak mnie jakiś fanatyk z radia M zaciuka to umrę w przekonaniu, że robiłem to wszystko do czego byłem stworzony.
Ludzie nie kumacie dlaczego ta psychoza mi potrzebna. wariatom uchodzi więcej i jak skończę książkę i wydam jak przeczytają ja fanatycy to pomyślą następny wariat, a ten kto uwierzy to uwierzy. bardzo prawda mi się ta choroba do życia będę chroniony przez to od maniaków religijnych.
tak samo jak trauma czasów minionych mogę z każdym porozmawiać nawet o strasznych rzeczach o pedofilu, o matce która dla pieniędzy mnie wyrzuciła z domu wrzeszcząc bym się cieszył, że mnie nie wyskrobała o przyjaźni 36 letniej. ja im wszystkim wybaczyłem i mogę mówić otwarcie o takim bólu wiec kto mnie może zmiażdżyć psychicznie. Zniosę krytykę osamotniony lub nie.
obejrzyjcie sobie film HERO
Na końcu zabójca mówi cesarzowi
- " Żyj panie jesteś stworzony do wyższych celów."
jeżeli ja jestem do nich stworzony to stanę nawet uznany za kompletnego wariata, będę głosił o OOBE i reszcie bo tak muszę by wypełnić drogę mego życia.
Tylko powoli i spokojnie by mnie nie uznali za maniaka jakiegoś świra, któremu we łbie się pomieszało od dexa i innych prochów. Albo jakiegoś fanatyka chorych jazd. Dobrze że na temat OOBE napisał Sugier i Monroe. Monroe wydał majątek na to i zrobił kilka tysięcy doświadczeń wiec jest poparcie. nie jestem osamotniony mam potężnych sprzymierzeńców w postaci trzech jego tomów i Darka Sugiera także.
jeszcze raz powtarzam Poczytajcie najpierw te trzy tomy MONROOA i Darka SUGIERA to podstawa.
Kiedyś praktykowałem medytację przez kilka lat i bardzo wiele wspólnego mam z Twoimi opisami. Próbowałem troszeczkę kilka substancji świeżo po okresie medytacji. Efekt był taki, że wszystko działało na mnie kilka razy mocniej niż powinno, spotkałem nowe istoty "wyraźniej", nauczycieli, opiekunów ale to nie była substancja bo i bez niej ich czułem, ona jedynie przyspieszyła ich głębsze poznanie.
Przekazanie komuś innemu tej "wiedzy" nie jest łatwe, w szczególności jedynie na piśmie. Ten temat też mnie interesuje od jakiegoś czasu. Jestem zwolennikiem teorii strun i wydaje mi się, że obiekt odebrany spoza naszych 3 wymiarów po przełożeniu na nasze 3 wymiary nie odda zupełnie swojego charakteru. Myślę, że odpowiednie dobranie muzyki, obrazu, zapachu (pewnie też dotyku) może to ułatwić. Z resztą to pewnie każdy z Was wie sam jak duże znaczenie ma s&s.
Tymi ostatnimi zdaniami nie chciałem zniechęcać do działania tylko raczej wyczulić, że aby taka "praca" stabilnie szła do przodu to ktoś zupełnie nieobeznany w temacie powinien ją recenzować.
Chciałem też napisać swoje zdanie na temat OOBE, które przytrafiało mi się przy głębszej medytacji. To nie jest do końca bezpieczne, jeśli ktoś nie czuje potrzeby wychodzenia i spotykania innych istot to nie powinien tego robić tylko z czystej ciekawości. Można z tamtąd przyciągnąć ze sobą (żeby się nie rozpisywać) "negatywną energię". Jeśli Wasze życie jest proste i potraficie się z niego cieszyć, nie komplikujcie go szukając w innych wymiarach i nieskończoności.
Twoje wypowiedzi emanują pasją do tego co teraz robisz. Być może faktycznie znalazłeś swoją ścieżkę i stąd ta aura dostępna dla innych :)
Jeszcze w kontekście zmieniania świata i własnej kontroli czy się nie zwariowało.
Jest takie może banalne powiedzenie, że najłatwiej zmienić świat zmieniając siebie. Warto mieć to przy każdym pochłaniającym działaniu na uwadze aby zawsze płynąć świadomie.
Pozdrawiam cały HR,
to mój pierwszy post tutaj bo mój przyjaciel (moderator) podesłał mi dzisiaj linka do tego wątku
Byłem w trakcie pisania pracy, n.t tego, że astral na deksie to nic innego jak wykreowanie własnego świata i chemia, do tego upośledza naszą duszę podczas lotów - cel wysoki, jednak zabrakło mi materiałów, oraz innych osób chętnych do wypowiedzi na ten temat, ponieważ mało to tutaj interesował się OBE do tego stopnia, żeby pomóc mi w pracy, możliwe, że wznowię pisanie, bo robi się ciekawie.
Moją wiedzą, n.t astrala z miłą chęcią się podzielę z Nagniotem, już się tam do niego na gadu odezwałem, ale od pewnego czasu ma status z.w., więc liczę, że niedługo się pojawi.
Miałem kilka razy świadomy sen i to było coś niesamowitego (tworzyłem to co chciałem , latałem czy zmieniałem formę) jednak szybko się budziłem...
w sumie fajna alternatywa na odstawienie dragów jak by sie tak nauczył śnić na zawołanie :D
Jednak przed tym kilka spraw.
Mam pomocnego linka:
http://www.lucid.fora.pl/praktyka,13/ku ... ,2359.html
Właśnie w scream radio ulicznik. pl rockoteka zaśpiewali , close may eye go in dream.
Do jutra jutro wam opisze parę ważnych spraw.. Pa pa
Obudziłem sie jak zwykle w OSPUo czyli świecie wykreowanego przez umysł snu.
Było bardzo mistycznie stałem na ulicy przylegającej bezpośrednio do mojego domu rodzinnego gdzie się wychowałem. Była mgła dużo mgły bez ludzi, ciemność. stałem na środku i przyglądałem się uważnie wszystkiemu. Potem sen przeniósł mnie pod sam DOM pod klatkę tam spotkałem moich kolegów z dzieciństwa rozmawialiśmy i nagle usłyszałem syreny wybiegłem na ulicę po drugiej stronie i zobaczyłem kobietę z dzieckiem które to nie leżało w wózku tylko na ziemi w jakiś szmatach. kobieta płakała, nadjechał wielki samochód z którego wyszedł pielęgniarz lekarz, czy coś takiego, spojrzał na mnie uważnie i zabrał dziecko. Stałem obserwując nie wiedząc co robić i jak to interpretować.
Potem zapadła znowu mgła, a ja postanowiłem przenieść się do domu mego w śnie. Po prostu teleportować się.
udało mi sie tylko że zaryłem gębom o podłogę i nagle obudziłem się tu, a czułem na całym ciele takie wibrację jakby dusza dopiero co wróciła do ciała.
Tuz przed tymi wibracjami, takim rozchwianiem czułem jak przebijam się przez ciemna kleistą powłokę. To trwało tylko chwilę, ale uświadomiłem sobie, że ocknąłem się w tym samym momencie kiedy dusza wróciła i doświadczyłem tego już będąc trzeźwy na umyśle.
Wszelacy niefizyczni przyjaciele, anioły itp. to nasze cząstki ULTRA JA z przyszłości egzystujące w podświadomości i trwające wiecznie w astralu - mogąprzybierać dowolną, najbardziej odpowiadającą nam formę. Multiosobowość !
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.