konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Oxan jeszcze nie dostales dobrego kopa, mi tez kiedys sie wydawalo ze zycie mi juz nakopalo dobrze ale jednak nie. Kopy moga byc rozne, dle jednego smierc bliskiej osoby dla drugiego strata pracy dla trzeciego wyladowanie na ulicy.
Oxan ale i tak trzymam za Ciebie kciuki obys i Ty kiedys przestal z tym gownem. Zreszta trzymam kciuki za wszystkich z tego typu problemami bo wiem jak ciezko jest z tego wyjsc.
vest, tak w US
a co do kopa w dupę od życia, cóż na ten temat widzę mamy całkowicie odmienne zdania. inne co nie znaczy gorsze. ja akurat nie popieram tego typu rozwiązań. mnie one doprowadziły nad sam skraj przepaści. koszmar przeżyłem. upokorzenia, pogarda w jeden dzień stalem się szmatą, której sie ręki nie podaje. oj nakopano mi w dupsko wtedy. teraz mam jako tako. i tak się będę starał wegetować jakoś.a naprawdę taki program dla mnie by był optymalnym rozwiązaniem. ale niestety, nie dane mi bedzie pewnie normalnie żyć w nienormalnym kraju. bo czemu ćpun ma mieć lepiej niż normalny obywatel. nawet lekarz do którego chodzę powiedział, że to dla mnie optymalne rozwiązanie. bo nie widzi u mnie raczej innej opcji w tym stadium zaawansowania uzależnienia. no ale cóż. co kraj to obyczaj :-D
pozdro dla Ciebie Mastah
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Ewentualnie mógłby mi ktoś polecić ośrodek, który przyjmuje osoby z podwójną diagnozą? Byleby nie katolicki, monar raczej też odpada.
Wie ktoś coś o ośrodku "Familia" w Gliwicach? Jakie warunki, jaka atmosfera i ogólnie jak wrażenia?
W zasadzie to ja zwracam się z prośbą....chciałabym, a wrecz potrzebuje dowiedzieć się jak to wygląda w przeóznych ośrodkach odwykowych dla heroinistów. dokładnie hcodzi mi o niepisane reguły, kary, co można, czego nie można, jak wyglądają przepustki, czy wszedzie są, na jakich zasadach, czy kadra zarządzająca może je odrzucić, czy można mieć jakieś rzeczy osobiste. chodzi mi o wszystkie takie drobne i mniej drobne informacje. w necie jest tego strasznie dużo, wszystko pisane podręcznikowo, chciałam wcześniej trafić do ludzi, którzy sami przeszli takie ośrodki, kontaktowałam się z różnymi ośrodkami, ale żaden nie przestawił mi konkretnych informacji, wiec byłabym zobowiązana, gdyby komuś z Was chciało się mi odpisać. Oczywiscie nie zdążyłam tutaj przeczytać jeszcze wszystkich postów....i zaraz to uczynię, ale jesli ktoś mógłby to jakoś sprecyzować w jedną kupę, to byłoby mi łatwiej ogarnąć temat:)
Pozdrawiam
Mastah:
a możesz opisać jakie tam były jeszcze zasady??
hmmmm...ja nie biorę i nie brałam, ale mój partenr tak. Heroinę, jesli ktoś by chciał o to za chwilę zapytać. Jak wiadomo mogę na tym forum być z takiego powodu, by dowiedzieć się od ludzi, którzy to przezyli i byli w tym od środka jak to wygląda, a nie z podręczników i wikipedii.
Czytając Twojego posta myslę, otym, ze wiele ludzi moze się buntować nad danym schematem, zakazami, nakazam, utratą danych przywilejów, ale jak kadra zarządzająca mogłaby utrzymać wszystko w "kupie" gdyby nie pewne zasady ?? to chyba musi być, tym bardziej, że kazdy kto idzie do jakiegokolwiek ośrodka idzie z własnej woli-nie inaczej i tylko wtedy możliwe jest, że terapia coś da. Natomiast chyba każda osoba musi wiedzieć, że jest tam po coś, zajecia sportowe i wzysrkie inne z pewnością mają uczyć tego, by czwerpać przyjemność z innych czynności niż branie narkotyków. /ciężkie prace motywacji i dojścia do pewnego stanu nią, by móc się dowartościować. To jedynie moje przemyślenia, osoby, ktora nie bierze i nigdy nie była w ośrodku, ale jestem związana z tym problemem bo ukochana mi osoba jest w ośrodku i leczy się...
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
