mam pytanie - na lato chciałbym wystawić trichocereusa do ogródka do tunelu, a czy w zimie mogę go wstawić do szafy gdzie wraz z innymi roślinkami będzie miał 18 lub 12 godzin silnego światła WarmWhite ?
czy ktoś słyszał o sztucznym doświetlaniu kaktusów?
Przesadzanie, podlewanie, ekspozycja na Słońce:
a) przesadzanie:
Przesadzałem wiosną do doniczek 0,7 raza większych i wyższych. Przesadzając Lophophorę williamsi najpierw palcem (oczywiści w rękawiczkach nitrylowych) wyciągałem podłoże z boków doniczki. Jak już odkopałem wystarczająco korzeń Lophophory to wyciągnąłem ją do uprzednio przygotowanej nowej doniczki, w której już przygotowany był pumeks i lawa wulkaniczna. Przytrzymując kaktusa przysypywałem po bokach ziemią. Przesadzając Trichocereusa bridestii należy bardzo uważać na korzenie ponieważ są bardziej rozbudowane niż w przypadku Lophophory. Prawdopodobnie nie uniknie się wyrwaniu paru korzonków. Z tego względu, że wg. mnie Trichocereus jest bardziej wrażliwy należy wcześniej wysterylizować doniczkę. Ja i tak zrobiłem to w przypadku obu kaktusów. Do Trichocereusa użyłem zwykłej ziemi do kaktusów + podłoże dla Lophophory pod spodem tej ziemi (1/4 podłoża Lophophory). Sprawdza się doskonale. Trichocereus rośnie jak szalony + wypuścił po przesadzeniu odnogi (czy jak one tam się zwą ;).
b) podlewanie:
Po pierwsze nie podlewamy kaktusów od góry, a wylewamy na podstawkę, co znaczy, że doniczki, w których znajdują się kaktusy muszą mieć u spodu dziury.
Niestety większość ładnych doniczek (a przecież takie chyba chcemy) jest bez dziur.
- doniczki ceramiczne: bierzemy wkrętak i w wybranym miejscu u spodu próbujemy młotkiem bardzo delikatnie wbijać jednocześnie obracając cały czas wkrętak palcami. Raczej bym nie używał wiertarki, gdyż doniczka mogłaby pęknąć,
- doniczki plastikowe: bierzemy gwóźdź albo ten sam wkrętak, grzejemy nad palnikiem np. kuchenki - jednocześnie trzymając go szczypcami lub kombinerkami i przebijamy od spodu doniczkę (wchodzi jak w masło),
- doniczki metalowe: przebijamy gwoździem (wbijając oczywiście młotkiem).
Jak podlewamy. To jest w miarę prosto-nieproste (robimy to na wyczucie). W okresie zimowania nie podlewamy. Po drugie im dłużej na Słońcu stoi kaktus tym częściej, ale nie częściej niż raz na 1,5 tygodnia. Najlepiej sprawdzać palcem, czy ziemia jest przeschnięta na wiór, chociaż nie jest to adekwatne, gdyż na powierzchni może być wyschnięta od Słońca a u spodu jeszcze może być wilgotne. Najlepiej w lato co 1,5 tygodnia.
c) nasłonecznienie:
W okresie zimowym kaktus nie powinien stać na parapecie. Gdyż naświetlanie go w okresie zimowania spowolni wzrost w okresie letnim. Najlepiej niech leży w miarę z dala od okna np. na lodówce. Na parapecie w zimę może także skraplać się woda, dlatego stwarza to niesprzyjające warunki. W okresie zimowym nie wolno także narażać kaktusa na temperatury "grzejnikowe". W temperaturze pokojowej nie powinno mu się nic stać.
W okresie letnim, jeśli mamy młodego kaktusa, to należy uważać z ekspozycją na Słońce, żeby go nie spalić, przypalić, gdyż może obniżyć to znacznie odporność kaktusa i narazić go na infekcję, która często jest dla niego śmiertelna.
Proponuję pierwsze 7 dni przez 30 min na zewnętrznym parapecie. Jak młodziutki to 15 min.
Kolejne 7 dni przez 15 min. Potem zdjąć z parapetu i wstawić w cień na 15 min. Następnie na ekspozycję 30 min.
W następnym tygodniu ekspozycja 45 min itd.
W okresie intensywnego słońca i wysokiej temperatury lepiej oszczędzić kaktusy i nie wystawiać je na słońce na dłuższy czas (najlepiej nie dłużej niż 40 min).
Jak kaktusy się zaklimatyzują to można zostawić je na parapecie na 3h. Potem na 6h. A w końcu na cały dzień.
UWAGA! Zostawiając kaktusy w domu, a jednocześnie wychodząc z domu na dłużej narażamy je na wielkie nieszczęście zwane: niezapowiedzianą burzą.
Pozdrawiam wszystkich etnobotaników. Mam nadzieję, że pomogłem.
neuro ;)
PS. W pochmurne dni nie opłaca się wystawiać na zewnątrz kaktusów. Można co najwyżej zostawić je za oknem, żeby trochę się naświetliły.
Kaktusy najlepiej sobie radzą gdy im się zbyt nie przeszkadza.
Już kilka za mną, ten również wezmę na swe barki. Nie ze względu na ludzi, ale z szacunku do natury.
Stay tuned.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
