Jeżeli słyszałeś przypowieści starszych ludzi, to na pewno coś o tym wspominali. Państwo pozwala Ci się zaćpać ścierwem, tylko możesz ponieść tego odpowiedzialność karną. Z tym cięciem chuja i dworcem, też nie rozumiem analogii. Raczej nie obchodzi mnie to, czy jakiś pajac z pociętym ciałem znajdzie prace, bo to zależy od pracy i mentalności pracodawcy.
Ciesze się, że mogłem Ci odpowiedzieć.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Niestety ludzie nie dorośli jeszcze do anarchii.
wątpie ,by kiedykolwiek dorośli (mimo dyskusji z sundazedem nadal ,niczym krowa albo beton zachowuje swój sceptyczny pogląd wobec anarchii)
a jakby wszystko było legalne, to nie istniało by państwo i policja więc w sensie ogólnym jest to, tak jakby nie na ręke społeczeństwu.
tak ,zdelegalizowanie takich narkotyków to mimo wszystko dobry "wentyl bezpieczeństwa" -poza tym fakt nielegalności dragów i wszechobecna propaganda anty-narkotykowa pełni jednak rolę filtracyjną - mniej osób po nie sięga ,a to chyba lepiej. (zdaje sobie sprawę ,że to bardzo ogólnikowe wnioski ,ale jednak prawdziwe)
feydewey, e, już któryś raz piszę - przed wojną z narkotykami nie było problemu narkomanii. tzn. oczywiście, że był, ale w takim samym stopni jak teraz, o ile nie mniejszy. jedyny problem jest teraz, gangi, nielegalna produkcja narkotyków i dilerzy, którzy mają w dupie, czy sprzedają dragi osobie dorosłej, czy dzieciakowi z podstawówki.
Zielone Karty, o logikę mi chodzi. już odłóżmy te samobójstwa, bo widzę, że to ciężko przetrawić, ale czemu mogę sobie rozpierdolić mózg i wątrobę alkoholem, pobić własną żone i dzieci, rozjebać pół domu na agresorze, ale nie mogę podziurawić sobie płuc trawą, a potem leżeć spalony jak świnia przez pół dnia? pewnie, że pobicia i destrukcja są karalne, ale właśnie tak być powinno, a nie sam katalizator, który przecież różnie działa na różne osoby. nożem można pokroić chleb, albo kogoś zadźgać. może zdelegalizują noże?
Jestem czarownicą!!
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Zielone Karty pisze: Zdelegalizować Noże! Tak, to jest idea! Nie chce więcej widzieć noży.
innuendo pisze: A mnie łyżki wkurwiają.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
feydewey, e, już któryś raz piszę - przed wojną z narkotykami nie było problemu narkomanii. tzn. oczywiście, że był, ale w takim samym stopni jak teraz, o ile nie mniejszy. jedyny problem jest teraz, gangi, nielegalna produkcja narkotyków i dilerzy, którzy mają w dupie, czy sprzedają dragi osobie dorosłej, czy dzieciakowi z podstawówki.
Racja.
btw: idm ,zarzuciłbyś linka do płytki arcnym - flowers? (z tematu schizowa muzyka wspominałeś o tym dj'u)
nie ma offtopa!
feydewey pisze: już widzę tego samobójce ,który szuka estetycznych sposobów do samobójstwa - dbając o treść żołądka osób towarzyszących i zdrowie psychiczne ewentualnych świadków. samobójstwo to największy czyn egoistyczny - w dupie ma głęboko taki typek wszystkich poza sobą
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
