Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 960 • Strona 5 z 96
  • 443 / 7 / 47
Nieprzeczytany post autor: opiofan »
Sadziłem, chuja tam wyrosło...
Chętnie poznam ludzi z TripCity (tj. Trójmiasta) :hug:
Wszelkie trensiwa lub inne imprezki tematyczne w okolicy - słać PM %-D
https://www.youtube.com/watch?v=GKmEl6why6I
  • 25 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Hudy »
Rośnijcie główki! Bądźcie, zdrowe, duże i dawajcie więcej mleka niż całe stado krów :diabolic:
Uwaga! Użytkownik Hudy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 164 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: sue »
Ja rok temu pierwszy raz spróbowałem maku, był taki jak trzeba, duże okrągłe główki, biało fioletowe liście, zrobiłem makiwarę z 30, może 40 sztuk i nie mogłem utrzymać otwartych oczu, spałem jakieś 18 godzin a potem myślałem że wyrzygam obiad z pierwszej komunii. To było kurwa coś. Ku mojemu rozczarowaniu w miejscu gdzie rok temu zrywałem lekarstewko już nie rośnie, same chwasty. Za to kawałek dalej rośnie inny mak, niestety ten już nie wygląda na podręcznikowy przykład wysokomorfinowca. Czerwone płatki, grube owłosione łodygi i główki co prawda duże ale nie okrągłe tylko tylko mniej więcej takie "V", wiecie o co mi chodzi. Tworzące kąt ostry u dołu i rozszerzające się u góry. Mleczko jakieś tam mają bo urwałem ejdnemułepek i leciało jak z krowiego cycka. Robić zupkę? Jeśli tak to z ilu? Bravo, pomóż!
Uwaga! Użytkownik sue jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
sue pisze:
Ja rok temu pierwszy raz spróbowałem maku, był taki jak trzeba, duże okrągłe główki, biało fioletowe liście, zrobiłem makiwarę z 30, może 40 sztuk i nie mogłem utrzymać otwartych oczu, spałem jakieś 18 godzin a potem myślałem że wyrzygam obiad z pierwszej komunii. To było kurwa coś. Ku mojemu rozczarowaniu w miejscu gdzie rok temu zrywałem lekarstewko już nie rośnie, same chwasty. Za to kawałek dalej rośnie inny mak, niestety ten już nie wygląda na podręcznikowy przykład wysokomorfinowca. Czerwone płatki, grube owłosione łodygi i główki co prawda duże ale nie okrągłe tylko tylko mniej więcej takie "V", wiecie o co mi chodzi. Tworzące kąt ostry u dołu i rozszerzające się u góry. Mleczko jakieś tam mają bo urwałem ejdnemułepek i leciało jak z krowiego cycka. Robić zupkę? Jeśli tak to z ilu? Bravo, pomóż!
Jeśli ten mak ma makówki w kształcie V, oraz postrzępione liście (zamiast gładkich okrągłych przypominających sałatę) to na pewno jest to MAK WSCHODNI

Mak wschodni nie nadaje się do ćpania, nie ma w nim morfiny, jest trujący.

czyli z maku który znalazłeś możesz zrobić co najwyżej bukiet dla dziewczyny, bo naćpać to ci się nim na pewno nie uda
Ostatnio zmieniony 17 czerwca 2009 przez ksionc, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 164 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: sue »
Liście chyba są gładkie, kończące się zaokrągleniami. Chyba. Jeszcze sprawdzę. Ale niestety wszystko wskazuje na to że lipa. A jak spożyję to w postaci makiwary może stać się coś poważniejszego niż bełt, ból brzucha i zmuła?
Uwaga! Użytkownik sue jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Faithless »
sue pisze:
Liście chyba są gładkie, kończące się zaokrągleniami. Chyba. Jeszcze sprawdzę. Ale niestety wszystko wskazuje na to że lipa. A jak spożyję to w postaci makiwary może stać się coś poważniejszego niż bełt, ból brzucha i zmuła?
Byli tacy, co eksperymentalnie walili opium z maku wschodniego do kablach (HARDKOR). Co do podania doustnego- standardowo biegunka, + nieraz ogólne zatrucie. Może nie poczujesz poprostu nic. Ale opis tego maku wskazuję niemal jednoznacznie- także nie polecam tego walić.
Uwaga! Użytkownik Faithless nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 443 / 7 / 47
Nieprzeczytany post autor: opiofan »
Sadziłem, chuja tam wyrosło...
A jednak to stwierdzenie było na wyrost :diabolic:. Mam tylko małe pytanie - czy lepiej się bawić z makiem, który już ma wielkie biało-różowe płatki czy może z niewielkimi, niedojrzałymi makówkami (naprawdę raczej małe)?

Ciekawe jak wyjdzie ze spożytą eksperymentalnie makiwarą %-D.
Chętnie poznam ludzi z TripCity (tj. Trójmiasta) :hug:
Wszelkie trensiwa lub inne imprezki tematyczne w okolicy - słać PM %-D
https://www.youtube.com/watch?v=GKmEl6why6I
  • 2011 / 124 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
poczekaj, aż płatki opadną i jeszcze z tydzień. Zanim rozwiną się płatki jest straszna lipa bo prawie nie klepie, a dopóki są, żyją często na makówce (między płatkami chyba) takie skurwysyńskie żuki.

Więc poczekaj aż się wyniosą, jeśli nie chcesz z nimi walczyć o materiał. Byłem ostatnio zbierać, niestety wskutek ?zmian klimatu? mak był jeszcze nie do końca dojrzały. Przyniosłem TONY tego robactwa razem z materiałem.
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
  • 443 / 7 / 47
Nieprzeczytany post autor: opiofan »
O, dzięki. Z tym, że u mnie nie ma żadnych żuków na płatkach :).

A makiwara nie poklepała, chyba za mało dałem, trzeba będzie dalej pokombinować...
Chętnie poznam ludzi z TripCity (tj. Trójmiasta) :hug:
Wszelkie trensiwa lub inne imprezki tematyczne w okolicy - słać PM %-D
https://www.youtube.com/watch?v=GKmEl6why6I
  • 584 / 22 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mastah »
,żyją często na makówce (między płatkami chyba) takie skurwysyńskie żuki.
Masz przejebane. Nie dosc ze psy wszedzie, inne narkomany probuja zapieprzyc Ci temat, to jeszcze "skurwysynskie zuki" wpierdalaja Ci sie do interesu. Nie ciekawe jest zycie "rolnika".
America's C.R.E.A.M. team
ODPOWIEDZ
Posty: 960 • Strona 5 z 96
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).