Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 142 • Strona 5 z 15
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »

Wyobraź sobie a najlepiej wyjeb do kosza rzeczy typu wstyd, zażenowanie, sumienie, duma itd.

Jak bedziesz sie tym umartwiał to cienko cie widze w XXI wieku. Bedziesz w sumie nieszcześliwy.

oo o o o o !! dokładnie! taką drogą staram sie iść :) i wiecie jak jest zajebiście?
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
banshee pisze:
Wyobraź sobie a najlepiej wyjeb do kosza rzeczy typu wstyd, zażenowanie, sumienie, duma itd.
Jak bedziesz sie tym umartwiał to cienko cie widze w XXI wieku. Bedziesz w sumie nieszcześliwy.
oo o o o o !! dokładnie! taką drogą staram sie iść ]

Ale Ty dłubiesz w nosie przy ludziach! :huh: A było jeszcze:
To żaden wstyd.
Wstyd to według mnie dłubanie w nosie przy kimś. Albo przyjście do pracy w niewypastowanych butach bo się nie chciało. Z tym sobie raczej poradzisz.
Sorry, Banshee, nie mogłam się powstrzymać :-D
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
a to peszek!
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 33 / / 0
Nieprzeczytany post autor: libertine »
Serio was to obchodzi czy to wstyd czy nie? Indywidualna sprawa, której rozważanie kompletnie nie ma sensu i jest stratą czasu taką samą jak podrywanie banshee. Nic dobrego z tego nie wyniknie.
  • 93 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blessweed »
Pewnego razu naćpany kodeina ide uśmiechnięty do kuchni zrobić sobie coś do picia. Przechodze koło moich rodziców i tak patrze na nich, ojciec czyta gazetę, matka robi coś na kompie. I tak sie zastanawiam "oni nie mają pojęcia, że ich syn jest teraz naćpany". Wtedy było mi wstyd i czułem się źle. Na szczęście szybko to przeszło :D
a 25 groszy pi pi ma?
  • 321 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: astaroth »
[quote="Blessweed"]
Pewnego razu naćpany kodeina ide uśmiechnięty do kuchni zrobić sobie coś do picia. Przechodze koło moich rodziców i tak patrze na nich, ojciec czyta gazetę, matka robi coś na kompie. I tak sie zastanawiam "oni nie mają pojęcia, że ich syn jest teraz naćpany". Wtedy było mi wstyd i czułem się źle. Na szczęście szybko to przeszło ]

Często tak mam jak ćpam w domu, ale mi nie jest wstyd, tylko sobie chichocze :D
Meow.
  • 907 / 8 / 0
Ja lubie takie sytuacje, poprostu załącza mi sie taka fajna i miła rodzinna atmoswera i zjarany z rodzicami paczeć na tv wieczorami. %-D
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
hehe ja jak sie zjaram na chacie to też jestem aż za miła i wszystkim to śmierdzi. Gorzej było jak np koda mnie poskładała tak, że tylko leżałam i przysypiałam. I te dialogi " a co Ty, śpisz?" "a odpoczywam sobie"
ale o ile w przypadku zioła sytuacja mnie bawiła tak z kodeiną zabawnie nie bylo
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 352 / 100 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
przychylam sie do zdania czempiona (o dziwo) - to wstyd byc cpunem. Wszystkim ktorzy gadaja ze to jest takie ekstra daje jeszcze kilka lat praktyki. jeszcze troche rzeczy sie zjebie jak wyjdziecie spod piorek rodzicow. Skonczy sie tzw komfort cpania. Fajnie jest sobie wyjsc do szkoly, blauka, kana, rajcha, posiedziec ze starymi poogladac tv. Pewnie ze jest, gorzej jak zabraknie rodzicow. zabraknie peklu. zabraknie szkoly. Dopiero wtedy zdacie sobie sprawe jak bardzo dragi was "odstosowaly" do zycia w normalnym swiecie. narazie zyjecie sobie w takiej pierdolonej bance, ktora peknie. Albo zostaniecie na garnuszku u starych.

Kazdy mial piekne plany. Liceum piekne czasy, gdzie wlasciwie o gowno musicie sie martwic. Dach nad glowa, jest co do ryja wsadzic, od kogo pekiel wziac. konfrontacja z rzeczywistoscia sprowadza na ziemie. oczywiscie spora czesc skonczy z tym sportem zanim na dobre zacznie. Sporej czesci jednak zycie da w dupe i nie mowie tu o ladowaniu na bruku, zyciu pod mostem. Po prostu osiagniecie nawet nie polowy tego, co sie zakladalo w przeszlosci. Do tego dojda trudnosci z przystosowaniem, az w koncu melanz na maxa przez kilka lat. a potem.... potem mekka i naprawianie bledow. ot co czeka czesc was.

bezsprzecznie najlatwiej beda mieli palacze baki. twarde to juz inna bajka. da sie poplynac. mi stuka 5 rok praktycznie nieprzerwanego ciagu. zdalem mature, jestem na studiach. Moze zdam na kolejny rok, moze nie, to nie jest wazne w tym przypadku. ok osiagam swoje checkpointy, ale jakim kosztem. naprawa swojego zycia kosztuje wiele nieudanych prob, jebanej walki z jebanym nalogiem. totalnie bezstresowe podejscie do obowiazkow, bo przeciez " obowiazki" sa glupie, ustanowione przez spoleczenstwo z ktorym sie nieidentyfikuje. system jest pojebany. przeciez prawdziwa wolnosc to dragi, poszezaja umysl i horyzonty. daja mi to czego inni nie maja. jestem wybrancem etc etc. niestety po kilku latach wiekszosc bedzie chciala wrocic do tego spoleczenstwa, opuscic grono "wybrancow" i co... i gowno. tacy mocni a nie moga sobie poradzic z najprostszymi sprawami. takimi wybrancami jestesmy. ofiary wlasnego ego i chemicznej generacji. i nie mowie zeby sie pouzalac. To i tak moja sprawa. ja tak wybralem, moj BLĄD. uwazam swoj nalog za swoj BŁĄD. Najgorsze jest to skrzywienie, ktore usprawiedliwie wlasne ja. Taki mechanizm obronny naszej psychiki, tlumaczenie swoich ulomnosci niby wyzszymi wartosciami.

Ale zeby do tego dojsc i zrozumiec trzeby sie zćpunić. Parafrazujac: Sam sobie zgotowalem taki los. Kazdy cpun sam sobie taki los zgotowal.
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
  • 803 / 7 / 0
TenTyp pisze:
przychylam sie do zdania czempiona (o dziwo) - to wstyd byc cpunem. Wszystkim ktorzy gadaja ze to jest takie ekstra daje jeszcze kilka lat praktyki. jeszcze troche rzeczy sie zjebie jak wyjdziecie spod piorek rodzicow. Skonczy sie tzw komfort cpania. Fajnie jest sobie wyjsc do szkoly, blauka, kana, rajcha, posiedziec ze starymi poogladac tv. Pewnie ze jest, gorzej jak zabraknie rodzicow. zabraknie peklu. zabraknie szkoly. Dopiero wtedy zdacie sobie sprawe jak bardzo dragi was "odstosowaly" do zycia w normalnym swiecie. narazie zyjecie sobie w takiej pierdolonej bance, ktora peknie. Albo zostaniecie na garnuszku u starych.
Dobrze pojechane hehe
banshee pisze:

Wyobraź sobie a najlepiej wyjeb do kosza rzeczy typu wstyd, zażenowanie, sumienie, duma itd.

Jak bedziesz sie tym umartwiał to cienko cie widze w XXI wieku. Bedziesz w sumie nieszcześliwy.
oo o o o o !! dokładnie! taką drogą staram sie iść :) i wiecie jak jest zajebiście?
tia...

<?>nie mam $ na cpanie skad wziac?
<banszi> ja biore od mamy lub babci
<?>juz wzialem, nie moge, nie mam jak od nich skolowac
<banszi>a, no to nie wiem

Zaluje, ze nie skopiowałem do kutowych postow tamtego dialogu hehe

Verv pisze:
Ruetobas, na piedestał stawiam Cię,
LOL
Przemyślcie temat kindery, bo jaranie sie postem Ruetobasa, ktory z tego co pisze na forum ma:
-zaczal 2. cwiercwiecze
-skonczone studia i zajebista robote, ze moze sie "luzowac"
-samochod,dom i inne materialne klimaty...

to trochę inna bajka na którą trzeba samemu zapracować...

Jednak życie na kredycie jest łatwe, ciekawe i bezstresowe(czyt. zacpane). Zależy jak i o co grasz, bo konkurencji wiele. Dragi wydobędą ze mnie/ciebie to co dobre, pozytywne i całego skurwysyna z drugej strony lustra. Teraz pytanie który zawładnie? Ten wesoły zamuleniec po thc ograniczajacy sie do pytania skad temat kminiony etc to wg, mnie chuj nie pozytyw...
Druga sprawa dlaczego każdy z nas ćpa? Indywidualna sprawa. Trudno wnikać. Niektórzy mają juz horyzonta uświadomione, nie tłumaczą sobie otwieranie kolejnych "wrot percepcji" i nie lecza wszystkich zielskiem i kwasami jak niektórzy e-szamani, inni traktują dragi jako substytut szczescia.
Z fuką też nie ma przebacz, upomni się o zdrowie i psychike...
Nigdy nie balowałem z opiatami, więc nie mam porównania... ale wydaje mi się, że w teorii łapię temat działania opiatow, który jest zajebisty sam w sobie, ale najcześciej tragiczny w skutkach.
Ale zeby do tego dojsc i zrozumiec trzeby sie zćpunić. Parafrazujac: Sam sobie zgotowalem taki los. Kazdy cpun sam sobie taki los zgotowal.
Teraz to pozostało nam leczenie oparzeń xx stopnia po zabawie z ogniem i ostrożne używanie przy imprezce na grillu hehe. Ja mogę się śmiać i się śmieje z moich problemów, gdy inni twierdzą, że się staczam w dół. Nie muszę sobie wmawiać/lansowac, kiedy otoczenie twierdzi inaczej... Moje problemy w porównaniu do innych to nic więc nie mam prawa narzekać i się rozczulać, ale składać swoje zaniedbane lego i łapać zaległe checkpointy (dobre porówanie Typie ;-) )

edit:
Mimo tego lepiej przejechać się na ćpaniu "na sobie" w młodym wieku(do tego wyskoczyć z nalogu z mniejszym lub wiekszym poryciem), nie mając nikogo(odpowiedzialnosci) na głowie niż na kimś/mieć żal do kogoś/siebie przez resztę jebanego życia.
Wstawcie co chcecie, możliwości wiele. Mam nadzieję, że ktoś mnie zrozumiał.
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2008 przez yam'teoretyk, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 142 • Strona 5 z 15
Artykuły
Newsy
[img]
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny

Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.