Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 5 z 10
  • 705 / 16 / 0
ABBC3_OFFTOPIC

@Morfineusz, po co się męczyć z łyżką? Możesz sobie w szklaneczce czy nawet kufli z wodą, napojem czy alkoholem rozpuścić towar i wypić. Przy większej ilości płynu smakowego (jak np. sok pomidorowy) najczęściej gorzki smak amfetaminy jest ładnie zabijany i towar wchodzi w elegancki, bezinwazyjny i niepostrzeżony sposób.
Ryyyyyyyba!
  • 80 / 1 / 0
Dzisiaj byłem na jakimś nudnym treningu w pracy cały dzień. Nos, po tygodniowym ciągu mam, trochę rozjebany (może trochę bardziej), wjebałem temat do napoju i w sumie faza trzymała cały dzień. Zaletą niewątpliwie było picie tego gówna bez przypału, wszyscy pili kawkę, ja coś mocniejszego :P. Wada picia jest taka że, jebie mnie gardło z prawej strony na maksa, przełknięcie śliny to istny hardcore. Pije gorącą herbatkę i jak by lepiej, nie na długo ale zawsze. Już raz się tak urządziłem i jak mnie zaczęło napieprzać to sobie przypomniałem że, miałem tak nie robić ;( . Mam nadzieję że przejdzie do jutra.
  • 212 / 3 / 0
Czy istnieje możliwość, że amf podana w bombce działa mocniej niż ten sam towar sniffany? Czy istnieje możliwość, że przez wypelniacze fuka jakoś słabiej się wchłania przez śluzówkę?
Przytaczam taki temat gdyż kumpel przywozi czasem sztukę/dwie towaru który jest jeszcze mieszany z wypelniaczami przed sprzedaniem. On zarzuca bombki po około 300-400mg i jest wytrzaskany, twierdzi, że sniff robi go mniej, a ja idąc za wiedzą o biodostepnosci sniffam 2x 300-350 i jestem lekko pobudzony. Dodam, że nie mam tolerancji na stymulanty.
Ostatnio zmieniony 20 grudnia 2012 przez lytom, łącznie zmieniany 1 raz.
"Co Cię nie zabije to zryje Ci psychę"
  • 3854 / 316 / 0
lytom pisze:
Czy istnieje możliwość, że amf podana w bombce działa mocniej niż ten sam towar sniffany?
Nie ma takiej opcji. Biodostępność, mówi Ci to coś ?
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 212 / 3 / 0
lytom pisze:
ja idąc za wiedzą o biodostepnosci sniffam
Więc tak, mówi mi coś "biodostępność". Czyli to tylko ujebka kumpla, a ja jestem odporny na amfetamine :blush:
"Co Cię nie zabije to zryje Ci psychę"
  • 474 / 10 / 0
ja bombki 3 razy w życiu jadłem a spida wjebałem od huja i jeszcze troche, zawsze jak w klame sie wali to lepiej klepie niz w bombce, nie wiem ja bym bombki walił jakbym nosa nie miał chyba :-D . co tam ze przegroda nosowa krzywa jak wieża w pizie ale daje rade :cool:
  • 410 / 8 / 0
lytom pisze:
Czy istnieje możliwość, że amf podana w bombce działa mocniej niż ten sam towar sniffany? Czy istnieje możliwość, że przez wypelniacze fuka jakoś słabiej się wchłania przez śluzówkę?
Przytaczam taki temat gdyż kumpel przywozi czasem sztukę/dwie towaru który jest jeszcze mieszany z wypelniaczami przed sprzedaniem. On zarzuca bombki po około 300-400mg i jest wytrzaskany, twierdzi, że sniff robi go mniej, a ja idąc za wiedzą o biodostepnosci sniffam 2x 300-350 i jestem lekko pobudzony. Dodam, że nie mam tolerancji na stymulanty.
jesteś pewien, że to była feta? bo teraz można pełno spido-podobnych dragów dostać zamiast amf jeśli jakiegoś konkretnego źródła nie masz (przynajmniej w moich rejonach), a niektóre z nich właśnie lepiej wchodzą p.o
  • 212 / 3 / 0
Tak, potrafię odróżnić beta-ścierwo od amfetaminy. Muszę przetestować w końcu bombkę z tego sortu choć, pewnie okaże się, że macie racje i ta w ogóle mnie nie klepnie skoro sniff robi mnie słabo.
"Co Cię nie zabije to zryje Ci psychę"
  • 332 / 38 / 0
Ja osobiście wolę bombke jak w nocha, działanie wg mnie jest praktycznie takie samo z tym że jak daję się w nocha to po prostu szybciej wchodzi faza. Może jak ktoś często wali fuge to odczuwa różnicę w mocy w zależności od sposobu podania ale jak ktoś wali okazyjnie to jest to beż różnicy. Dlatego ja praferuje bombeczke, nie ma chujowych spływów i w ogóle po co sobie śluzówkę niszczyć.
Cash Rules Everything Around Me
C.R.E.A.M.
  • 477 / 77 / 0
CREAM pisze:
Ja osobiście wolę bombke jak w nocha, działanie wg mnie jest praktycznie takie samo z tym że jak daję się w nocha to po prostu szybciej wchodzi faza. Może jak ktoś często wali fuge to odczuwa różnicę w mocy w zależności od sposobu podania ale jak ktoś wali okazyjnie to jest to beż różnicy. Dlatego ja praferuje bombeczke, nie ma chujowych spływów i w ogóle po co sobie śluzówkę niszczyć.
Używajać scierwa, które wypłukuje witaminy, magnez czy wapń fakt, ze moja śluzówka lekko ucierpi jest naprawde mało ważny.
Uwaga! Użytkownik Seken nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 5 z 10
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi

Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.