Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
A co do pytania to pewnie składa się na to kilka czynników między innymi ciekawość, chęć zdobycia nowego doświadczenia i pewnie najczęstszy powód to tolerancja w kosmos jeśli chodzi o inne drogi przyjmowania
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
Zawsze rozpuszczam w zwykłej niegazowanej wodzie butelkowanej o temp. pokojowej, czyli w wodzie letniej.
To co ma się rozpuścić to się rozpuści, a nierozpuszczalne wypełniacze jak sama nazwa mówi, nie rozpuszczą się
Filtruję r-r przez filtr ze strzykawki i jednej warstwy chusteczki, po zmoczeniu i porządnym ściśnięciu grubość średnio wychodzi ok. 0.5ml i to w zupełności starcza, a w razie potrzeby tak przefiltrowany r-r filtruję jeszcze raz, ale metodą pt. "wata w kontrolce igły".
Tak przygotowany r-r nigdy nie wywołał pirogena czy ropnia/innego zakażenia po podaniu podskórnie, obok kabla czytam po przebiciu kabla, zdarzyło się to nie raz, a ilości płynu bywały nawet po 2-3ml.
Po takim incydencie staram się od razu owe miejsce rozmasować, a w przypadku "grubszego kalibru" rozmasowuję, lecę pod prysznic, polewam kilka minut najbardziej gorącą wodą i znowu rozmasowuję (ciepło rozszerza naczynia krwionośne i to co ma, szybciej się wchłonie).
Żyły zawsze czynne, zero problemów, a jedynie przez moją głupotę i walenie w to samo miejsce czy przypadkowe podanie obok wyłącza żyłę z użytku, chociaż zauważyłem, że też zależy to od jakiej żyły, bo czasami się dziwię, że jeszcze się udaje w tą konkretną w to konkretne miejsce podać
Strzykawki używam najczęściej o pojemności 10ml lub 5ml (zawsze pytam o te z gumowym tłoczkiem, imo o wiele lepsze), a igły to 0.5 lub 0.6.
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
Znając życie to i tak mimo to prędzej czy później po okablowaniu uliczną fuge przypierdole i jak znam siebie będzie to raczej kwestia lenistwa, gdy zostanie końcówka tematu i nie będzie mi się chciało iść po nowy, więc "przyoszczędzę" w ten sposób. Już kilkukrotnie zdarzyło mi się rozważać tę opcję. Póki co bez wcielania w zycie.
Natomiast jeśli by mi Adderall trafił to test iniekcji będzie robiony, ale prędzej będę mieć możliwość stestować metylofenidat iv.
25 maja 2020kacper791 pisze:
Po takim incydencie staram się od razu owe miejsce rozmasować, a w przypadku "grubszego kalibru" rozmasowuję, lecę pod prysznic, polewam kilka minut najbardziej gorącą wodą i znowu rozmasowuję (ciepło rozszerza naczynia krwionośne i to co ma, szybciej się wchłonie).
Po dzisiejszym robię przerwę
nie wiem ja edytowac post, czy powinien sie ten bąbelek robic ładuje to bardzo powoli na 3 razy nie mam zadnych sladow jak narazie minelo z 10godzin nadal troszke boli
było klute w dłonie
Powód: Scalilem , edytowalem
Jakiś żel nam się zrobił i tak nie czułem bo poćpany byłem.
05 lipca 2020KoniuFun pisze: zrobiłem dziś amfetaminy 1/3 grama w 3ml wody igła 0.4 szło bardzo opornie i pojawiał sie pombel puchło to miejsce możliwe że nie wbiłem sie dobrze ale krew sie pojawila w igle teraz mnie to miejsce delikatnie boli
nie wiem ja edytowac post, czy powinien sie ten bąbelek robic ładuje to bardzo powoli na 3 razy nie mam zadnych sladow jak narazie minelo z 10godzin nadal troszke boli
było klute w dłonie
tak naprawdę nikt z nas nie wie co sobie tam wstrzyknąłeś, to mógł być na przykład MgSO4, mógł być tynk, mogło być jakieś inne gówno, skąd my mamy to wiedzieć?
Jesteś idiotą wstrzykując sobie takie śmieci do krwioobiegu. Taka jest prawda.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
