Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 388 z 429
  • 6 / 3 / 0
dlaczego wpadam po medi w stan niepokoju? ogólnie leki ndri powodują u mnie duszności, zimne kończyny, to jakaś nerwica? są to jedyne substancje po których odczuwam popęd seksualny, ale zażycie kończy się zawsze niepokojem i lękami i stoje pomiędzy dziwnym wyborem: depresja vs nerwica i lęki. jak żyć? wybrać depresje i spokojne egzystowanie samemu w mieszkaniu czy mierzyć się z tym całym nadmiarem emocji, który wywołuje niepokój, aż do szaleńczych projekcji. obecnie sertralina 75 mg ed + medi 2x 10 mg, a potem na wieczór muszę się spalić weedem, żeby jakoś ten niepokój opanować. sam już nie wiem, chyba zostanę mnichem, a tyle fajnych dziewcząt chodzi po tym świecie, ale szkoda
  • 1341 / 269 / 0
no efekt zwiększonej produkcji noradr. przez żarcie ndri
przyczyną może być wszystko
dieta, brak ruchu
za duża dawka, medi bez spowolnionego uwalniania

ale stawiałbym że THC miesza, trudno, musisz wybrać
strasznie tam namieszane jest - THC, sertr i medi to turbochemia
histamina może się wydziela przez sporą ilość chemii w jelitach itd. i/ lub przez mizianie rec. endokann. przez THC które regulują odporność też - na przykład, organizm wymyśla zapalenie i jest w trybie walki i wydziela kortyzol kurwa tak se piszę czaisz rózne rzeczy mogą się wydarzyć
no młyn może się robić różny %-D
  • 1718 / 518 / 2
@revitalift Też stawiam na dowalenie do tego całego mixu THC na samym końcu które tylko pozornie pomaga, a tak naprawdę miesza jeszcze bardziej jak to @hubii wspomniał. Sam kiedyś tak miałem, że palenie/wapowanie THC przy medi powodowało takie efekty jakie wypisywałeś, więc zacząłem dodawać do THC CBD w proporcjach 70 suszu THC 30 cbd i jak ręką odjął cały niepokój po jaraniu kiedy przyjmuje się MPH, a i najważniejsze to tylko i wyłącznie waporyzacja suszu - samo to zmienia całkowicie wrażenia z przyjmowania ziółka, bo nie tracisz większości drogocennych substancji które ulegają spalania przy zbyt wysokich temperaturach. also nie zapominaj również o odpowiednim Set & setting przy konsumpcji ziółka, bo jak będziesz się nakręcał na złą fazę to nigdy nie będzie Ci ziółko robiło dobrze. z fartem
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 9 / 5 / 0
Ja mialem zaszczyt przecpac caly luty na metylo, jeden odblok 9 dni i pierwsze kilka dni gdy jeszcze nie zaczalem, w sumie zjedzone 6 paczek SR 20mg czyli 180tabletek wszystko sniffem. Powiem tak, jak sie zaczyna nie ma co grubo startowac bo tylko cisnienie wyjebie pod sufit, jak na ironie jest sie juz 2-3 dzien na non-stoperze to moglem przyjebac 50mg na jednego szczura i wtedy czulem ze moge snuc ostre fantazje seksualne o beznogich babach bo to mnie kreci tak nawiasem. Oczywiscie czuc roznice do fety, nie ma co, po fecie to az spyra lala sie sama ze skurczonego fiutka no i dluzej to wszystko trwalo przy rzadszych dawkach. Tutaj trzeba walic praktycznie co pol godziny ew. Jak sie przywali na raz 40-50mg no to wiadomo, ze potrzyma dluzej, ale taka gruba faza to moze max 1h a potem juz normalnie, poprostu pobudzenie i chec do "sprzatania" czy nawet taka meczaca gonitwa mysli, ze tyle chce sie zrobic, ze sie gowno w koncu robi. No i tak to wlasnie sie jedzie na metylo. Na pewno efekty uboczne slabsze niz po fecie adekwatnie do samego dzialania. Na nastepny dzien po zakonczeniu chociaz wyslowic sie normalnie idzie, ale spanie 3 dni z malymi przerwami na jakies zarcie, sklep itp. Podczas samej jazdy pregaba czasem jak mnie juz leb sciska od tej fazy czy lęki sie wkrecaja ze zaraz umre itp. i dobrze jest cos wmusic w siebie chocby po to zeby kipa byla wzglednie wilgotna, zeby sliny bylo. Takze jesli nie mamy dobrego zrodla amfibii to jest to sluszny zamiennik, przynajmniej wiadomo, ze nie ma tam jakiegos mydla, szkla czy innego syfu jak uliczna feta, gdzie w sumie nie wiadomo ile tam fety, a ile piochu. Mimo wszystko mialem troche zwale, ze tyle czasu zmarnowalem, standart, ale coz zrobic, jak sie wali to sie od tym nie mysli. Mimo wszystko, szczegolnie fizycznie, mniej wyniszcza od fety i to zdecydowanie bo jako osoba uczeszczajaca na silownie, spadkow nie mam praktycznie zadnych, choc w domu cos tam sobie cwiczylem w przerwach w gwalceniu lozka, zawsze cos. Po fecie spadki zawsze byly, a szczegolnie potem jojo z tkanka tluszczowa. Tyle w temacie.
  • 56 / 6 / 0
@EzotoriusMinimus no nie wiem sniffem tabletki. Mnie kopało mocno 70-80mg bez tolerancji. Efekty podobne jak opisujesz. fety działania nie znam.
  • 122 / 17 / 0
Na stronie GdziePoLek pojawiło się takie info o leku Atenza (przedł. uwalnianie, zamiennik Concerty, dawki 18, 27, 36, 54 mg): "Mamy informację od producenta, iż od poniedziałku 11.03.2024 lek będzie wprowadzany na stany magazynowe w hurtowniach. Pierwszych dostaw do aptek możemy spodziewać się w II połowie marca br. ". Tak że świetna wiadomość dla Concertowiczów, ciekawe jak będzie z tymi dostawami
  • 9 / 5 / 0
@mara02 Nie no jesli chodzi o sluzowke po itd wszystko bylo git majonez az bylem lekko zdziwiony po takich ilosciach choc w zasadzie jak przywalilem dobrze gleboko to mocna czesc szla na gardlo i od razu slinotok takze wychodzilo cos w rodzaju oralo-sniffa bo taki instant splyw i tylko czesc zostawala w nosie. Oczywiscie chodzilo rowniez o sam rytulal walenia w kimbalala bo bardzo to lubie, a jest zdecydowanie delikatniejszy od fety, ale to rowniez kwestia czystosci specyfiku. Bylem wczesniej zaznojomiony z holenderska pasta lub polskimi grudkami, kto wie jaka czystosc byla, ale mimo wszystko feta potrafi papier czy sreberko przezrec wiec to mowi juz samo za siebie. Tutaj jak wiadomo to tableteczki w blajstrze i gnieciesz ile Ci trzeba, na dodatek lubie sie bawic zeby zrobic puszek okruszek, lepiej wchodzi i co za tym idzie cisnienia tak nie wykurwia. Ogolnie jest sie bardziej taki "self-aware" i pewnie dlatego tez potem dochodzi sie do siebie bardziej cywilizowanie. Dlugosc powrotu do wzglednej rownowagi emocjonalnej jest porownywalny, ale jak wspomnialem, normalnie sie mowi co nie jest takie oczywiste na zwale po fecie, gdy czulem sie jak pol-debil nie mogac czasem wydusic pelnego zdania bez zawiechy, o nie wyraznej mowie nie wspominajac choc wydaje Ci sie ze mowisz normalnie, a ludzie patrza sie jak na uposledzonego i maja sluszne powody zeby tak sadzic. Jednak na dlugosc pelnego powrotu w moim przydadku ma tak sadze glownie wplyw nie sama substancja, ktorej akurat uzylem, a to jak jej uzywalem. Tak jak mowilem, gdy juz sie rozkrece i przejde etap "sprzatania" czy giercowania sa to fantazje erotyczne o kalekich kobietkach, wiercacych bezwstydnie swoimi kikutkami w miejscach publicznych, mniam, mniam. No, a jak juz sie zdecyduje na masturbejszyn to sztos za sztosem leci, a jaja nie przestaja twardniec, az przywale przynajmniej 450-600mg pregaby choc to tylko na chwile, szczegolnie gdy dalej jest towar, tyle tylko zeby sisior nie odpadl i zeby cos zjesc i napic sie na cieplo no i czasem trzeba ruszyc dupsko do sklepu. Tak czy inaczej, dopaminy nawet nie tyle nie mam co mam na minusie. Musi byc ostro skoro na trzezwo az mnie odrzuca jak mam chocby troche przeczytac tych wyuzdanych opowiastek. Nie tyle z jakiegos obrzydzenia bo to nadal mnie kreci tylko level wyuzdania jest tak srogi, ze mysle tylko jak mam nasrane do gara.
Peace.
  • 8 / / 0
zacząłem od 4 miesięcy brać escitalopram, depresja minęła jak ręką odjął, niestety metylofenidat zaczał dużo słabiej działac, wgl mam wrażenie że on wywołuje takie podkurwienie i lęki, (mam ADHD).
  • 1341 / 269 / 0
@kokojambo1995
tak esci i MPH mogą wzmacniać swe działanie wzajemnie i wychodzi, że stymulacja jest za duża i jest podkurwionko
spróbuj wziąć któregoś leku mniej, tzn ja bym spróbował, bo zara zjebę dostanę
albo wybierz tylko jeden
ale nie jestem lekarzem
Spoiler:
  • 6 / 3 / 0
ja też jestem na SSRI, aktualnie 50 mg sertraliny, ale kiedy biorę solo to po 3 dniach czuję się jak misiek leżący i marnujący potencjał przed TV, a kiedy co pare dni sniffne sobie trochę metylo, odrazu wraca chęć działania, popęd seksualny i taka jakaś nadzieja, że warto się starać. wiadomo, że wolałbym się bawić bez leków, ale niestety mój mózg i układ nerwowy nie jest przystosowany do życia w XXI wieku, na trzeźwo potrafię mieć zjazd dopaminowy taki, że diabeł prosi o autograf, na szczęście nie wierzyłem w żadną swoją myśl. teraz biorę leki ssri, a jak potrzeba to ndri. i chuj. pierdole całe czucie się pacjentem psychiatrycznym. po prostu uzupełniam neuroprzekaźniki jak cukrzyk poprawia gospodarkę insulinowo-glukozową. przeżyłem pojebane 10 lat życia i już nigdy nie chce przestać brać leków, mało tego - zacznę brać narkotyki - pierdolę całe społeczne stygmatyzowanie i mówienie co jest złe, a co dobre, bawmy się, byle z głową
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 388 z 429
Newsy
[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.