Generalnie to ja bym nie zalewał tyle wody do growbaga nie ma takiej potrzeby jak na dnie będzie 1/6 szklanki wystarczy spokojnie, jak teraz będziesz bezpiecznie przenosił grzybnie przecież jak pojawią się piny trzeba ją wietrzyć, jak dla tu już zjebales ta woda nie wyparuje wyobraź sobie nawet w 1%.
Trzymanie gdzieś za meblami za kanapami jeszcze szczególnie na podłodze gdzie zawsze jest zimniej niż przy suficie gdzieś wysoko na szafie zwykle nie wróży nic dobrego. Ja bym to miejsce zmienił na razie póki nie ma pinów może stać nawet i w szafie i tak nie powinno się baga otwierać do pojawienia pierwszych grzybków co może trwać nawet i 2 tygodnie zależy od warunków.
I w twoim przypadku martwił bym się temperaturą bo jest trochę za niska, światło to pół biedy moje rosną jak na drożdżach w kuchni wysoko na szafce gdzie jest minimalne światło, jest tam w sumie tylko jasno bo światło nie ma prawa tam docierać, ale temperatura to 25 stopni jak się w piecu pali więc mają cieplutko, dobrze paruje cały bag i rosną świetnie, teraz będę zbierał lada moment 3 rzut ale to chyba będzie ostatni bo wyrosły na ściankach i chyba będę musiał rozwalić ciasto, a i tak jestem mega zadowolony.
Wylej tą wodę z growbaga zostaw tylko troszkę na dnie, zwiń worek na 3 razy i zamknij klipsem wsadź do szafki najlepiej jak najwyżej zakryje ubraniami i czekaj co dzień zaglądaj na nie ale nie otwieraj worka wcale ani na minutę dopiero kiedy pojawią się pierwsze piny zacznij wietrzyć worek i spryskiwać ścianki nie grzybnie ścianki dla utrzymania wilgotności tyle nie ma w tym żadnej filozofii trzeba tylko zadbać o temperaturę granicę 23/25 st są odpowiednie niższe spowodują że woda słabo paruje i wolniej wszystko będzie się rozwijać.
Chciałem Was zapytać czy ten niebieskawo-zielony nalot to psylocybina, czy już pleśń? Potruję się jak zjem?
https://imgur.com/a/WBTxlkM
Dzięki za odpowiedź!
2x UP
To nie prawda że piny muszą się pojawić po 10 dniach, i miałeś do pojawienia się nie otwierać worka, możesz to spierdolic taką nadwrażliwością, weź tam jeszcze na sraj do środka może szybciej urosną.
Grzybnia wygląda okej, zostaw ją w spokoju postaw w temperaturze 25 st tak by worek parował zwiń szczelnie i nie otwieraj do pojawienia się pinów, mogą ci się pojawić za 3 tygodnie jak zjebales wszystko od początku.
Może nie mam dużego doświadczenia w hodowli, ale przypadek podobny jak twój przerobiłem już na własnym kicie. Imo twoje grzyby są jak najbardziej jadalne i nie pokazują oznak zakażenia pleśnią, tylko wygląda to na zwykły bruising psylocybiny. W moim przypadku coś takiego stało się po zbyt mocnym wachlowaniu grzybków przez energiczne otwieranie i zamykanie torby z kitem oraz przez zbyt mocne spryskiwanie wodą po ściankach, która najpewniej zlatywała z tych ścianek i grzybki "siniaczyła".
Na przyszłość postaraj się pryskać bardzo delikatnie i wietrzyć grzyby przez otwieranie torby na jakieś 5 min i wachlowanie od góry, a nie przez zaciskanie torby o ile tak do tej pory robiłeś.
W moim przypadku mam pewność, że wyglądające tak grzybki nadają się do spożycia jest to, że kit wyglądający podobnie do twojego miał normalny grzybowy zapach, a po ususzeniu egzemplarze posiniaczonych grzybków wyglądają identycznie jak te, które posiniaczyły się już po zbiorze. Co do kolegi, który pisał o tym, że grzybki porasta już grzybnia to faktycznie tak jest, ale nie jest to przeciwskazaniem do konsumpcji, ponieważ jest ona nieszkodliwa tak jak same owocniki. Mój growkit wyglądał tak przy drugim rzucie, obecnie jestem w trakcie czwartego, więc osobiście odradzam ci wyrzucanie kita, bo dalej może dać ci fajne plony : )
Masz wietrzyć 3/4 razy dziennie i pryskać ścianki co 2 dni zależności jak szybko grzybki będą pochłaniać wodę i ile ci ich wyszło, jak się pokazały to znak że dobrze robisz i lada moment będziesz zbierał owoce swojej pracy najlepiej wrzuć jakieś zdjęcie.
Moja grzybnia np wygląda już tak teraz wydaje mi 4 rzut dla tego jest już ich mało ale średnio i tak wyciągam 100/110 gram mokrych czyli około 8/9 gram ususzonych to ilość na kilka tripów więc nadal jestem mega zadowolony.
Zaczynam swoją przygodę z grzybkami i mam kilka pytań. Starałem się mniej więcej zapoznać w tym temacie co nieco przed zakupem growkita ale chce zdać się też na doświadczenie osób które już coś wiedzą o tym też w praktyce. Odebrałem wczoraj swojego growkita i zalałem na niecałą godzinę po czym odlałem wodę prawie „do zera” wstawiłem do growbaga a tego wypełniłem szklanką wody 220/240ml (czyli tyle co zalecało shroomit) i teraz mam pewne wątpliwości co do instrukcji wyżej wspomnianego sklepu bo mimo że pisali że ciastko ma moczyć się 16 godzin ale wyczytałem na wielu tego typu forach że ludzie odradzają na moczenie ciastka dłużej niż 1 godzinę więc tak też zrobiłem. Shroomit w swojej instrukcji zabrania otwierania growbaga od momentu pierwszego zamknięcia go aż do zbiorów bez żadnego wietrzenia tłumacząc to nowymi growbagami z filtrem hepa. I moje kolejne pytanie to czy rozsądnie będzie się trzymać tej instrukcji wbrew temu że wszyscy wokół zalecają wietrzenie kilka razy dziennie. Na stronie jest też napisane, że wiele Ludzi ma problem z grzybnią przez częste nagły zmiany wilgoci w growbagu więc nie wiem już sam czy wietrzyć czy jednak lepiej zastosować się do zalecen instrukcji od sklepu(odmiana to golden teacher).
Kolejnym moim pytaniem jest czy jeżeli growkit stoi w zacienionym miejscu bez bezpośredniego dostępu do światła słonecznego w pokoju potrafię mieć 25 stopni ale miejsce w którym stoi growkit jest zimniejsze i potrafi to być różnica kilku stopni tak np teraz jest 22 przy czym w pokoju mam 25 stopni. Najczęściej w miejscu w którym stoi growkit termometr pokazuje mi 20.5-21 stopni + czasami robi się cieplej jeżeli w pokoju są odpalone wszystkie media (do 23 stopni). Obawiam się też trochę że na moim growbagu od wczoraj pojawiło się tylko kilka kropel i nie jestem pewien czy wilgotność naga jest odpowiednia choć wydaje mi się że to przez temperaturę. Czy mógłby ktoś kto zna się na rzeczy pomóc ?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
