Czy to może mieć jakiś negatywny wpływ na właściwości?
Muchomory działają tak samo, jak dopalacze i po to zażywają je ludzie.
Te substancje mają też charakter uzależniający, bez nich życie będzie się wydawało szare i beznadziejne. To może ostatecznie doprowadzić do "efektu bramki" i otwierania się na nowe substancje, w poszukiwaniu podobnych efektów.
Cały czas pojawiają się nowe tzw. prekursory, czyli nowe dopalacze, które po przeprowadzeniu odpowiednich badań i opinii ekspertów wpisujemy na listę substancji zakazanych. Tak może być i tym razem - przekazał dr Paweł Grzesiowski
Dr Eryk Matuszkiewicz, toksykolog, w rozmowie z Medonetem podkreśla, że jedzenie muchomorów nie ma żadnych właściwości leczniczych.
– W jakimkolwiek rodzaju muchomora, czy to czerwonym, plamistym, wiosennym czy sromotnikowym, nie ma substancji, które pozytywnie wpływają na zdrowie – wyjaśnia.
Ale jednocześnie dodaje, że: – …w jego kapeluszu są środki halucynogenne. Osoby, które jedzą muchomora czerwonego mogą tylko osiągnąć stan odmiennej świadomości, wprowadzić się w halucyznozę, stan odurzenia, taki jak na przykład po zażyciu LSD.
W artykułach pisali o "wpisaniu substancji psychoaktywnych zawartych w muchomorze czerwonym do listy substancji zakazanych" i nie wiem czy to w kontekście sprzedaży czy też zbierania i posiadania.
Poza tym dlaczego temat "Amanita Muscaria - wątek ogólny" został zmieniony na "Amanita Muscaria- mdłości"?
Mowi ze w ogole bolu nie czuje .
A leki typi y
Traumon zel, dickfeniak nic nie dawaly.
Wydaje sie to super alternatywa do rycia żołądka prochami czy ryzyka uzaleznienia od opioidow.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Naczelny covidiota a obecnie wyniesiony na salony GiS przez Rudego Zbawcę Narodu zakaże sprzedazy AM.
Brawo wyborcy, szczęśliwej Polski już czas
Dwa dni temu przesadziłam z amanitą, zjadłam ok 5-6g suszu. Wzięłam pod wieczór, kompletnie mnie odcięło i doświadczenie lekko mówiąc nie bylo zbyt przyjemne, a raczej te momenty które pamiętam.
Bardzo martwię sie czy nie zrobiłam sobie tym krzywdy. Kolejnej nocy nie przespalam, rozumiem ze muszę wrócić do jakiejś równowagi i to może wymagać czasu, ale dzisiaj dostałam też ostrego ataku paniki, co nigdy mi sie nie zdarzało. Pędzące serce, rozpalone ciało, sama juz nie wiem czy fizycznie wszystko jest ze mną ok. Nadal nie czuje sie w pelni "sobą".
Dodam, ze jestem uzalezniona i dotychczas byłam w 2,5 letniej abstynencji od wszelkich środków zmieniających świadomość, a w am chciałam znaleźć wgląd w siebie. Mikrodawkowanie mi nie wystarczyło i probowalam wiekszych dawek, żeby doświadczyć czegoś głębszego niż lekka zmiana percepcji. Teraz mam poteznego moralniaka i strach ze zniszczylam cos co tyle czasu sobie budowalam.
Chcialam zapytac czy ma ktoś podobne doswiadczenie? Jak mogę sobie pomóc w powrocie do siebie, regeneracji? Mam sie czym martwić, czy tylko schizuję i za jakiś czas wrócę do siebie? :(
Ja bym to wzial za.lekcje. Jakby bylo fajnie to pewnie jeszcze bys zwiekszyla dawki. Moze dalej masz takie ciągoty .
Moze to bylo ostrzezenie grzyba .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Chcialam zapytac czy ma ktoś podobne doswiadczenie?
Możliwe, że przyjęłaś Pantherinę zamiast Muscarii, a ta jest dużo silniejsza. Uczucie "odcięcia" jest typowe dla dysocjantów, przy Muchomorze Czerwonym następuje raczej przy dawkach powyżej 10-15 gram, ale przy Plamistym to właśnie 5-6 gram. Dla kogoś, kto nie spodziewa się takiego efektu to z pewnością przerażające uczucie.
Bardzo martwię sie czy nie zrobiłam sobie tym krzywdy.
Kolejnej nocy nie przespalam.
Teraz mam poteznego moralniaka i strach ze zniszczylam cos co tyle czasu sobie budowalam.
Jak mogę sobie pomóc w powrocie do siebie, regeneracji?
Jak będziesz czuła się już na siłach to dokładnie opisz sobie to doświadczenie, jak się czułaś przed nim, w trakcie oraz po. Pomoże Ci się to zintegrować. Kto wie, może ostatecznie znalazłaś to czego szukałaś (lepszy wgląd w siebie?).
███ Moja strona o etnobotanice i konopiach:
██ »»»–––––––––► https://herbsman.pl ◄–––––––––«««
█ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
