16 lutego 2023ermac107 pisze: @markotyn
https://magicznyzielnikdziewanny.com/20 ... -poznania/To jest zwykłe pierdolenie, tak samo jak potrzeba "kurowania" muchomorów na parę miesięcy po zbiorach. To by było kurwa zbyt proste, żeby zwykłym napojem gazowanym można było cofnąć proces dekarboksylacji i przekonwertować musymcol z powrotem do kwasu ibotenowego. Szczerze, to byłbym zadowolony gdyby tak było, bo całe zeszłoroczne zbiory suszyłem w dehydratorze ~80°C i ratio MUS:IBO wynosi ~4:1, a zależałoby mi też na efektach stymulujących za dnia.UWAGA! po spożyciu grzyba lub ambrozji z niego przygotowanej nie należy pić gazowanych płynów (np. piwa, słodzonych kolorowych puszkowanych wynalazków). Muscymol w obecności gazowanej wody prawdopodobnie wraca do postaci kwasu ibotenowego.
Mam jeszcze jedno pytanie, ostatnie, promise. Czy rzeczywiście warto by przed wzięciem większej dawki (10 gramów czy coś podobnego, w sensie, żeby była już to dawna "ceremonialna") - i przy założeniu, że to mój pierwszy raz z amanitką - przez pewien czas (słyszałem o jakimś tygodniu, dziesięciu dniach) zażywać mikrodawki, bo jeżeli nigdy nie mając z muchomorem kontaktu pożrę z miejsca 10 gramów, mogę w ogóle nie poczuć efektów? Jeśli dobrze rozumiem, to ten pierwszy mikrodawkowy tydzień miałby służyć utworzeniu jakichś połączeń neuronalnych, bez których amanitki w ogóle nie poczuję.
Kurde, naprawdę nie wiem. Nigdy się jeszcze nie spotkałem ze stwierdzeniem, że niezbędne jest mikro dawkowanie na ileś tam dni przed pierwszym trip'owaniem, żeby móc czegokolwiek doświadczyć. Pierwszy raz brałem z przyjacielem, wjebaliśmy trzy średnie kapelusze bez blaszek jak krakersy, popijając wodą. Jedyne czego doświadczyliśmy to "drunk like state" (stan podobny do najebania się), "pijacki" movement, "lżejsza" głowa/ciało, lepszy humor i chyba nic poza tym. Niestety nie wiem ile te trzy kapelusze ważyły, gdybym miał zgadywać to w okolicach ~5g, efekty wydawały się być adekwatne do takiej dawki.
Podobno jest taki punkt na przedramieniu, pomiędzy tymi widocznymi ścięgnami, w odległości 2-3 palców od nadgarstka, jak się go uciska, to nudności mijają, możesz zjeść grzyba i podczas nudności sprawdzić, czy to prawda.
Edit: dobra, znalazłem tego posta. Tam jest rzeczywiście o tworzeniu nowych połączeń neuronalnych xd ale to może tak po prostu ubrał w słowa.
Strona 343, user Kamazz
The body or a conscious mind'
16 lutego 2023markotyn pisze:Jeszcze raz dzięki, dokładnie to, co chciałem usłyszeć :).16 lutego 2023ermac107 pisze: @markotyn
https://magicznyzielnikdziewanny.com/20 ... -poznania/To jest zwykłe pierdolenie, tak samo jak potrzeba "kurowania" muchomorów na parę miesięcy po zbiorach. To by było kurwa zbyt proste, żeby zwykłym napojem gazowanym można było cofnąć proces dekarboksylacji i przekonwertować musymcol z powrotem do kwasu ibotenowego. Szczerze, to byłbym zadowolony gdyby tak było, bo całe zeszłoroczne zbiory suszyłem w dehydratorze ~80°C i ratio MUS:IBO wynosi ~4:1, a zależałoby mi też na efektach stymulujących za dnia.UWAGA! po spożyciu grzyba lub ambrozji z niego przygotowanej nie należy pić gazowanych płynów (np. piwa, słodzonych kolorowych puszkowanych wynalazków). Muscymol w obecności gazowanej wody prawdopodobnie wraca do postaci kwasu ibotenowego.
Mam jeszcze jedno pytanie, ostatnie, promise. Czy rzeczywiście warto by przed wzięciem większej dawki (10 gramów czy coś podobnego, w sensie, żeby była już to dawna "ceremonialna") - i przy założeniu, że to mój pierwszy raz z amanitką - przez pewien czas (słyszałem o jakimś tygodniu, dziesięciu dniach) zażywać mikrodawki, bo jeżeli nigdy nie mając z muchomorem kontaktu pożrę z miejsca 10 gramów, mogę w ogóle nie poczuć efektów?
i wątrobe sobie roz&*iesz
Masz na myśli jednorazowe przyjęcie 10g suszu ta?
Ja kilkukrotnie przyjąłem taką dawkę, bądź nieco więcej w przeciągu 2-3 lat i na zdrowie nie narzekam. Skutki uboczne na drugi dzień? Poza tym, że się zajebiście wyspałem i byłem trochę zdezorientowany, bo nagle podczas fazy zasnąłem i obudziłem się na drugi dzień, to nic przykrego nie doświadczyłem. A w zeszłym roku przez parę miesięcy, 5 dni w tyogdniu dozowałem 1.5-2.5g suszu w kapsułkach i nie doszukałem się jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych, może poza lekką zamułką przez muscymol.
Jedyne co się odjebało, to tripując na wysokiej dawce (~10g) miałem przy sobie całą paczkę gum owocowych. Następnego dnia po odcięciu, obudziłem się z mordą pełną gum i pustych opakowań (alumniowych?) po nich. Mogłem się zadławić.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
