Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
06 czerwca 2020Ga416 pisze: Cześć, mam plaster fentanyl Actavis 25 - jest jakaś szansa wziąć to i.v? Jeśli tak, to jak to przygotować? A jeśli nie, to jaka forma będzie najwydajniejsza? Pzdr
================================================
Czy ktoś może przybliżyć w jaki sposób palić plastry? Sporo już w życiu robiłam, ale z folii jeszcze nic nie wciągałam ;D
Scalono. Nepenthee
Jakiejkolwiek.
Ja, na przykład, mam dziś szósty dzień bez niczego i jest to (aż dziwnie pisać) najdłuższy okres od naprawdę dłuuugiego czasu, z reguły jak były pustki to człowiek spod ziemi dosłownie w ten 3/4 dzień wyciągał, no i powiem, że też rumakować nie będę z pierwszą dawką jak coś się dziś trafi. W sumie to osiągnęłam chyba ten stan zdetoksowania organizmu (nie mylić z odtruciem totalnym), że zastanawiam się, czy warto to psuć. Ale nie jestem w stanie przeżyć tej utrzymującej się w szóstej dobie wrażliwości na dotyk materiału i ABSOLUTNIE NAJGORSZY jest przymus poruszania rękami, cała noc nieprzespana przez to, nogi bolą w oczekiwanych ramach + po treningu (tak, miałam takie 3 dni na te 6 że wypełzłam na łąki biegać z daleka od ludzi), już nie wiem jak opisać to wrażenie w przedramionach. Nie niczym chodzące mrówki pod skórą, bo to bardziej dreszcze, tylko bardziej jak przymus wykrzywiania stawu łokciowego pod nierealnymi kątami. Non-stop. No niechże to trochę odpuści. Tolperyzon KIEDYŚ na to pomagał, obecnie nie. baklofen KIEDYŚ na to pomaga, obecnie też już nie.
Wracając do kwestii dawek. Normalnie doszłam do punktu 1/3 setki na metanolu i.v. bez szaleństw ze strony oddechowej, ot, takie to było na rozpoczęcie dnia i niezwisanie z krzesła. Oczywiście było inaczej, jak byłam nasączona. Ale generalnie minimum plaster dziennie to szedł, i to taka opcja była jeszcze bez żadnych szaleństw i hedonizmu.
Jeszcze ja to ja, ale wybitnie nie mam ochoty pompować znowu kogoś żeby usłyszeć po przywróceniu oddechu, że "trochę żebra mnie przez ciebie teraz bolą", toteż zapobiegawczo po tych sześciu dniach zacznę, jak nalepka wejdzie, od ~1mg, może nawet nieco mniej, zobaczę czy/w jakim stopniu zdejmie objawy i ewentualnie dołożę. Mimo problemów z wkłuwaniem i dostępnością/ceną igieł (ostatnio), dołożyć zawsze można, w drugą stronę gorzej, wyznaję taką zasadę i PODKREŚLAM, ŻE ZACZYNANIE OD TAKICH DAWEK JEST IDIOTYZMEM JEŚLI NIE MACIE ZA SOBĄ HISTORII CIĄGÓW FENTANYLOWYCH, A NAWET WTEDY - NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. ŻEBY MI NIKT NIE WYRWAŁ Z KONTEKSTU, ŻE POLECAM PO PRZERWIE 1 MILIGRAM FENTASIA IV. Mówię tu o sytuacji, gdy 6 dni temu zmuszona byłam zejść z ostatniej dawki 1/3 plastra setki i.v. do zera przez te dni, a teraz ewentualnie by coś wpadło.
Oczywiście każdy ma trochę inaczej. Nie powiem, że się nie wkurwiam, jak biorę z kimś zachowawczo równą dawkę po przerwie i jakieś 5-10 minut po przygrzaniu siedzę i się zastanawiam, czy coś czuję poza zdjęciem łamańca, a jednocześnie kątem oka jestem zmuszona obserwować klatkę piersiową drugiej osoby i barwę ust. Załamać się idzie, jak szybko można dojść do punktu 'ściany' jeśli chodzi o naszego toksycznego ulubieńca.
Ciekawostka, z chęcią wymieniłabym domniemaną nalepkę na x porcji dobrego PST gdybym mogła (spoiler: obecnie nie ma czegoś takiego, te rzekome przebłyski są spowodowane w sporym stopniu obniżeniem tolerki herbatkowiczów na słabeuszach), czy nawet pszczółki. Profil o wiele bardziej mi odpowiada. Nie jest to żadna oferta, tak sobie tylko teoretyzuję w kwestii preferencji i jednocześnie daję jakiś znak życia jako post.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Bo ogólnie to była wersja 50mcg/dobę i łącznie w plastrze chyba z 17,5mg fenta. Mimo gęstej mgły z tego wiadra, długiego trzymania w płucach i używania balonika jednak mało musiałem z tego wyciągnąć bo z moją toalerką 300mcg powinno być ok a tutaj miałem dwie mocne (ale krótkie) fazy
Ja biorę fenta od roku, ostatnio starałem się zejść z dawkami, strzeliłem niecałe 2mg i za chwilę nie wiem jak się to stało bach zbieram się z ziemi. Ty dostarczasz 0,4mg co godzinę ! To o wiele za dużo jak na tolerancję 100mg majki dożylnie. Poodklejaj te plastry i zacznij za parę dni od 0,4mg podjęzykowo.
Możesz przegiąć,a poza tym marnujesz materiał
Ku przestrodze.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
