24 lipca 2024ledzeppelin2 pisze: Stan psychiczny Magika pogorszył się po tym, gdy otrzymał wezwanie do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Raper chciał jej uniknąć, symulując chorobę psychiczną, aż w końcu, zdaniem jego kolegów, faktycznie sobie zaszkodził."Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm" - opowiadał Rahim "Gazecie Wyborczej".
"No generalnie Magik miał od dłuższego czasu problemy z narkotykami, a problemy prywatne zaczęły go przerastać, naćpał się znowu - a los chciał że ostatni raz. Odkleiło Magika i zdecydował się wyskoczyć z dziewiątego piętra w drugi dzień świąt, pozostawiając kobietę i 3 letniego synka " - no tak nieprzyjemnie to brzmi. Wierzę w to, że udawanie niepoczytalnego ze względu na komisję wojskową mogło mu namieszać w głowie - wzbraniał się od wojska i to jest normalne przy tym, co zaczęli tworzyć i osiągać. Niestety większość osób zapomina o trybie życia jakie prowadził i jakimi używkami to nakręcał. Moim zdaniem to główne czynniki jego śmierci, a sama komisja wojskowa to dobre alibi do tego co odjebał.
Prób samobójczych w sumie to miałem chyba ze cztery.
Pamiętacie film - "Łowca jeleni" ?
Tak jak jeden z głównych bohaterów co grał z każdym w rosyjską ruletkę.
Po prostu mam wyjebane na wszystko.
Zacytuję fragment powieści Jungera - "Na wpół okolona hełmem nieruchoma twarz i jednostajny głos, któremu wtórował hałas frontu, robiły wrażenie niesamowite powagi. Widać było po tym żołnierzu, że wypróbował wszelki strach aż do rozpaczy i nauczył się już nim gardzić. Zdawało się, że nic mu nie pozostawało prócz wielkiej męskiej obojętności."
24 lipca 2024Verbalhologram pisze: Już to napisałem co też jest wspomniane wyżej, że większość samobójstw jest z bólu i przerośnięcia przez ciężar nie do udzwignięcia, a pytania dlaczego, są zadawane bo tak wypada się zamartwiać i jest to pytanie emocjonalnie retoryczne. Są granice zaciskania zębów i brania czegoś na tzw klatę.
ale jakoś się obudziłem, wkurwiony i trochę wystraszony, tyle to dało, że nie piłem przez miesiąc po tym incydencie
No offence - ale moim zdaniem to porównanie jest mega głupie. Osobiście wydaje mi się, że wszystko zależne jest od tego w jakim stanie jesteś - zdrowy/śmiertelnie chory - nie/poczytalny - trzeźwy/zrobiony, a poza tym to jaka jest główna przyczyna/y targnięcia się na własne życie, ale okoliczności i sposób w jaki chcesz to zrobić.
Nie napiszę co mógłbym mieć w takowej sytuacji w głowie, może byłby to niesamowity natłok myśli, a może pierdolony wachlarz wspomnień - tych dobrych i złych, a może tylko dobrych lub tylko złych - nie wykluczam zwyczajnego zobojętnienia, kamiennej, zimnej postawy gdzie miałbym wyjebane na to co było, a przede wszystkim jest teraz, ale i będzie później. Nie chcę rozmyślać nad tym co miałbym w głowie stojąc na niestabilnym taborecie z zaciśniętą pętlą na szyi. Nikomu tego nie życzę, a mimo że miałem myśli o samobóju, to byłem i jestem zdania że jest to selekcja naturalna. Niemniej jednak dodam, że moim skromnym zdaniem to trzeba mieć naprawdę kurwa jaja aby się targnąć na własne życie poprzez powieszenie się/podcięcie żył/skok z wysokości która nie jest pewna i każdy kolejny sposób który sprawia że nie zdychacie natychmiastowo, a w cierpieniu/bólu/z sekundy na sekundę. Jeśli zdecydowałbym się na to, a zależałoby mi na czasie to tylko i wyłącznie na Jaworka, a ewentualnie wpierdolił coś co by mnie odcięło na szynach, a pociąg dokończyłby ten akt. Uważam też, że użycie ku temu liny czy też inne, równie popularne sposoby są niesamowicie nudne, niech ludzie wkładają w to więcej fantazji i finezji - co im zależy? Zostawiam bez komentarza już osobniki które decydują się na zrobienie tego w rodzinnym domu, na strychu, w piwnicy lub ogródku - tam gdzie własna matka/ojciec/rodzeństwo Cię zdejmuje
Wszystko zależy od tego jakim jest się człowiekiem.
No, a to co jest po śmierci to już inny temat.
Żaden żywy tego nie wie.
Ale każdy z nas kiedyś umrze.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
