Mniejszą zostawiłem bo za mała i trochę zjedzona.
https://ibb.co/KDfJNz4
15 września 2020zielarka19 pisze: U mnie też już są. W ten weekend zamierzam obskoczyć tyle lasu, żeby porządnie się obłowić
Jak już nazbierasz, to możesz pochwalić się w tym temacie ;) poszukiwania-swietego-grala-2020-t70094.html
31 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze:
Daj proszę znać, jak wszystko wyszło, bom ciekawa niesłychanie
Coś po 16tej przy okazji robienia papu zrobiłem płyn na muchy. Wsunąłem płaską łyżeczkę imbiru mielonego, popijając herbatą. Odmierzyłem 12g czerwonej i zalałem niewielką ilością nieparzącej w palec wody z odwróconej osmozy. (co jakiś czas taplałem kapelusze w wodzie i tak za każdym razem)Po ok. 0.5h zlałem płyn przez sitko do słoiczka odciskając miąższ z płynu(za każdym razem tak postępowałem) i ponownie dodałem wody i płaską łyżeczkę imbiru, bo zrobiłem łyka i niezbyt mi podeszło. Zjadłem co miałem zjeść i ponownie zlałem płyn, oraz trzeci raz zalałem tym razem wrzącą wodą dodając hibiskusa na dosmaczenie i dokolorowanie. Ponownie zlałem płyn. Po czasie na przegryzienie zacząłem sączyć płyn. Sączyłem powoli bo smakowało mi to coraz bardziej odpychająco, mdło-nijako. Dorzuciłem 2x lokomotiv i odpaliłem muzykę. Wyszedłem zajarać. kolejny ciężki łyk, a to jeszcze połowa nie zeszła po ponad 0,5h
Znowu posączyłem i znowu na fajkę, bo nie mogłem na ten płyn już patrzeć ani go czuć. W domu jeszcze zapach suszących się grzybów, w tym amanit. Niestety fajka zjarałem pół z obawy o pawia. Położyłem się na chwilę, bo jestem trochę śpiący. Kolejny łyk. Japierdolekurwa. Upiłem 2/3. Znowu się kładę, bo mnie mdli i chce mi się spać. Nie chciałem leżeć, żeby nie przysnąć i nie patrzeć na słoik z płynem to poszedłem do kuchni zamieszać grzybami co się suszą. Po jakimś czasie zwrot akcji i bieg do łazienki. Płyn i posiłek z wielką prędkością opuszczają mój żołądek. Ostatni zwrot tak mnie mocno szarpnął, że poczułem to na jajach i czułem jeszcze przez jakiś czas, zanim nie rozchodziłem
Nie wiem, czy po wszystkim spadł mi cukier, bo jak już żołądek się uspokoił to chwyciło mnie na słodycze. Ogólnie coś tam posmyrało, bo czuję, że będę spał jak dziecko dzisiaj. Jestem wyluzowany, lecz trzeźwy. Jest tak jakoś inaczej. Po zwrocie akcji miałem chwilę nieogaru i nie potrafiłem napisać posta, więc teraz poprawiam.
Ogólnie od zwrotu akcji cały czas obmyślam jak to efektywniej przyjąć następnym razem i jedyne co mi do głowy przychodzi to lewatywa
Muszę dodać, że wcześniej zjadłem pół średniego na surowo a także całego, dużego, smażonego na patelni, wcześcnej opanierowanego w jajku i bułce tartej i mi smakowało.
Też mi się trafił setny post o zwrocie akcji
To jak zaproponowanie komuś, komu nie wchodzi wódka, żeby nie pił z kieliszka, tylko butelkę na raz.
Nie masz nawet pojęcia ile kapsułek trzeba by użyć, by upchać tyle suszu, co jak przypuszczam i tak by nie pomogło.
15 września 2020zielarka19 pisze: Bo niestety muszę się przejmować takimi szczegółami jak zdobywanie normalnego pożywienia, kasy na czynsz itd..
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
