Niedługo ban na eti, więc zamówiłem sobie gieta. Przy okazji flualpry i diclazepamu, bo przecena. No i 5 tabsów "180mg 3mmc", bo przecena.
Miałem czekać do weekendu ale myślę - chuj tam wcześnie jest (15:30) to zajebe, benzo na zwałe i ciśnienie jest to jutro normalnie wstanę do pracy
Odważyłem 10mg eti, podzieliłem na dziesięć w miarę równych części i zabrałem się za 3mmc.
Zmieliłem dwie tablety, wciągnąłem, curva gorzej bolało niż 3mmc w krysztale. Dwie godziny później poszło trochę eti (około 1mg) i było si.
Odezwał się kumpel czy gramy w lola, no spoko. Jeszcze tabsa w nos, za jakiś czas następna i trochę eti.
Potem pamiętam wylizywanie resztek eti z lusterka, walenie "na oko" przy pomocy długopisu, szukanie o drugiej w nocy "zaginionej" tabsy 3mmc, którą chciałem przed pracą zajebać co by w miarę żywym być. Na 5:15 budzik.
Wstałem o 7, szef mnie obudził. Wybelkotałem coś o tym, że się się czuję ale za chwilę będę.
Znalazłem resztki tych tabsów (przed snem zbierałem z podłogi i podwórka pincetą i obślinionym palcem), zajebałem i zataczając się pojechałem do pracy. Czułem się oczywiście całkowicie trzeźwy.
Po drodze kupiłem redbulla co by mnie na nogi postawił i gitarka.
W pracy posiedziałem z godzinę może, cały czas wypisując do znajomych czy nie mają tablet na ogar. Stwierdziłem że dzisiaj nie robię, więc udając chorego zrzygałem się obok szefa i poszedłem w pizdu.
Po drodze do domu wydzwaniałem za tabletami, bo w końcu dzień wolny, a położę się wcześniej spać i jutro normalnie do roboty pójdę.
Całe szczęście nikt mi o 8 czy 9 rano nie chciał przywieźć. Prawie wybrałem się 60km do dilera z telegram po 4mmc ale stwierdziłem, że to chyba głupi pomysł.
Zacząłem za to napierdalać MXiPr - i okazało się, że mxipr, 3mmc i eti to super mix. Po każdej kresce prawie mnie odcinało, kosmiczny błogostan. Leżałem na łóżku myśląc - taaaaaaak, to jest relaks, tego mi było trzeba. Co jakąś godzinę dorzutka aż mi się worek skończył - czyli koło 14 kiedy to sobie smacznie usnąłem.
Jutro też chyba chory będę :/
Podziel się posiłkiem, chamie
Ja po eti i 3mmc 2 dni byłem odcięty grzebałem coś po śmietnikach :]
Sęk w tym, że benzo było w prochu i wrzuciłem za dużo, przez co puściły hamulce. Zawsze były blottery albo tabsy.
No cóż, ciekawe jak wyglądałem w pracy, bo z tego co narzeczona mówi nie bardzo - jak wstała rano do pracy to akurat waliłem kreskę z dywanu, miałem ujebane okrutnie szkła w okularach i zataczałem się jak najebany. Nawet tego nie pamiętam.
No cóż, miał to być pożegnalny wyskok z 3mmc, którego nie kupuję większych ilości przed banem. Wyszło jak wyszło, jeszcze nie żałuję
Podziel się posiłkiem, chamie
Ja wczoraj na nocce w robocie fetę brałem ale tylko i wyłącznie w tym celu zeby zwiększyć swoją produktywność i wytrzymać od drugiej w nocy do 10 rano. Kurwa z połową chłopaków magazynu nawiązałem jakieś kontakty. A z typem na przeciwko mnie co stał na taśmie przegadałem z 4h o serialach i jakiś głupotach (a że kolo 10 lat młodszy jak sie później okazało i na bank nie siedzi w narkomańskich tematach chyba se pomyślał że ja po prostu z natury taki kurva komunikatywny typ jestem xD ). Jednak mimo wszystko 8 godzinne napierdalanie paczek zrobiło swoje i później mimo fetunga - ledwo ogarniałem. Ale że to była moja pierwsza nocka w tej firmie to szefo zmiany mnie pochwalił że dobrze zapierdalam i częściej widział by mnie na nockach lol. Jak bym tam pawia zajebał ( a cisneło mnie momentami bo nic nie jadłem 24h i zaczalem jebac krechy + mega wysiłek ) to bym na bank z tej roboty wyleciał xD
Ale z innej strony wyszedłem z takim jednym "melanżownikiem szos na peta" i po tyradzie o tym jak to balował i ćpał w Ustce 2 miesiące a teraz musiał wrócic do miasta bo nie miał za co żyć nagle wyjebał do mnie czy mam fetę xD także najwidoczniej jak ktoś na tej hali był w klimacie to przynajmniej domniemywał że coś ze mną jest nie halo xD
Podziel się posiłkiem, chamie
I jak można haftować po benzo ?? Tak się wgl da ? :D
Ogólnie nie ćpam w robocie już rok ponad, więce jest git. Wcześniej leciało co popadnie, w ostatniej fazie upadku byłem całymi dniami nakokszony, potem jeszcze najarany i najebany.
O wydajność nie dbałem chyba nigdy, calkocie hedonistyczne pobudki mnie do tego skłaniały.
Podziel się posiłkiem, chamie
11 września 2021WujekMorda pisze: Ćpałeś w robocie 3mmc. Puściłeś pawia obok szefa - niezły z Ciebie krejzol Sajko ;O
Ja wczoraj na nocce w robocie fetę brałem ale tylko i wyłącznie w tym celu zeby zwiększyć swoją produktywność i wytrzymać od drugiej w nocy do 10 rano. Kurwa z połową chłopaków magazynu nawiązałem jakieś kontakty. A z typem na przeciwko mnie co stał na taśmie przegadałem z 4h o serialach i jakiś głupotach (a że kolo 10 lat młodszy jak sie później okazało i na bank nie siedzi w narkomańskich tematach chyba se pomyślał że ja po prostu z natury taki kurva komunikatywny typ jestem xD ). Jednak mimo wszystko 8 godzinne napierdalanie paczek zrobiło swoje i później mimo fetunga - ledwo ogarniałem. Ale że to była moja pierwsza nocka w tej firmie to szefo zmiany mnie pochwalił że dobrze zapierdalam i częściej widział by mnie na nockach lol. Jak bym tam pawia zajebał ( a cisneło mnie momentami bo nic nie jadłem 24h i zaczalem jebac krechy + mega wysiłek ) to bym na bank z tej roboty wyleciał xD
Ale z innej strony wyszedłem z takim jednym "melanżownikiem szos na peta" i po tyradzie o tym jak to balował i ćpał w Ustce 2 miesiące a teraz musiał wrócic do miasta bo nie miał za co żyć nagle wyjebał do mnie czy mam fetę xD także najwidoczniej jak ktoś na tej hali był w klimacie to przynajmniej domniemywał że coś ze mną jest nie halo xD
Nooo Dobrze jest napchać kichy przed szuraniem wiadomo- potem się średnio chce wpierdalać.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
