Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4250 • Strona 304 z 425
  • 2372 / 315 / 0
Ok, a to sorcik z dzisiaj. Lewa strona Wawy. Pół na pół resztki poprzedniego brązu + nowa świeża dostawa. Ten poprzedni i tak był niezłym kozakiem, ale ten nowy naprawdę urywa dupę.... Zarzucałem w życiu najróżniejszy hel, głównie z marketów DNM, łącznie z tzw. #4 (92% diacetylomorfiny po analizie w Energu Control) ale aż takich "zgonów" jak po tych lokalnych sortach to nie zaliczałem :)) Jak pukam w granicach 100-120mg, to jedyne na czym się koncentruje, to dojść z łazienki do pokoju, nie zasypiając gdzieś na kiblu, (albo co gorsze, gdzieś po drodze)....i znowu kurwa mi się to nie udało... :) A naprawdę koncentruję się w chuj mocno, bo w domu są inni lokatorzy, a ostatnio jeden dobijał się i pytał czy żyję i co tam robię pół godziny... ;)

[ external image ]

[ external image ]

[ external image ]
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 591 / 144 / 0
Tak [mention]AlienForms[/mention] chwalił ten materiał, że postanowiłem pomimo detoksu go spróbować. Miałem dzisiaj małą imprezę rodzinną, gdzie zjadłem 4 mg klona(bo już zaczyna telepać i detoks od benzo się wydłuży), do tego 3 kieliszki wódki, a później hen hen w drogę, w miejsce gdzie hel rośnie na drzewach. I powiem Wam, że materiał jest PRZE-ZA-JE-BIS-TY. Ściągnąłem sobie 5 buchów, co by zatkać dupe w drodze do domu i całą drogę przenooodowałem. Wyśmienity gorzkawy smak, zapach. Jedyny minus to ilość, ale mimo wszystko warto pod tym drzewem zostawić 120 zł za 2 sztuki.

[ external image ]
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2372 / 315 / 0
[mention]thermogrippp[/mention] to ten najświeższy z dzisiaj ?? Nie wczorajszy itp tylko najnowsza dostawa ?? Bo jutro po to jadę :-D
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 591 / 144 / 0
Tak to ten świeżak. Cudowny jest. Teraz odpaliłem trzy strzały i powędrowałem na ścianę.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
[mention]AlienForms[/mention] [mention]thermogrippp[/mention] tylko pozazdrościć. Ze starych czasów pamiętam, że na warszawskich Bielanach można było takie pyszności dostać. Ale to było z 10 lat temu.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 591 / 144 / 0
[mention]drmjp[/mention]
Z 10 może ze 12 lat temu z Bielan paliłem jeden z najlepszych materiałów z jakimi miałem do czynienia w życiu. Był taki brązowo-czarny w cholernie twardej zbitej na chama kości, że do rozłupania potrzebne były narzędzia. Pływał po folii elegancko, zamieniał się w taką czarną grubą krople i się nie wypalał pod koniec za szybko, tylko jeszcze można było gonić po lotnisku do wielkości łebka od szpilki.
Miałem z nim okazję jedynie parę razy razy i się skończył, ale po każdym paleniu schodziła mi skóra z nosa, bo tak kiedyś miałem, jak wjechał w mój organizm kozak nad kozaki.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 68 / 4 / 0
elouu,
ja jeszcze nie mialem stycznosci z tym lewobrzeznym sorcikiem, musze popytac ludzi... od dluzszego czasu chodze w jedno miejsce do Ojca/syna na prażke i tam się zaopatruje, towar 6-7/10 nigdy nie ma popeliny ale czasem zdarzy sie lepszy :) pozdroo dla grzejników z wwa
  • 591 / 144 / 0
Na osiedlu u mnie też był ojciec z synem. Razem handlowali, potem ojciec się wpierdolił, syn poszedł do paki i kilkanaście lat temu ojcu się zmarło na skręcie.

Rodziny handlujące to częsty widok i niekiedy w chuj smutny.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
26 listopada 2017thermogrippp pisze:
[mention]drmjp[/mention]
Z 10 może ze 12 lat temu z Bielan paliłem jeden z najlepszych materiałów z jakimi miałem do czynienia w życiu. Był taki brązowo-czarny w cholernie twardej zbitej na chama kości, że do rozłupania potrzebne były narzędzia. Pływał po folii elegancko, zamieniał się w taką czarną grubą krople i się nie wypalał pod koniec za szybko, tylko jeszcze można było gonić po lotnisku do wielkości łebka od szpilki.
Miałem z nim okazję jedynie parę razy razy i się skończył, ale po każdym paleniu schodziła mi skóra z nosa, bo tak kiedyś miałem, jak wjechał w mój organizm kozak nad kozaki.
Oj tak, Bielany w drugiej połowie lat 2000 to było coś. Dużo lepiej niż po prawej stronie. Po wejściu i.v. kilka razy musiałam reanimować kumpla, bo towar nie zapowiadał się na jakiś bardzo mocny, a dosłownie zwalał z nóg. Tęskno za tamtymi czasami :rolleyes:
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2372 / 315 / 0
[mention]thermogrippp[/mention] - zdaje się (lol...no wiadomo ;)), że ogarnęliśmy ten sam Bielański stuff ;) Ciemna, w chuj twarda kość (tutaj jakieś 0.8g), jeszcze takiego czegoś nie widziałem. Ale sam hel po prostu - FIRE!!

[ external image ]

[ external image ]

Parę lat temu, podczas ostrego rocznego ciągu, leciałem głównie na helu z dark marketów (90% z NL) - oczywiście każdy reklamowany jako "Best uncut stright of the brick heroin Grade A+ (co najmniej A+) - ceny tak średio 50E. I żaden z tych sortów nie umywa się do tego co można nazwać "osiedlowym" towarem!! Można było (i pewnie jest ale już nie siedzę w temacie marketów) naprawdę dobre sorty w podobnej lub trochę wyższej cenie, ale to głównie z DE i prawie zawsze jasne. heroina Holenderska po 50-60E/gram, po przerobieniu do iv, bywałą wręcz czerwona, co świadczy o niezłym dojebaniu manitolu.... Jak towar jest jasny (może być ciemny, ale po konwersji do iv jest jasny) to często oznacza to właśnie ogień i czysty stuff. To samo z tym "żuczkiem" na folii - widziałem ćpunów podniecających się, bo ich kropla wyglądała jak bursztyn, albo była ślicznie czerwona.....To właśnie efekty manitolu i pewnie innych dodatków. Popatrzcie na filmiki na YT o Afgańskich czy Pakistańskich helupiarzach, którzy pewnie towar mają prosto z Talibskich laboratoriów - w każdym razie przez wiele rąk to nie zdąrzyło przejść. Ich heroina - brown czyli H3, jest kurwa wręcz biały!! A jak nie biały-biały, to bardzo jasny beż! Po wrzuceniu na folie i pogrzaniu robi się czarna jak smoła kropla, która zostawia (tak zostawia a nie że zupełnie bez śladów) ślady, ale takie czyste! Bez jakiś dziwnych spalonych miejsc i przypalonego nie wiadomo czego.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
ODPOWIEDZ
Posty: 4250 • Strona 304 z 425
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.