30 października 2019tomte pisze: cholesterol i tłuszcze zwierzęce są podstawą przy produkcji hormonów, dlatego podobno dieta ketogeniczna podnosi poziom testo
06 listopada 2019fearnoevil pisze: Tylko jak robicie badania, to najlepiej tydzień bez seksu
fajny a zjebales jedną głupia uwaga.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Zresztą napisz, co jest złego w tym stwierdzeniu. Wiesz, że po seksie będą inne wartości, prolaktyna się zwiększy i obniży dopamina, co może lekko obniżyć teścia, a nawet jak tego nie zrobi, to sama prolaktyna jest już powodem do obaw? I mówię o seksie, a nie o fapie, bo ten nie wpływa tak na to. I mam gdzieś co mówią badania, bo sam sobie takie mogę zrobić i to zobaczyć, każdy inaczej reaguje na wszystko. Rzucam wyzwanie, zrób testy po np. tygodniowym codziennym maratonie i po np. dwóch tygodniach abstynencji. Jak pokażesz wyniki i będzie jak mówisz, to miałbyś podstawy do wywalenia posta do pojemnika na trolle, chociaż każdy organizm działa inaczej, i jak ja pokażę Ci swoje, to już nie miałbyś takiego prawa. Ja nie mówiłem, że większy teść będzie na wstrzemięźliwości, bo tak nie jest, seks pobudza jądra do produkcji, ale chodziło i wyniki badań. Jak idziesz na krew się zbadać, to idziesz na czczo, czy najedzony? Na czczo. To znaczy, że jestem z sekty niejedzących, czy chodzi o prawidłowe wyniki, które pokażą normę organizmu, a nie zawyżone/zaniżone wyniki przez jakiś inny odczynnik, gdzie każdy zewnętrzny odczynnik chcemy zlikwidować w miarę możliwości, aby wyszły wyniki najbliższe prawdzie?
Proszę o połączenie postów.
Suplementy:
ZMA
TRIBULUS
Ewentualnie D-Aspartic Acid
jej piękno mroczy a ludzie wzywają pięknie 'pomocy!'
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
