I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Chociaż to jest niewiarygodne, aż mnie zastanawia czy człowiek który jest "spowolniony w czasie" szybciej się porusza.
Przykładowe moje czynności które dokonałem w czasie 15 minut, od zapalenia
przygotowanie wiadra, wymieszanie mj z tytoniem>wiadro>czekanie na 3 osoby>bat,skręt(jak kto woli)>znowu bat>wiadro + czekanie na innych>spalilem papierosa>obrałem i zjadłem pomarańcza>sprawdzilem czas a tu 15minut
a tyle co my nagadaliśmy w ten czas to jest nie pojęte dla mnie że to trwało ledwo 15minut.
Obserwował kiedyś ktoś z was kogoś kto jest "spowolniony w czasie"?
Nawet teraz myśląc na trzeźwo wiem że cały trip trwał 6h i podczas tego tripu miałem 10^24 rozkmin ale mam poczucie że to trwało nie więcej niż sekundę ale nie dłużej niż dekadę.
Inny przykład:
Zaczyna się trip patrze na zegarek 17:34. Godzinę później spoglądam 17:42.
Złapałem zwieche 18:21, po kilku minutach naglę się ocknąłem że zamuliłem, godzina 19:35.
Aj, co tu dużo pisać dla mnie czas na psychodeliku jest nieskończony. W głowie tripa mam zapisanego z tagiem "czas trwania: nieokreślony" :P
W kosmosie nie ma czegoś takiego jak czas i jest on jedynie wymysłem ludzi.
oglądałem kiedyś taki program i tam gościu się wypowiadał, że palacze baki są idealnym przykładem tego zjawiska, bo podczas zjarania czas załamuje się.
Wchodzimy do pokoju i siadamy.
Po 20 minutach spoglądamy na zegarek, a tam dopiero 2 minuty mineły.
Spowodowane jest to tym, że nasz mózg nie potrafi odtworzyć momentu kiedy weszliśmy do pokoju i powstaje złudzenie, załamanie czasu.
Mi osobiście się to bardzo często zdarza i to nawet na trzeźwo i to jest właśnie dowód na to, że czas nie istnieje.
Nasz mózg sprawia, że raz pewne chwile płyną wolno, a raz mijaja w mgnieniu oka.
Więc podsumowując.
Czas to tylko złudzenie !
Związki psychoaktywne działają na mózg, a mózg odpowiada za poczucie upływu czasu i wszystko jasne ; )
Niech sam wybiera co ważne.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.