Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 4 z 14
  • 2052 / 506 / 0
Prawdziwi jesteśmy tylko trzeźwi. To nasz naturalny stan umysłu. alkohol i inne narkotyki go po prostu zaburzają.
Sprawiając, że nasze zachowania/emocje/myślenie/widzenie się zmieniają.
  • 257 / 11 / 0
Ale pijemy żeby ten stan umysłu zmienić - jedni by mieć fun i być pro bo robią coś zakazanego np nastolatki a drudzy by zabić złe rzeczy telepiące się po umyśle, by poczuć się loooźno w głowie. I to nie jest wtedy prawdziwe? Bo w oparach alko?
Oko za oko, za ząb. Dlaczego kurwa za pieniądze?
  • 2052 / 506 / 0
Ale pijemy żeby ten stan umysłu zmienić - jedni by mieć fun i być pro bo robią coś zakazanego np nastolatki a drudzy by zabić złe rzeczy telepiące się po umyśle, by poczuć się loooźno w głowie. I to nie jest wtedy prawdziwe?
Po alkoholu ludzie są w stanie robić rzeczy, których normalnie by nie zrobili. To zarówno w pozytywnym sensie jak
i negatywnym.
Alkohol zmienia zachowanie tak jak każdy narkotyk. Równie dobrze możecie sobie wmawiać, że amfetamina/katemina/MDM/kokaina wyzwala to co w ludziach prawdziwe.
  • 187 / 2 / 0
Alk jak i inne narkotyki wyzwala w nas to czego nam w życiu brakuje, to takie moje osobiste zdanie :cheesy:
Uwaga! Użytkownik sportowiec89 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 257 / 11 / 0
KapitanAizen pisze:
Ale pijemy żeby ten stan umysłu zmienić - jedni by mieć fun i być pro bo robią coś zakazanego np nastolatki a drudzy by zabić złe rzeczy telepiące się po umyśle, by poczuć się loooźno w głowie. I to nie jest wtedy prawdziwe?
Po alkoholu ludzie są w stanie robić rzeczy, których normalnie by nie zrobili. To zarówno w pozytywnym sensie jak
i negatywnym.
Alkohol zmienia zachowanie tak jak każdy narkotyk. Równie dobrze możecie sobie wmawiać, że amfetamina/katemina/MDM/kokaina wyzwala to co w ludziach prawdziwe.
Praktycznie się z Tobą zgadzam, ale moja przekorna natura pyta: W takim razie jak jem czekolade, ktora swoim składem wpływa na moj musk to moje zachowanie też jest "nieprawdziwe"? Masz racje, ze po alko zachowujemy sie "nienaturalnie" ale tu chodzi o to, że po alko wyłażą z podświadomosci różne gówna, złe sprawy, doświadczenia, traumy, coś co spychamy na dno rozumu na codzień po to by żyć w miarę normalnie i się nie rozsypać. Alko polooźnia te granice i "przepuszcza" częśc tych gówien. Stąd niektórzy robią się agresywni, napastliwi. Na przykład ja. Na codzień "normalna" zmieniam się po alko w wkurwiającą wściekłą sucz. Bo w mojej głowie jest zbyt dużo pływającego gówna i zażyciu alko niestety wycieka mi coś spod kopułki. To jest powód - to jest niby to to co we mnie prawdziwe..
Oko za oko, za ząb. Dlaczego kurwa za pieniądze?
  • 1934 / 108 / 0
lepiej niech ta czekolada zostawi ci ten twoj "musk", halo halo gimbaza...

zgadzam sie alkochol jak kazdy narkoty znieksztalca rzeczywistosc i postrzeganie ale trzeba sie tez zgodzic ze po czesci wyzwala w nas to co w nas gleboko drzemie, niektore blokady spoleczne ktore byly nam wpajane od dziecka a ktorych nie jestesmy w stanie przelamac na trzezwo z czystym umyslem bo sa zakorzenione w nas bardzo mocno, a chcielibysmy to zmienic... i podobnie jest z kazdym innym narkotykiem plus dodatkowo robimy tez to czego na trzezwo bysmy nie zrobili i nawet niechcielibysmy tego zrobic.. wiec wedlug mnie troche wyzwalaja nas narkotyki i puszczaja te blokady spoleczne ktore chcielibysmy przelamac na trzezwo ale rowniez zeby nie bylo tak kolorowo i rozowo dorzucaja od siebie rozne zachowania i dzialania ktore niechcielibysmy zeby w nas wyzwalaly i to sie nazywa potem moralniak na afterze czyli dzien Po :)

swoja droga tak sobie myslalem ze po duzej czesci to jacy jestesmy, nasze nastroje i charakter zalezy od chemii zwyklej chemii ktora krazy po naszym mozgu to czy jestesmy leniwi, agresywni, rozmowni, otwarci czy zamknieci w sobie, czy lapiemy depresje itp to wszystko reguluje chemia, jest to troche smutne ze zalezy to tylko moze i az miedzyinnymi od takich zwiazkow jak dopamina, serotonina czy noradrenalina.

mnie ostatnio zlapala mocna depresja ktoregos dnia, tak ze az chcialo sie plakac myslac o tym bezsensownym zyciu i wtedy zrobilem sobie mocna kawe i dorzucilem dmaa ktora podbija noradrenalnie minelo zaledwie 20-30min a moje myslenie zmienilo sie nagle o 180 stopni, poczulem chec rozmowy, nastroj sie poprawil jak i chec zeby cos zrobic, lekki usmiech na twarzy, pewnosc siebie powrocila a decyzje ktore ciezko bylo mi podjac przed 30 minutami teraz podejmuje w mgnieniu oka bez jakiegos rozczulania sie i wrocilo zdecydowanie jak i odpowiedni poziom agresji jaki powinien byc u kazdego prawdziwego faceta co najlepsze po zakonczeniu dzialania depresja nie powrocila juz po przestaniu dzialania owych srodkow...
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 4024 / 375 / 951
KapitanAizen pisze:
Prawdziwi jesteśmy tylko trzeźwi. To nasz naturalny stan umysłu. Alkohol i inne narkotyki go po prostu zaburzają.
A socjalizacja, codzienny natłok informacji i wzorców, narzucony rytm życia, konwenanse etc. nie?

Jak najbardziej możliwe jest zatem, że narkotyk, a raczej jego sensowne użycie, jest w stanie wyzwolić to co prawdziwe a na co dzień stłamszone. Inna rzecz, czy jest to akurat alkohol.
shacodupa pisze:
Masz racje, ze po alko zachowujemy sie "nienaturalnie" ale tu chodzi o to, że po alko wyłażą z podświadomosci różne gówna, złe sprawy, doświadczenia, traumy, coś co spychamy na dno rozumu na codzień po to by żyć w miarę normalnie i się nie rozsypać. Alko polooźnia te granice i "przepuszcza" częśc tych gówien. Stąd niektórzy robią się agresywni, napastliwi. Na przykład ja. Na codzień "normalna" zmieniam się po alko w wkurwiającą wściekłą sucz. Bo w mojej głowie jest zbyt dużo pływającego gówna i zażyciu alko niestety wycieka mi coś spod kopułki. To jest powód - to jest niby to to co we mnie prawdziwe..
Po mojemu z Twojego opisu wynika, że alko wyciąga, ale nie wyzwala - bo jak rozumiem całe to ujawnione po alko gówno o którym piszesz nie odpływa gdzieś poza Ciebie, tylko tak czy inaczej wraca na miejsce żeby dalej się kisić?
  • 2052 / 506 / 0
A socjalizacja, codzienny natłok informacji i wzorców, narzucony rytm życia, konwenanse etc. nie?

Jak najbardziej możliwe jest zatem, że narkotyk, a raczej jego sensowne użycie, jest w stanie wyzwolić to co prawdziwe a na co dzień stłamszone. Inna rzecz, czy jest to akurat alkohol.
Jednak jest też szansa, że wyzwoli w nas coś co nie jest częścią naszej natury np w przypadku alkoholu:
- Nie przejmowanie się normami społecznymi
- Kleptomanie
- Nie uzasadnioną Agresję

Psychodelików też to dotyczy. Często pojawiają się na nich odczucia, które ni jak nie ukazują nam prawdziwego ja np: depersonalizacja. Czy to, że czułem się wazonem - oznacza to, że jest to moja prawdziwa natura?

Jak, więc rozpoznasz czy to co oferuje Tobie narkotyk jest Twoim prawdziwym "ja" a co tylko ułudą stworzoną przez Twój mózg?

Co innego, że niektóre substancje potrafią pokazać świat z innej perspektywy, z czego na trzeźwo możemy wyciągnąć wnioski, zmieniające nas samych. Jednak to jest droga, która wymaga już po samym eksperymencie dużo pracy nad swoim postępowaniem. Bo to, że wiemy jacy chcemy być - nie czyni jeszcze nas takimi. Zmienienie swoich uwarunkowań, przyzwyczajeń i zachowań jest dosyć długim i czasem bardzo trudnym procesem.
  • 83 / 1 / 0
"in vino veritas, in aqua sanitas"

W winie prawda, w wodzie zdrowie :)
  • 4024 / 375 / 951
KapitanAizen pisze:
Jak, więc rozpoznasz czy to co oferuje Tobie narkotyk jest Twoim prawdziwym "ja" a co tylko ułudą stworzoną przez Twój mózg?
To samo tyczy się przecież tzw. trzeźwości, prawda? Rozpoznanie, o którym mówisz czy dalej konstruktywne wykorzystanie tego to już sprawy (czy problemy) wtórne, bo tak czy siak musimy przyznać, że możliwość wyzwolenia w człowieku czegoś prawdziwego przez substancję psychoaktywną istnieje.
KapitanAizen pisze:
Co innego, że niektóre substancje potrafią pokazać świat z innej perspektywy, z czego na trzeźwo możemy wyciągnąć wnioski, zmieniające nas samych. Jednak to jest droga, która wymaga już po samym eksperymencie dużo pracy nad swoim postępowaniem. Bo to, że wiemy jacy chcemy być - nie czyni jeszcze nas takimi. Zmienienie swoich uwarunkowań, przyzwyczajeń i zachowań jest dosyć długim i czasem bardzo trudnym procesem.
Jasne. Co do alkoholu konkretnie - tu moim zdaniem bardzo ciężko o konstruktywną zmianę, ponieważ zazwyczaj upojenie skutkuje nagim wyładowaniem (agresji, żalu, czy z innej strony - sympatii) które następnie, z uwagi na powodowane przez alkohol zaburzenia pamięci, orientacji i myślenia, nie zostaje w żaden sposób przepracowane.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 4 z 14
Artykuły
Newsy
[img]
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi

Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów

Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.