Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 4 z 5
  • 1615 / 29 / 0
Na MDMA człowiek jest raczej pozytywnie nastawiony do wszystkiego. Ogarnia go empatia do ludzi i miłość do całego świata. Wątpię żeby ktokolwiek pod wpływem tej substancji miał jakieś zabójcze myśli, albo byłby w stanie kogokolwiek skrzywdzić.

No chyba, że ktoś chory psychicznie...
  • 591 / 8 / 0
Nie zawsze MDMA działa tak jak opisałeś, kiedy w głowie ma się tylko RUSH po za dużej dawce, to nawet mogło by pchnąć kogoś do popełnienia morderstwa. Oczywiście w przypadku gdy;
-Chęć zabicia kogoś siedzi w nim głęboko od dawna.
-Nie jest doświadczony z odmiennymi stanami świadomości.
-Ktoś go wkurwi.

ataki agresji pod wpływem MDMA się dzieją i nikt nie zaprzeczy. Co nie zmienia faktu, że po psychodelikach to uczucie musi być wspaniałe /odsyłam do poprzedniego mojego postu w tym temacie/
  • 705 / 16 / 0
Co do agresji po MDMA zgadzam się z przedmówcą, sam kiedyś tego doświadczyłem, chociaż z natury jestem raczej opanowany to kiedyś tam po krążkach zacząłem punktować kolegę za to że się zaśmiał (chyba za to, bądź co bądź powód był śmiesznie błahy, na pewno nie prowokujący).
Dodam że nowicjuszem w temacie nie byłem i nigdy przedtem ani potem po XTC nie zachowywałem się w ten sposób. Możliwe że zawiniła za duża dawka i permanentne niewyspanie.
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2012 przez Bakoosiowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Ryyyyyyyba!
  • 1951 / 15 / 0
Ostatnio ze znajomymi, będąc pod wpływem meskaliny, rozmyślaliśmy o tym jakby to było kogoś zamordować. Druga część ekipy podobno się wystraszyła, że im to w nocy zrobimy, bo tak bardzo się na tę idee napalaliśmy. Potem była jeszcze sytuacja, że kumplowi niewygodnie się leżało, bo kamienie go dźgały, jak wypaliłem "wiesz, zawsze mogę ci nogi połamać, to kamienie nie będą zawadzać" to nie wiedział czy się śmiać, czy panikować i spierdalać w las %-D
  • 365 / 2 / 0
Niewiem czy ktoś czytał Gomorrę Roberta Saviano? Autor opisywał jakoby młodzi chłopcy na usługach mafijnych rodzin, wspomagali się MDMA w akcjach. Podobno książka jest wynikiem śledztwa autora za które jest teraz ścigany w kraju.
  • 562 / 29 / 0
Jeśli chodzi o psychodeliki to myślę że mogłyby zarówno powstrzymać przed morderstwem(mała szansa, zdaję sobie sprawę, ale zawsze jakaś jest), podkręcić chęć mordu, jak i ją osłabić. W przypadku kogoś zdeterminowanego, i zmotywowanego jest to dużo trudniejsze ale psychika ludzka jest skomplikowaną i kruchą budowlą, a wrzucenie psychodelika to trochę jak jej zburzenie, i dotarcie do podstaw. Wystarczy żeby naruszyć jeden z elementów, a wtedy plan z wierzchu wyglądający na logiczny, uzasadniony, i przemyślany zacznie wydawać się absurdalny.

Wiele zabójstw zostaje dokonanych pod wpływem emocji, w furii, chwilowym zamroczeniu, w takich przypadkach istnieje duże prawdopodobieństwo że podanie MDMA odniosłoby pozytywny skutek.

Podejrzewam że istnieje też inny gatunek morderców - chłodnych badaczy rzeczywistości, eksperymentatorów którzy mordują tylko po to by sprawdzić jakie to uczucie, takich którymi nie kieruje nienawiść, pragnienie zemsty, lęk, czy interesy. Tutaj jest bardzo mała szansa by odwieść ich od zamiaru dokonania zbrodni. Zdaje mi się że uczucie miłości do innych istot nie przeszkodziłoby takiemu zimnemu „badaczowi” pozbawić je życia, ale to są tylko takie moje rozważania teoretyczne.
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 382 / 8 / 0
Legenda o Wikingach jedzących muchomory przed bojem raczej nie ma poparcia w faktach. Sagi tego nijak nie potwierdzają. Wydaje się prawdopodobne, że był to tylko pomysł paru skandynawskich profesorów z XIX w., z czasów, kiedy kultura europejska i amerykańska zaczynała odkrywać nowe środki psychoaktywne i ludzie bywali skłonni się ich doszukiwać i ogólnie tłumaczyć nimi wszystko to, co do tej pory było niejasne. Polecam "Emperors of Dreams" Mike'a Jaya, choć oczywiście trzeba się postarać, by to zdobyć. (A skądinąd bardzo chciałabym tę książkę przetłumaczyć... gdyby ktoś znał kogoś potencjalnie zainteresowaego wydawaniem takiej literatury - kojarzę Okulturę, ale nie mam z nimi kontaktu - będę dźwięczna za podpowiedzi...)
  • 3309 / 22 / 0
0202122 pisze:
Na MDMA człowiek jest raczej pozytywnie nastawiony do wszystkiego. Ogarnia go empatia do ludzi i miłość do całego świata. Wątpię żeby ktokolwiek pod wpływem tej substancji miał jakieś zabójcze myśli, albo byłby w stanie kogokolwiek skrzywdzić.

No chyba, że ktoś chory psychicznie...
To taka odpowiedź absolutna. Zabił po MDMA? Musiał być chory psychicznie. Jakby był zdrowy to by tego nie zrobił. Zawsze jest wytłumaczenie.
sqrt(666)
  • 827 / 3 / 0
No ale to chyba oczywiste, że tylko chory psychicznie człowiek posuwa się do morderstwa... ;-) Ja nadal nie widzę nie możliwego by ktoś pod wpływem MDMA czy psychedelików dokonał morderstwa. Pomimo wszystkiego co te potrafią dobrego dla jednostki zrobić. ;-)
Miej dystans
  • 3309 / 22 / 0
Problem w tym, że Ty nie widzisz. Ja nie widzę jak można zabić pod wpływem trawy i dla mnie to jest niemożliwe. A jest pełno takich przypadków.

lostinwonderland napisał to najdokładniej.
sqrt(666)
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 4 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina