Silentium pisze:Lat mam siedemnaście (czyżbym była najmłodsza?)
Fajnie by było, gdyby każdy "true ćpun" odpowiedział sobie na te 2 pytania: "czy brałbym dxm w "wyższych" celach, gdyby mi się to nigdy ani trochę nie podobało?" oraz "czy wziąłem dxm pierwszy raz z tych samych powodów, co teraz?". Ja zadałem sobie te pytania. Wiecie, co stwierdziłem? Różnię się od "kinderćpuna" tylko tym, że dorobiłem sobie filozofię do czegoś, co sprawia mi przyjemność. Jasne, zawsze ciągnęło mnie do poszerzania horyzontów, więc nie jest to tylko i wyłącznie wymówka; ale nie zacząłbym zażywać kaszlaka regularnie, gdyby nie podobały mi się jego efekty. Więc czym tak naprawdę się różnimy od "kinderów"? Chyba głównie szczerością.
wendrowycz pisze:nie wkładałem akurat piwa do szufladki "narkotyki", raczej do "napój orzeźwiający zaczynający się na literę P itd"
katataliban pisze:90 % gimnazjalistów, którzy mieli doświadczenia tylko z DXM albo cipaczem, gdyby poznało np. tekiego mefa, porzucili by akodyn z miejsca.
Mam 24 lata, deksa znam już ponad 3. Do statusu kinderćpuna mi daleko i sram na ciągłe dopierdalanie się fejdegejów czy sratotalibanów. Nie muszę nic nikomu udowadniać, tylko ja kieruję swoim życiem.
Spierdalaj robić syf w kodeinie, w końcu tam też wpierdalają tabletki.
Poznałem już sporo dragów, ale dalej będę ćpał DXM. Jestem gorszy od gimnazjalistów?
hennessy pisze:W takim razie nawet taki llabx jest na wyższym poziomie intelektualnym.
Oni nie jedzą DXM dlatego, że to dysocjant, tylko dlatego że daje jakąkolwiek fazę.
Zauważ, że jestem tolerancyjny dla twojego postingu, który wskazuje na zryty mózg (ciekawe od czego), i dalej próbuję ci wytłumaczyć to, co bardzo jasno wynika z przeczytania mojego posta i wyciągnięcia z niego wniosków.
Ostatni raz ci to wyjaśniam, bo nie chce mi się powtarzać. A myślący ludzie nie potrzebują takiego objaśnienia. Sami mogą do tego dojść.
Zauważ, że jestem tolerancyjny dla twojego postingu, który wskazuje na zryty mózg (ciekawe od czego)
Nie zaśmiecajmy już wątku, więc pisz PM, ok? Chcę w końcu dowiedzieć się o co ci cały czas chodzi, bo ciągle masz jakieś ale, więc zbierz się w sobie i mi to w końcu wygarnij, a jak lubisz trolling, to nawet daję ci przyzwolenie na konkretne przykłady postów. Odgryzasz się za warny i bany, czy co ci w ogóle dolega?
A jeśli chodzi o drugiego posta, to OK, dobra, teraz już wyraziłeś się jaśniej, i zrozumiałem o co ci chodziło, trzeba było tak od razu. Nie trzeba od razu naskakiwać, wyluzuj trochę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
