Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Masz miekkie serce i albo Cię ono zgubi, albo zaliczycie happy End. Licz się z konsekwencjami jego porażki, a twojego zbyt dobrego serca, to może być miazga...
Jeśli bóg istnieje, będziesz świętą, i jak kolega wyżej - życzę wytrwania w odzyskiwaniu chłopa z objęć kochanki, albo jak najmniej bolesnego rozstania, dla was obu. Poobserwuje jak się temacik będzie rozwijał...
Nie wiem czy dobrą strategią jest jednocześnie rzucać fukę i fajki, ale jego wybór
Psiurex: powiało cynizmem, ale wcale się nie dziwię dlaczego. To nie 1 facet "z problemem", którego znam i z którym byłam(ale nie były to narko), dlatego widzę manipulację, widzę jak mi chce zamydlić oczy, intuicję mam wyczuloną na fałsz, dlatego nie pozwalam się sobie w tym wszystkim zatracić i zapomnieć o sobie w całym ty układzie. Pokazuję czego chcę, staram się nie dostosowywać. Albo mówię jasno albo podtekstami, które on doskonale łapie.
A swoją drogą:dziś przyszedł po pracy, wszystko teoretycznie ok.Podobno nadal nie pali.Kiedy wychodził powiedziałam, że znów ma lekko zaczerwienione oko. Ale po przyjrzeniu się stwierdzam, że oba. Kiedy wyszliśmy z mieszkania powiedział mi spokojnie, że to nie jest ta przyczyna o której myślę i jeśli chcę może nosić przy sobie testy i na moich oczach je robić, żebym nie miała wątpliwości..
Robimy mu pod górkę, mam przebłyski wrodzone współczucia dla niego, ale gdybym w najgorszych czasach miał dziewczynę która potrafiłaby mnie przypilnować... Ominąłbym wiele dołków
miałem kobiete jak z bajki,piękna,bogata,mądra,rzuciłem Ją ,dla Jej dobra,teraz mam więcej czasu na układanie krech,no bo ile można furać byle jak po kiblach;)
A wiesz dlaczego to dobrze? Bo jak do niego dotrze co stracił przez swoją głupotę to będzie żałował prawdopodobnie do końca życia.
Aha i uważaj bo on jeszcze bardzo długi czas będzie myślał, że masz tylko focha i będzie pewny, że do niego wrócisz. Uważaj, on będzie przekonany, że jeszcze będziecie razem. A później, kiedy dotrze do niego, że jednak nie to będzie Cię męczył ( prawdopodobnie), żebyś jednak do niego wróciła. Ale Ty się nie łam! Nie rób mu cienia nadziei i żadnych ostatnich szans!
Kolejny etap to dawanie z siebie 100%, będzie milusi, kochany, będzie spełniał Twoje marzenia, zachcianki, to o co prosiłaś kiedyś po milion razy będzie robił sam siebie i będzie wręcz obrzydliwie miły. I tutaj też uważaj, nie złam się i do niego nie wróć!
Powiem Ci, że mój były po ok. roku, kiedy wpadłam do naszych wspólnych znajomych, to był przekonany, że ja wpadłam tam do niego bo mi się jednak odwidziało, i chcę z nim być. Nawet go zacytuję " ja myślałem, że skoro tu wpadłaś to pewnie chcesz już do mnie wrócić"
To jest chujowe, jeśli Ty już go nie kochasz to dobrze, szukaj innych zajęć i rozrywek, nie myśl o nim.
Mogłabym jeszcze wiele napisać Ci na ten temat ale mogę się mylić, bo Twój były jest przecież inny niż mój były, ale uzależnienia i akcje takie same robią.
I pamiętaj, że bardziej cierpiałaś będąc z nim, kiedy on Cię traktował jak nikogo wartościowego NIŻ teraz, kiedy musisz się tylko odzwyczaić od spędzania z nim czasu.
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.