Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Piroman pisze: Bad trip nie do opanowania to taki w którym występuje ogromny ból. Te psychiczne można dość łatwo opanować.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
psychiczne - gigantyczny pająk ze ściany
sytuacyjne - stara ciągle tobą szarpie i pyta co brałeś a jak nie szarpie to grzebie po rzeczach.
osobiście miałem ten ostatni a błąd był taki ze dodałem do 450 1 tabsa avio no i miałem 2 tyg przerwy wcześniej - i mnie zmiotło a wcześniej na 505 chyba jakoś tak ;] nie chce mi sie liczyć sensownie ze starymi gadałem, i nic zero pały. . . jakięś inne pomysły na rodzaj bT ? ;-)
Do sytuacyjnych można zaliczyć źle wykorzystany trip, zdarzylo mi sie pare razy, zwykle ocenilem to jako bt z perspektywy czasu. Ale to raczej umownie bad trip.
Do fizycznych nadmierne uczucie gorąca, zimna, serce i pluca które mogą napedzic stracha i popsuc trip, no ale w tej kategorii to najbardziej doskwiera układ pokarmowy.(u mnie)
Ogólnie na dxm jeśli zdarzyl mi sie psychiczny, to na nastepny dzien okazało sie, że było to bardzo ciekawe przezycie i uwazam ze to byly najlepsze jazdy w moim zyciu (choc na tripie mialem odmienny pogląd ;) )
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Ze mną to było tak, deksa poznałem w pażdzierniku 2007 i praktycznie od tamtej pory byłem w jednym, długim ciągu. No może pare razy zdażało mi się robić przerwy, ale max 1 tygodniowe. A tak standardowo to brałem co dwa, dni i kilka razy pod rząd kilka dni.. najwiecej chyba 6 czy 7, ale to już dostawałem takich paranoi, że szok. I też się zarzekałem, że już więcej tego gówna nie wezme do ust.. mijały ze trzy dni, a ja już miałem ochote na kolejnego tripa.
Naszczęście niedawno w pore się otrząsnąłem bo dochodziłem już do 3,5 paczki na jednego tripa. To mnie najbardziej zniechęciło i odstraszyło. Wątrobe to mam pewnie zajechaną jak siemasz wiktor.
DObrze ktoś tam wyżej napisał, że na początku znajomości deks pokazuje jaki jest wspaniały i mi też wydawał się poprostu dla mnie stworzony, od razu się zakochałem :) od pierwszego tripa. Teraz nie jem już ponad tydzień i nie mam na dzień dzisiejszy w ogóle ochoty. Ostatnie jazdy jakie miałem napewno się do tego przyczyniły i zostawiły ryse na mojej psychice, ale to na własne życzenie. Podczas ostatnich tripów miałem takie bajki, że przychodziły do mnie duchy i normalnie z nimi rozmawiałem, przechodziły przez moje ciało i w ogóle takie straszne schizy..
Deksa pewnie jeszcze kiedyś zarzuce, jestem tego pewien, ale moj organizm i główka musi odpocząć, tolerancja tez musi spaść bo 4 pak to ja wpierdalać nie mam zamiaru ;/
Pozdro.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
- za drogo
- zabyt wiele czasu pochłania a ma sie jeszcze mase innych obowiązków
- ktoś by w końcu zauważył i byłaby mega lipa
- wywołuje tolerancje
- niszczy wątrobe
- i w ogóle jest do bani :D
- a no i najważniejsze ... niszczy życie
Ogarta sie :|
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
