Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 367 • Strona 4 z 37
  • 867 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lotnik »
w sumie niemusisz :) bedzie efekt wizualny jakbys bardzo duzo jaral :D
ja tam swojego bongosa nieczyszcze, jest wiecznie brudny :)
ale z drugiej strony bardziej estetycznie i higieniczne :) wybieraj :P
ChÓj!
  • 11 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: ponczoh »
alkocholik pisze:
mam takie oftopowe pytani - czy trzeba zmieniac wode w fajce?
Możesz ją wypić :P Ma całkiem dobry smak a i kopie na swój sposób.
  • 302 / 4 / 0
hehe, juz kiedyś sprawdzałem jak smakuje - chujowo. Nakręcam na to małopalących znajomych %-D
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 121 / 1 / 0
alkocholik pisze:
mam takie oftopowe pytani - czy trzeba zmieniac wode w fajce?
ja zmieniam przed kazdym paleniem. i czyszcze wszystko dokladnie, dla mnie to rytual zapalic z faji.
...i ty zostaniesz indianinem!
  • 11 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: ponczoh »
alkocholik pisze:
hehe, juz kiedyś sprawdzałem jak smakuje - chujowo. Nakręcam na to małopalących znajomych %-D
Kwestia gustu :D albo mojego upalenia :P Zawsze piję ów wodę na bani i smakuje zajebiście i ogólnie polepsza stan samopoczucia ale może się tylko ryję... :D
  • 302 / 4 / 0
hmm... ja się jakos nie mogę przekonać, może sie kiedyś przełamię ;) słyszałem o takim patencie jak się pali przez wódkę, że dobrze jest wypić %-D

A ciekawe co by sie stało jakbym zapalił przez mleko, albo jakiś inny jadalny tłuszcz? Przeceiz thc dobrze sie wiąże z tłuszczami...
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 867 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lotnik »
Ja te tak wlasnie wcoraj rozmyslalem.
nieraz w plenerze jak mam bongo w plecaku a niema wody bo np. siedzimy w park, to ktos leje piwo.
I tak pomyslalem ze skoro kanabiniole(w tym THC) roztapia sie czesciowo w tluszczach i alkoholu to mozna tak dawac i otem pic :)
ale: w tluszczach rozpuszcza sie mocno, i mozna by sie mniej upalic, a w alkoholu zostanie jakies THC :)
a wody z bonga pic niepolecam, bo jedyne co zawiera to substancje smoliste i kurz :D
ChÓj!
  • 750 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: vart »
Fee, jak wy w ogóle możecie myśleć o tym, żeby wypić później tą wodę... Po to ona jest, żeby oczyszczała dym z substancji smolistych, różnych tlenków, ogólnie wszystkich syfów rozpuszczalnych w wodzie. Smacznego ;D

A mi się zbił bongos. No ale przeżyła najważniejsza część - cybuch ^_^ Zrobiłem sobie bongo z butelki po wodzie mineralnej ustronianka. Wygląda jak wygląda, ale pali się z niej przyjemnie =] Później wkleje zdjęcie
      
            §h¶ôňgĽéĐ.
  • 7 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: sid »
  • 1558 / 18 / 0
Hehe takiego burdelu na biurku nigdy nie wdziałem, rządzisz stary hehe

Ja nie mam aparatu żeby zamieścić tu zdjęcia mojego sprzętu, jak będzie, zamieszczę :)
Świadomość jest uświadomieniem sobie bycia świadomym. -Blef?
:)
ODPOWIEDZ
Posty: 367 • Strona 4 z 37
Artykuły
Newsy
[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.