Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Wczoraj byłem w przychodni i recepcjonistka powiedziała, żebym przyszedł 8-16 "O kolejnosci bedzie decydowało zgłoszenie sie do rejestracji" (z wyjatkiem prośby o Dorete miałem 2 inne sprawy do internisty). Dziś podchodze do innej i mi mówi: "no niestety, wszyscy internisci są zajeci" po chwili "a coś Panu dolega?" (nie dodała "coś mocno", "coś pilnego", "coś od czego zależy pańskie życie"). Ja powiedziałem: "Nie, ale CV musze porozwozić po mieście a mam migrene. Czy mógłbym coś dostać, bo juz 6 apap wezme" (Serio: miałem migrene; serio liczyłem na szeroką alternatywe typu 1-2 tabletki zaldiaru, ale bez pylarginy, kwasu acetylosalicylowego i ibuprofenu, bo na te mam uczulenie, mozliwe ze i na parasyf za 10 lat mi dojdzie).
Ta "ale to musze karte założyć..." :nuts: (do tej przychodni chodze juz 9-10 lat, ale ok :nuts: ), "Pan poczeka pod gabinetem zabiegowym" (w nim wczesniej dostałem propranolol, hydroksyzyne oraz opatrzyli mnie po wypadku z marszu (tzn. BEZ wizyty u internisty). Czekam 30 minut, az slysze ze jestem proszony, "prosze zdjac górną część ubrania" (po tym wiedziałem ze bedzie EKG). W tym samym czasie jedna mówi do mnie tonem ("prosze pana, jak sie ma migrene to sie leży i przesypia", "byłam w pracy jak miałam 86 (zapomiała dodac, czy górne czy dolne :rolleyes: )" jakbym conajmniej sie naćpał/chciał sie zabić lub coś przedawkować) po czym wychodzi, druga została i zagaduje "przepraszam, jezeli jakieś zamieszanie zrobiłem", Ona: "no narobił Pan ..." i tu mówi, że recepcjonistka założyła "kartę zagrożenia zycia) i "musielismy wszystko odlozyć, zeby sie zajac Panem" (pół godziny im to zajeło :nuts: ), apropo recepcjonistki powiedziała "Jej tez sie dostał ochrzan", po czym słysze, ze mam na korytarzu czekać na lekarza.
Tam wchodze, pokazujac EKG, na co odpowiada ze widziała i wszystko dobrze. Spytała sie "Co Pan brał", "w jakiej dawce", "ile tabletek", po czym wydrukowała recepte i wychodzac powiedziała, ze jakbym do marca nie dostał sie do neurologa, to zebym przyszedł do niej po to samo
Ludzie, co z wami ze w tamtym tygodniu wkurwiona starsza pani czestuje mnie fajkiem nawet nie wiedzac, ze pale (tzn. bardzo prawdopodobne widziała jak wchodziłem do sklepu, ale nawet sie nie spytała, czy jeszcze mam), a drugi raz obca osoba chce utopić drugą w łyżeczce wody :nuts:
Czy moze cos sie stało,z czego sobie nie zdaje sprawy?
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych
Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.