Nie porównujmy 1-szego blanta do 1-szego piwa. jedno piwo mniej porucha głowę niż 1 blant. Ale wielu jest ludzi, którzy po pierwszym upiciu się szukają kolejnej okazji. Ja po pierwszej libacji już po tygodniu byłem na następnej. Po pierwszym jaraniu następne było po 2 miesiącach.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Kurwik pisze: Nie piję i uważam, że gdyby nagle cały alkohol na świecie (ten używany spożywczo. Piwo, wóda, wina itd.) zniknął to byłoby nam o niebo lepiej.
wujek supra
Glancek pisze: Supravires]
ziomus... pije, bo to narkotyk..a jak sie sprobuje raz narkotyku, to chce sie ejszcze, jeszce, jeszcze...czy jestem uzalezniony? mysle ze nie, ale zauwazylem ze browar w moim reku od kilku tyg. to obowiazkowy rekwizyt..tak wiec...kurde co za niefart
Glancek pisze: więc nie pierdolcie ze alk to twardy drag. Pozdrawiam
wujek supra
"jakby dragow nie bylo, i bysmy nie wiedzieli ze takie cos moze istniec... to tez byloby nam lepiej;)" a moze najlepiej zapomnieć że istnieją i zacząć trzeźwe życie? Jest to niewątpliwie trudne wyzwanie aczkolwiek myśle ze gra jest naprawde warta świeczki.. Odbiegając od tematu ktoś z was napisał, że alk jest przyczyną wielu wypadków.. Zastanawia mnie jakby to było w przypadku ganji, przypuszczam, że nie ma jakis specjalnych testów do sprawdzania czy ktoś jechał pod wpływem MJ czy też nie.. Rzecz ma sie tak samo w przypadku kilku innych narkotyków.. (Ale jeśli się myle niech ktoś mnie oświeci :nuts: )
"Nie porównujmy 1-szego blanta do 1-szego piwa. jedno piwo mniej porucha głowę niż 1 blant. Ale wielu jest ludzi, którzy po pierwszym upiciu się szukają kolejnej okazji. Ja po pierwszej libacji już po tygodniu byłem na następnej. Po pierwszym jaraniu następne było po 2 miesiącach."
A to ciekawe bo ja miałem zupełnie odwrotnie.. jak zresztą prawie wszyscy moi znajomi którzy ze mną zaczynali. Zastanawia mnie ile miałeś lat jak po 1 pierwszy chlałeś na libacji a ile jak pierwszy raz zajarałeś.
[używaj opcji 'edytuj' i nie pisz posta pod postem - połączenie by Night Garden]
Glancek pisze: <_<
Ale po co pijesz skoro uważasz że to syf? Bo to narkotyk? No i co z tego ze narkotyk? Przecież nikt ci nie kaze tego brać.. Masz racje jak sie spróbuj narkotyku to chce sie jeszcze i jeszcze.. ale pod warunkiem ze cos ci sie w nim spodoba.. a propos "więc nie pierdolcie ze alk to twardy drag. Pozdrawiam" warto byłoby przeczytać to co wcześniej napisałem..w razie wątpliwości pojęcie "twardy drag" traktuje jako silnie uzależniający.
"jakby dragow nie bylo, i bysmy nie wiedzieli ze takie cos moze istniec... to tez byloby nam lepiej;)" a moze najlepiej zapomnieć że istnieją i zacząć trzeźwe życie?
to syf- ale dragi to tez syf. a biore bo daje to czego inne rzeczy nie daja.. nie chce mi sie rozpisywac... nap[rawde trudno to pojac...?
Glancek pisze: Odbiegając od tematu ktoś z was napisał, że alk jest przyczyną wielu wypadków.. Zastanawia mnie jakby to było w przypadku ganji, przypuszczam, że nie ma jakis specjalnych testów do sprawdzania czy ktoś jechał pod wpływem MJ czy też nie.. Rzecz ma sie tak samo w przypadku kilku innych narkotyków.. (Ale jeśli się myle niech ktoś mnie oświeci ]
pewnie ze sie mylisz. ile masz NAPRAWDE lat? bo malo wiesz..
wujek supra
Odbiegając od tematu ktoś z was napisał, że alk jest przyczyną wielu wypadków.. Zastanawia mnie jakby to było w przypadku ganji, przypuszczam, że nie ma jakis specjalnych testów do sprawdzania czy ktoś jechał pod wpływem mj czy też nie.. Rzecz ma sie tak samo w przypadku kilku innych narkotyków.. (Ale jeśli się myle niech ktoś mnie oświeci ]
Ja się nie znam, ale parę razy miałem okazję jeździć na rowerze po ganji. Nie było to rozsądne, prawie wpierdoliłem sie pod TIRa :-/ - nie zauważyłem, że wjeżdżam na przejście dla pieszych na czerwonym świetle.
Co do alkoholu, to nie da się ukryć, że totalnie zmienia procesy myślowe. Logika pracuje w zupełnie inny sposób. Najczęściej irracjonalny, niestety.
Ja tam osobiście nie mam nic przeciwko wypiciu piwa, czy dwóch. Lubię smak zimnego piwa w gorący letni dzień, wiecie o co mi chodzi :-) .Najlepiej jeszcze z kilkoma kumplam. I jest fajnie :-) Rzecz jasna, nie za często. Co za dużo to niezdrowo. Miałem okazję parę razy wypić o kilka kielonków za dużo. To już nie jest fajne.
Rzygać mi się natomiast chce, jak słysze przechwałki ludzi z osiedla. "Potrafię wypić na hejnał cały Agropol!"
"Wczoraj napierdoliliśmy się z kumplem starogardzką i porzygaliśmy się w mieszkaniu kumpeli!"
"Jutro impreza, ktoś coś przynosi? Bo ja zamierzam przynieśc pół litra czystej!"
"Moje największe marzenie to mieć jeden procent alkoholu we krwi. Jak dotąd dobiłem do trzech promili, robię postępy" 8-( 8-( 8-(
A standardowa odpowiedź:
"Hej, zajebiście!"
:nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: :nuts: I to mówią zupełnie normalni ludzie, którzy w życiu by nie przyznali, że są od czegokolwiek uzaleznieni, a już na pewno nie powiedzieliby, że są narkomanami. Bo alkohol to narkotyk (nieprecyzyjne okreslenie, ale pasuje). Uzaleznia? Uzaleznia. Nie od razu, ale jak się dużo pije, no to łatwo się wjebać po uszy. A w kraju, gdzie społeczne przyzwolenie na picie etanolu jest ogromne nie jest to trudne :scared: .
Mówiąc krótko:
1. Tak, alkohol jest narkotykiem.
2. Wszystko dla ludzi, nawet alkohol, byle w umiarze
3. W Polsce przyzwolenie kulturowe na picie alkoholu jest zdecydowanie zbyt duże. Wyjściem mogłoby by być ograniczenie sprzedaży alkoholu i "uświadamianie" społeczeństwa. Ponieważ jednak nikt tego nie wprowadzi, najlepiej sarać się nie ulegac wpływom innych i pić z umiarem, albo wcale. Nie jest to łatwe, niestety :-(
Mniej więcej po 15. To był ten sam okres.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Np. ide sobie po ulicy, nie mam juz matexu a w pobliżu nikogo kto by coś miał, mam ochote zmienić swoje postrzeganie świata -> wchodze do sklepu\knajpy i biore piwo. Gdyby grass był legalny to pewnie wolałbym zapalić. Ale mając tylko jakieś drobniaki ~4zł, shitu nie kupisz a piwo to i owszem -> proste.
Nie wiem jak z tym podziałem na miękie i twarde, ale jedne dragi uzależniają tylko psychicznie, a drugie psychicznie i fizycznie więc chyba te drugie są gorsze.
Co do alkoholu to moim zdaniem bardziej ryje flaki -> czyli żołądek, wątrobe... pozatym alkohol ścina białko :-(
Maria ryje bardziej głowe i ew. ukł oddechowy (co można wyeliminować np. przez jej zjadanie;)
Wybór należy do ciebie!!!
Jean Cocteau
raczej nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
w ujeciu socjobiologicznym, pobudzanie ukladu narody wplywajac na zachownie jednostki sklania ja do dalsze kontaktu z danym bodzcem, co stawia alkohol w szeregu substancji narkotycznych. socjopsychicznie- co jest wypracownym systemem norm spolecznych, alkohol nie jest narkotykiem, gdzyz ten w swej definicji odnosi sie do substancji nielegalnych. nalezalo by wiec traktowac alkohol jako uzywke.
coz, profilu zdrowotnego akohol nie ma zachecajacego, ale juz nie myslac o tym nalezaloby podskoczyc na wyzszy poziom abstrakcji i zapytac: "jak alkohol ma sie do mojego celu zycia?"
nie twierdze, ze takie dyskusje sa bezwartosciowe. niezaprzeczalnie pozwalaja poznac alternatywne argumenty, i znalesc bledy w swoim rozumowaniu (wszysko poto by umierac bardziej swiadomie), ale z perspektywy caloksztaltu wazniejsze jest zrozumienie swojego celu zycia.
bym juz nie musial podchodzic do sw. mikolaja z nadzieja, pozwolenia zaglebienia reki w tajemniczym worku by poszukac argumentu. ale chcialbym dac mu cop'a(merica) i powiedziec "zeby zabieral ten stuff"
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.