Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
Zauważyłem że te grube balony z gumką recepturką są najlepsze, wchodzą 4 naboje N2O.
Nie wiem czemu ale za każdym razem czuję się jak po dobrym wiadrze i taki przebłysk aaaa to to samo co mj
Mieszane uczucia mam do N2O
Warto było
bo u mnie wszystko idzie ok, napełniam balonika jednym nabojem, ale tu pojawia się problem. robię tak jak polecają, że do 50% powietrze, potem balonik do ust, wdech czystego N2O do 100%, a potem oddycham z balonem przy ustach, jednak wtedy wdycham przeciez tą mieszankę, a N2O tam ciągle duzo jest, chcę balonik oproznic z N2O, ale da się tylko gdy upuszczam z ust poza balon...
a z innej beczki to gleboko do pluc i trzymacie dlugo jak buchy? ja tak probowalem
no i z 1 naboju czułem cos dziwnego, lekki headspace/odrealnienie, ale brak eufo, chyba zdecydowanie za słabo? a jak mam napełnić dwoma nabojami to tym bardziej tego nie zmieszczę i zmarnuję...
-------------
Tylko usiądź wygodnie bo zanim wypuścisz powietrze z ostatniego wdechu to cie zmiecie z nóg. Muzykę najlepiej sobie tak ustaw żeby drop (czy jakiś inny ciekawy moment) był gdzieś pod koniec ostatniego wdechu czyli gdzieś 30s od początku wdychania.
Scalono. taurinnn
Ale w tej cenie to klęska.
Jakoś nie mam po nim niczego innego poza utratą tożsamości i depersonalizacją, zero cevów.
Lekka euforia i różne rodzaje pisku w głowie plus wrażenie, że to już się działo, rozkminy typu może ja tu jestem wieczność i cała moja egzystencja to wytwór mojego mózgu, nigdy stąd nie wstawałem i tak już jest od początku, wszystko co widziałem to iluzja była.
10 lipca 2019NiebieskiLis pisze: Ja napełniam balonik 2 nabojami i robię łącznie 3 wdechy każdy trzymając 10s. Pierwszy wdech jest 50% z balonika i 50% powietrza a pozostałe 2 100% z balonika. I najważniejsze jest to że nie robię wdechów powietrza pomiędzy zaciągnięciami z balonika, a wydechy robię na zewnątrz a nie z powrotem do balonika.
-------------
Tylko usiądź wygodnie bo zanim wypuścisz powietrze z ostatniego wdechu to cie zmiecie z nóg. Muzykę najlepiej sobie tak ustaw żeby drop (czy jakiś inny ciekawy moment) był gdzieś pod koniec ostatniego wdechu czyli gdzieś 30s od początku wdychania.
Scalono. taurinnn
Dzięki. Robię tak i działa spoko. Ale jako że nie miałem nigdy dośw. z inhalantami, czas działania jest MEGA krótki.
Od kiedy mam N2O - jakieś 2 tyg - to sobie codziennie po kilka razy balonikuję.
Jakie są zasady redukcji szkód przy tym? Trochę mało info, oprócz tego żeby nie stać, bo można sobie główkę rozbić i żeby uważać na rozmrożenia.
Czy codzienne kiranie grozi czymś, siada np. na pęcherz jak inne dyso?
Oprócz tego to pamiętaj żeby się dotleniać, nie robić tego na stojąco i nie odmróź sobie niczego. Nie natknąłem się na jakieś inne niebezpieczeństwa czy toksyczność. Jak dla mnie to N2O to chyba najbezpieczniejsza z używek jeżeli nie używa się jej jak idiota. No i oczywiście nie kupuj sobie przypadkiem butli N2O z maską jak u dentysty, bo to już jest skrajna głupota i przepis na samobójstwo.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
