Mam nadzieje, że to zamulenie i przemęczenie materiału powoli odejdzie w niepamięć.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
17 września 2023Detronizator2 pisze: @245trioxin Wydaje mi się że z tym kappa jest tak samo jak z serotoniną przy wortioksetynie. Wortio jest antagonistą ale działa. WYDAJE mi się iż jest to kwestia up-regulowania receptorów przez antagonistów, działa to długotrwale jak agonista (w bardzo dużym uproszczeniu) dlatego taka szałwia działa tylko krótkotrwale a taki antagonista może dać ci pozytywne efekty z działania kappa na dłuższą mete. Bo na agonistę zrobi ci się tolerancja. Nie da się brać co dzień agonisty a antagonistę i owszem z podobnym efektem co przy jednorazowym wzięciu agonisty.
A co do częściowego agonisty to taki agonista tylko słabszy, co innego odwrotny agonista, który to prędzej można porównać do antagonisty (choć to nie to samo).
co-to-znaczy-ze-nastapila-downregulacja ... 30-50.html
Trzeba by pogrzebać.
17 września 2023deadmau5 pisze: Akurat kofeinę brałem z energetyków i podejrzewam, że ten stan utrzymuje sie przez to. Zmęczenie daje się we znaki, a mocne pobudzenie wcale nie pomaga w normalnym funkcjonowaniu. Jutro już nie kupuję, zaczynam powoli normalnie pić wodę i planuje jutrzejszy dzień bez żadnej kofeiny (tylko napije się cola no sugar/zero coffeine) i tyle.
Mam nadzieje, że to zamulenie i przemęczenie materiału powoli odejdzie w niepamięć.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Wiem, dlatego schodzę i ostatnio samopoczucie całkiem lepsze. Chodzę mniej wystrzelony. Smak "słodzika" zastąpiłem Colą no sugar/zero j/w pisałem. Na razie jest całkiem dobrze. Zmęczenie i motywacja jakaś tam wraca.
Wchodziło to już w etap trwałego zmęczenia. Dwa/trzy dziennie szły, spokojnie można nazwać to ciągiem, bo leciałem ostatnio jakoś 3-5 miesięcy tak. Zobaczymy, jak się poprawi. Od czasu do czasu wypiję, ale zazwyczaj teraz unikam, ewentualnie posiłkuje się kawą.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Wszystko wydaje sie "przykrym obowiazkiem", czesto musze sie zmuszac nawet do prostych czynnosci... Nie mowiac juz o jakims zyciowym progresie, bardzo rzadko mam takie dni :(
Generalnie nie doskwiera mi zaden "smutek" czy "rozpacz".
Dieta i sen w porzadku.
To Waszym zdaniem objawy depresji, ADHD czy jeszcze czego innego?
NIE chcialbym SSRI. Z wielu wzgledow, ale glownie dlatego, ze jesli juz to potrzebowalbym jakiegos "dopalacza" i motywatora, zeby sie rozpedzic, a nie usypiacza-zamulacza.
W rodzinie wszystko dobrze? Szkoła, praca? To ma ogromne, jak nie kluczowe znaczenie w tym aspekcie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
22 września 2023Stteetart pisze:Z tego co pamiętam to antagonista tec serotoninowych nie upreguluje receptorów. Upreguluje je chyba tylko odwrotny agonista czy jakoś tak.17 września 2023Detronizator2 pisze: @245trioxin Wydaje mi się że z tym kappa jest tak samo jak z serotoniną przy wortioksetynie. Wortio jest antagonistą ale działa. WYDAJE mi się iż jest to kwestia up-regulowania receptorów przez antagonistów, działa to długotrwale jak agonista (w bardzo dużym uproszczeniu) dlatego taka szałwia działa tylko krótkotrwale a taki antagonista może dać ci pozytywne efekty z działania kappa na dłuższą mete. Bo na agonistę zrobi ci się tolerancja. Nie da się brać co dzień agonisty a antagonistę i owszem z podobnym efektem co przy jednorazowym wzięciu agonisty.
A co do częściowego agonisty to taki agonista tylko słabszy, co innego odwrotny agonista, który to prędzej można porównać do antagonisty (choć to nie to samo).
co-to-znaczy-ze-nastapila-downregulacja ... 30-50.html
Trzeba by pogrzebać.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

