Relacje z uprawy proszę zamieszczać tylko w tym dziale
ODPOWIEDZ
Posty: 378 • Strona 29 z 38
  • 12807 / 2490 / 0
Dziś wizyta na spocie. Po nawałnicach kompletnie nic się nie stało. Wokół połamane konary, gałęzie, a z krzaków musiałem tylko trochę liści i iglaków posprzątać.
Biorąc pod uwagę, że najbliższe 2 tygodnie ma być namiastka babiego lata, 4 krzaki mają jeszcze szanse dojść do zadowalającego stanu. 2 krzaki (w tym ta duża choina) wyrosły chyba z odmiany coś tam Haze (już nie pamiętam jakie, ale pestki były na pewno). Bardzo długo im to kwitnienie idzie i przed nimi chyba jeszcze z miesiąc.
Jeśli nikt nie podjebie, to do zebrania jest może i 20-30 g (z 4 krzaków).
Dziś urwałem sobie symbolicznie po 1 gałązce z 2 krzaków.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 3215 / 420 / 0
Ogólnie urywanie po małej gałązce w tracie kwitnienia powinno stać się motywem przewodnim dla wszystkich uprawiających. Dzięki temu w razie kradzieży pozostaje przynajmniej namiastka palenia
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12807 / 2490 / 0
Pluję sobie w brodę, że nie zerwałem nic z łąki... w ostatni dzień, kiedy je widziałem mógłbym mieć już kilka fajnych kwiatów, gdzie 90% masy nie zajmują listki "cukrowe".

To co zrywam teraz, to właśnie tylko namiastka palenia...

Nie tracę jednak jeszcze nadziei na jakiś sensowny zbiór. 4 krzaki mają już fajnie uformowane kwiaty - potrzeba jeszcze 2 tygodni, żeby choć trochę napuchnęły. Pogoda ma być, ale to nie pogodą się martwię...
  • 493 / 105 / 0
No, ale to , to początek kwitnienia dopiero ! Najmniejszych szans na "zadowalajacy stan" nie ma niestety ... Takie preflowery to w połowie lipca powinny być. Fakt, że po liściach widać, że sativy raczej czyste, prucz zdj 6 i 7 . Za rok też będzie sezon :) !
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 12807 / 2490 / 0
Niestety trafiły się na tym spocie takie pestki. Wycisnąłem z niego, ile się dało (mało słońca).
Wiem... marnie to wygląda.

W przyszłym roku muszę wyciągnąć wnioski, jeśli będę w kraju i zdecyduje się na kolejny out. 2 podstawowe elementy do poprawy, to wybór spot'a i zakup fotopułapki - można kupić już od 200 zł, a jeśli spot zostanie odkryty, to jest jakieś pole manewru.
  • 997 / 99 / 0
Zostaw !!!! One dopiero zaczynają puchnąć :)
Dobrze lecisz
  • 12807 / 2490 / 0
Dobrze leciałem, ale wyszło jak w zeszłym sezonie : (
To, co pozostało nie jest już chyba warte dalszej relacji. Nie mam innego wyjścia, jak zostawić i czekać.
  • 3215 / 420 / 0
Też myśle o fotopułapce na przyszły rok. Ceny wydają się całkiem sensowne. Możliwość podłączenia się do niektórych telefonem z dużej odległości i oglądania obrazu na żywo to już w ogóle bajka
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 178 / 24 / 0
Mnie zastanawia jedno. Pomijając kwestie osób, które mieszkają z rodzicami i z przyczyn naturalnych nie mogą sobie na indoor pozwolić, dlaczego wolicie bazować na tylu niewiadomych i przy tak wysokim zagrożeniu, uderzając na out'a.
Bije po oczach ogromne ryzyko utraty plonów / problemów prawnych na skutek:
-działań policji
-działań złodziei
-działań fauny i flory i zagrożeń typu choroby, sarny, dziki

Jeżeli w ogóle myślałbym o swoim (na własny użytek rzecz jasna), out byłby ostatniąopcją, jaką bym wybrał. Wolałbym już wcale nie jarać, niż zapierdalać z doniczkami i nawozami na niebezpieczne, zalane KLESZCZAMI spoty na oucie (mniej lub bardziej, ale zawsze wiążące się z zagrożeniami).
Historie Jezusa tylko mnie utwierdzają w przekonaniu, że kurwa już dilerzy i ich marże są nawet lepszym rozwiązaniem...

Fotopułapki.....podziwiam Was za wytrwałość i za zaciętość. Nie rozumiem, dlaczego nie wolicie dobrze ogarnąć indorka, jako 10 x pewniejszej alternatywy.

edit: Jezus_Chytrus : wspominałeś o kleszczach, serio jakieś złapałeś?
Uwaga! Użytkownik kaneshiro jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3215 / 420 / 0
Nie potrzeba rodziców, ażeby mieć problem z indorem.
Wystarczą wspóllokatorzy, zjebani sąsiedzi, facet który przychodzi odczytać Ci liczniki, czy właściciel wynajętego mieszkania, ażeby wcale nie było to aż tak bezpieczne
Dopóki nie mam własnego domu jednorodzinnego to raczej wolę trzymać na oucie
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 378 • Strona 29 z 38
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.