Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
A tak to pozytywna substancja , 200mg sniffem , euforia, gadka szmatka . Musicie być nieźle porobieni skoro pentek was schizuje :D
HyperCegłaMK4 pisze:Woah, DeathAngel, to chyba Ty musisz mieć już nieźle wyrobione doświadczenie z tym ćpańskiem. Ja bym się bał dobijać do dawek 150mg+ w przeciągu jednego posiedzenia po kilku dotychczasowych próbach, a z tego co mówisz to albo tolerka Ci mocno urosła, albo słabszy sort. Jaka synergia z bufedronem i czy dawaliście w proporcjach 1:1?
Bardziej stawiałbym na dobrą dietę, sport, a nie ćpanie 24/7.
Dla mnie było spoko, ładnie współgrało, słowotok lekki.
Kumpel po ~2h narzekał na zbyt dużą senność, zgaduje że wtedy ten miks schodził. Ja nie poczułem żadnego pogorszenia humoru.
A, no i zawsze przy ćpaniu mam te ~10mg etizolamu na wszelki wypadek.
Takie trochę odpowiedzialne ćpanie, czy coś
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.