100mg to dużo, jeśli nie miałeś styczności jak podejrzewam z tą substancją skoro dopytujesz, więc życzę szczęścia
Żałuje, że nie przyjrzałem się czystemu glikolowi.
Zaaplikowałem po 14 godzinie, 0.5mg/ml i niestety czułem taką pustkę, straszne rozleniwienie i podirytowanie brakiem zajęcia. O godzinie 21 wrzuciłem już pełną insulinówkę, za godzinę kolejną. Ostatnią dorzuciłem o 23 i nie ma co wątpić w działanie tego roztworu. Jest takie ciekawe ujebanie, ale o urwanym filmie nie ma mowy.
Jestem starym wyjadaczem xanu, choć już od tego czasu troszeczkę minęło.
Ostatnią przygodę z benzo miałem nie dawno i był to pellet flualpry, tydzień z życia wycieło.
Tak z ciekawości, który z tych środków jest mocniejszy? flualpra czy zolam?
Też ostatnim razem gustowałem w tym mindfuckerze przed delegalem. Zawsze dostawałem żółty proszek, po rozpuszczeniu w spirytusie roztwór był klarowny, z żółtawym zabarwieniem. Może sorty dostawałem cięte ryboflawiną, kto wie. Wiem jednak, że 0,1 mg już mocno czułem, ale to na początku, jak nie miałem tolerki na benzo. Potem to już działy się dziwne rzeczy... 100 mg raz mi wyparowało w trzy dni, co się działo tamtego tygodnia pozostaje zagadką. Raz zdarzyło się, że wziąłem na start 0,5 mg, no fajnie... Budzę się następnego dnia, okazuje się, że tydzień później i bez towaru. Aha. Nie no, jak masz dojście do aptecznych benzo, to nie baw się tym szatańskim narzędziem. W ogóle dla substancji pokroju klonazolam, zolpidem, flualprazolam, U-47700 czy lorazepam powinna powstać nowa podkategoria - przypałogeny.
Ja się zgodzę z flualprazolamem w 100%! mając tego 100mg w żółtych tabletach, w ciągu tygodnia nagenerowałem sobie takiego kosmicznego burdelu jakiego nie zrobiłem przez trochę więcej jak półroczny ciąg na clonazolamie 24/7/365 biorąc do 10-15mg dobowo gdzie żarłem to nawet na pewnym etapie palcem z torby. chociaż przez klona tez sobie nieźle narobiłem dymu, ale to flualpra zajmuje pierwsze miejsce jako generator przypału.
Chociaż nigdy nie zdarzyło mi się wylądować na sorze po benzo
to taka ciekawostka z dupy - Raz, z nieznanych mi powodow (byłem trzeźwy wtedy) postanowiłem "a, tak o" dupnąć bodajże 75 mg klonazolamu i 100 mg flubromazepamu (po co? nie wiem) Spałem 4 dni, i nie szło mnie obudzić żadną metodą, chcieli już wzywać pogotowie ale przyjaciel uratował sytuacje swoją gadką "pośpi i wstanie". Wstałem po 4 dniach, mysle, "trzeba zjeść benzola", patrze do szafki, a tam puste butelki, patrzę na date na telefonie i zaczynam łączyć fakty...
Wracajac do tematu - czy ktoś ostatnio, kto pobierał clonazolam miał żółtawy proch ktory z roztworu w GP robił taki płyn, jakby ktoś tam oddał mocz dosłownie? taki całowicie, bandycko zółty z jakimś barachłem które sie nie rozpuszczało nawet w łaźni - nie jak niektóre niemal bielutkie stare sorty c-lamu od kogoś tam (nie pamiętam już, dawno temu), jak w reklamie pasty do zębów Colgate? Czy tylko taki sort już lata? odnoszę dziwne wrażenie że coś z nim jest tak, tak jak wyżej pisał kolega.
Można to na spokojnie zamówić na normalny adres od jakiś rc vendorów czy jak?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
