Ja się nie oszukuje bo wiem, że uzależniony jestem ciągle.
Moim sposobem było i jest ciągle przesuwanie sobie granicy. "Nie dziś-jutro sobie zajebię" "Dobra to za miesiąc" itd. Polecam tą metodę kija i marchewki, bo dajesz sobie iskierkę nadziei, że za dobre sprawowanie coś będzie, ale wiadomo docelowo nie będzie. Znacznie łatwiej skończyć tak, niż postanowieniem "NEVER EVER".
I powiem tak mimo, że są fantazje o pizganku, to w sumie ja już nawet nie pamiętam jakie to uczucie. Mózg już zapomniał jak to jest być na bani, więc jest to takie tęsknienie za czasami w których się nigdy nie żyło, jak ma się czasami słuchając starej muzyki.
Brutalna prawda jest taka, że łatwiej jest żyć w uzależnieniu niż trzeźwo.
Jak jesteś w codziennej rutynie walenia, to wiesz ze nie ma wyjścia, ale jest w tej klatce wygodnie, paradoks. Kiedy rzucasz nagle otwiera się klatka, wychodzisz na świat i nagle się boisz, bo wiesz ze teraz wszystko zależy tylko od Ciebie, już nie zwalisz na uzależnienie i inne chuje muje.
Masz do łapy pada i se graj swoim życiem.
Trzeba sobie powtarzać JESTEM UZALEŻNIONY, bo inaczej usypiasz się i chlup do wody.
Trzymajcie się i miłej soboty.
Warto zająć czymś uwagę, czymś co się lubi, rozwijać ulubione hobby, zacząć uprawiać sporty. Ewentualnie CBD tez spoko, choć i tu spotkałem się z opinią, że to czasem jak piwko dla wieloletniego alkoholika.
18 listopada 2021Klamm pisze:17 listopada 2021MarlaSinger pisze: rzuciłam benzo ponad 2 lata temu I nie tykam żadnych leków i innych syfów.
Te osoby co im się udało raczej opuściły forum, więc Ci nie odpiszą.
(Nie)udało Ci się i odpisałeś?
Czy mi się udało? No jeśli chodzi o nie branie to tak, ale odbudowanie przewalonego czasu - jeszcze nie do końca...
Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
łatwo się mówi dlatego pregabalina wg mnie idealna na okres 2-4tyg., chemicznie większość zejdzie, więc będzie łatwiej się ogarnąć
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
