Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 2879 • Strona 238 z 288
  • 498 / 272 / 0
@sclero2014, ten bat musi cię nienawidzić, uważaj, bo w końcu się schowa i tyle go zobaczysz 🙊
  • 2814 / 367 / 0
@Melodyne oj żebyś wiedziała że nienawidzi 😂 na płasko nie wkuje się ale pod kątem jest git ale gdyby nie to miejsce to było by ciężko takie drugie znaleźć ze bez problemu 20sekund i po sprawie ...
  • 5 / / 0
17 grudnia 2020Melodyne pisze:
Za każdym razem tak masz @Sebeknozownik,
czy to był pojedynczy (lub czy to jest sporadycznie zdarzający się) przypadek?

Warto się upewnić, czy serio, to uczucie wbicia do żyły, nie jest tylko uczuciem, bo to co opisujesz ("odciagam nie da się więc Wbijam troszkę głębiej i znów odciagam i również nic więc cofam igle jednocześnie odciagajac tłok i również nic więc wyciągam") brzmi, jak klasyczne pudło.
Kiedy trafiasz w kabel, to krew pojawia się w kontrolce natychmiast. Wtedy delikatnie trzeba zmienić kąt wbitej igły, na bardziej stabilny do podania, po tym warto też się upewnić raz jeszcze, odciągając minimalnie tłok, czy aby się nie wypadło no i dokończyć dzieło.
Dobrze jest wypłukać na koniec ostatnim odciągnięciem krwi resztkę towaru, ale nie jest to obowiązkowe.

Po takim gmeraniu na czuja, raz się jest w żyle = jest krew, ale zaraz się z niej wypada = brak krwi, pompka się zasysa. No i nie mówię już, że takie gmeranie sobie iglą w kablu rozdziera me czarne serce na sam tego opis. O batach nie wspominając.
Więcej praktyki i będzie coraz lepiej z zabiegami. Z całą resztą życia już mniej
%-D
Ogólnie nie za każdym razem tak jak wspomniałem czasem wleci te kilka kropel naprawdę kropelek wręcz w kontrolke, no i dawniej udawało się bezproblemowo dopiero coś nie dawno może 3 tyg temu żyły zaczęły mi płatać takie figle. Ale dziękuję za pomoc postaram się lepiej trafiać w żyły bo kto wie może to serio wina mojej celności ale nie wykluczam nadal gęstości krwi bo podczas pobrania krwi nawet pielęgniarka miała taki problem i wbijala się chyba 10 razy zanim się udało A krew i tak wplywala bardzo wolno.
  • 498 / 272 / 0
Nie wiem, z czego u ciebie @Sebeknozownik może wynikać takie zagęszczenie krwi, ale możliwe, że nie nawadniasz się wystarczająco. Żeby ćpanko miało dobrą jakość i też aby się nie zajechać w miesiąc, trzeba zwracać uwagę na takie podstawy dbania o zdrowie ;)
  • 23 / 2 / 0
Witajcie, mam pewien problem...robiłem kota na ciśnieniu, przefiltrowałem go, ale został kawałek kartki, z której zsypywałem psefkę w końcowym roztworze. Po przefiltrowaniu 6 raz wkurwiłem się, że ten kawałeczek jakoś unika pozostania na filtrze i to puknąłem i bardzo panikuję o zatorowość płucną i inne komplikacje, czy ktoś ma doświadczenia z pukaniem niefiltrowanych roztworów (niestety) i może mi powiedzieć, czy jest się czym martwić? Zdaję sobię sprawę że to co zrobiłem to czysty idiotyzm, moje krążenie od czasu gdy zacząłem podawać iv osłabło, mam wiecznie zimne palce u stóp i dłoni i szybko się męczę, zdarzają mi się chwile jakbym miał mdleć, bóle w szyi, klatce i tym podobne. RTG klatki piersiowej w normie, sylwetka serca niepowiększona, brak ziarniniaków i innych nieprawidłowości w płucach. Nie musicie mówić o lekarzu, wybiorę się. Najpewniej panikuję, ale still, chciałbym spytać czy ktoś uświadczył (lub też nie) nieprzyjemności po pukaniu roztworów wątpliwej jakości. Pozdro
  • 389 / 28 / 0
12 stycznia 2021TheDOCascender pisze:
Witajcie, mam pewien problem...robiłem kota na ciśnieniu, przefiltrowałem go, ale został kawałek kartki, z której zsypywałem psefkę w końcowym roztworze. Po przefiltrowaniu 6 raz wkurwiłem się, że ten kawałeczek jakoś unika pozostania na filtrze i to puknąłem i bardzo panikuję o zatorowość płucną i inne komplikacje, czy ktoś ma doświadczenia z pukaniem niefiltrowanych roztworów (niestety) i może mi powiedzieć, czy jest się czym martwić? Zdaję sobię sprawę że to co zrobiłem to czysty idiotyzm, moje krążenie od czasu gdy zacząłem podawać iv osłabło, mam wiecznie zimne palce u stóp i dłoni i szybko się męczę, zdarzają mi się chwile jakbym miał mdleć, bóle w szyi, klatce i tym podobne. RTG klatki piersiowej w normie, sylwetka serca niepowiększona, brak ziarniniaków i innych nieprawidłowości w płucach. Nie musicie mówić o lekarzu, wybiorę się. Najpewniej panikuję, ale still, chciałbym spytać czy ktoś uświadczył (lub też nie) nieprzyjemności po pukaniu roztworów wątpliwej jakości. Pozdro
Ja nie uświadczyłem a możesz rozwinąc dalszy ciąg zdarzeń? Czy nic się nie stało?
Uwaga! Użytkownik vzpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 23 / 2 / 0
Nasilenie się bólów punktowych w klatce piersiowej, plecach i rękach, dyskomfort w prawej łopatce, pulsowanie w rytm serca ucha, subtelny zanik słuchu w lewym uchu. Kondycja bez zmian, ciśnienie i puls wzorowe.
  • 25 / / 0
Jeśli jestem chudy i mam dobrze widoczną żyłe w zgięciu łokciowym to jaką powinienem igłę wykorzystać, aby mieć pewność, że nie będzie ani za krótka, ani za długa? Zwykła podskórna 0.4x13 będzie ok?
  • 358 / 73 / 0
@Ksenon Postura tutaj ma raczej nikłe znaczenie. Najlepiej kłuje się i ukłucie jest celne kiedy igła jest stosunkowo cienka. Jak najbardziej 0,4 będzie w porządku. Ja natomiast zawsze kłuję się 0,6 i też jest w porządku.

P.S. To, że żyła jest widoczna i wypukła =/= żyła najlepsza do iniekcji.
Nic mnie nie wzmocniło tak jak bycie biednym i na zwale.
  • 25 / / 0
16 marca 2021zolpi pisze:
@Ksenon Postura tutaj ma raczej nikłe znaczenie. Najlepiej kłuje się i ukłucie jest celne kiedy igła jest stosunkowo cienka. Jak najbardziej 0,4 będzie w porządku. Ja natomiast zawsze kłuję się 0,6 i też jest w porządku.

P.S. To, że żyła jest widoczna i wypukła =/= żyła najlepsza do iniekcji.
A co z długością? 13mm będzie odpowiednia, czy za krótka?
ODPOWIEDZ
Posty: 2879 • Strona 238 z 288
Newsy
[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.