ljudet innan pisze:Acidor pisze: Nie ma żadnego znaczenia ile razy kiedy i gdzie. Jedyne co jest ważne to to CZY MUSISZ.
To jest ważne, ale przed "musisz" zawsze jest "chcesz".
Tak czy siak nie zmienia to faktu, że można być ćpunem, a można ćpać rekreacyjnie. Tylko raczej mało kto - kto w tym siedzi takie coś potrafi.
The Light pisze:Hobby, tak to nazywasz? Ciekawe kiedy przejdziesz na "rozwój", a później "leczenie". Niedawno Ci nbomy schodziły przez pół doby, fajne hobby. Nazwać można to jak chcesz żeby uniknąć słowa "ćpanie". No z hobbystą się jeszcze nie spotkałem :cheesy:
DivideaD pisze:nie.kosmonautka pisze: Nie wspomnę tu o hobbystach, raz/dwa na tydzień to chyba ok?
tłumacz sobie dalej postępujące wpierdolenie.
Acidor pisze:Zapaść semantyczna mająca tu miejsce budzi co najmniej niepokój....Dragi można też traktować jako jedno z wielu hobby.
Nie ma żadnego znaczenia ile razy kiedy i gdzie. Jedyne co jest ważne to to CZY MUSISZ.raz/dwa na tydzień to chyba ok?
Nie wiem dlaczego wszyscy na forum ZAWSZE się ze mną nie zgadzają :/
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
kosmonautka pisze:
Nie wiem dlaczego wszyscy na forum ZAWSZE się ze mną nie zgadzają :/
Jak dla mnie zle na to patrzysz. Przeciez nikt niczemu bezposrednio nie zaprzecza, tylko luzne dywagacje o hobbyzmie cpania i wpierdalaniu sie badz tez nie, w dragi.
Co innego osadzanie i oskarzanie.
kosmonautka pisze:Nie wiem dlaczego wszyscy na forum ZAWSZE się ze mną nie zgadzają :/
Czy ja dobrze widzę, piszesz że ćpasz morfinę?
ljudet innan pisze:Co innego osadzanie i oskarzanie.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
The Light pisze: tak jest, należy być miłym i czekać aż ktoś zdechnie
Po drugie, besztanie w niczym nie pomaga, zwykle jest odwrotnie.
Po trzecie, czlowiek sam siebie zna najlepiej, jesli nie chce czegos zmienic, to tego nie zrobi.
Rzucaniem pomidorami zdobedziesz glownie wrogow.
ljudet innan pisze:Po pierwsze kazdy moze robic co chce.The Light pisze: tak jest, należy być miłym i czekać aż ktoś zdechnie
Po trzecie, czlowiek sam siebie zna najlepiej, jesli nie chce czegos zmienic, to tego nie zrobi.
Po Twoje trzecie nie zgadzam się z Tobą.
Niektórym się wydaje, że znają siebie, niektórzy nie znają siebie, niektórzy nie chcą a Ci, którzy siebie znają bechtają tych niewiedzących dlatego, że wkurwia ich swoją głupotą i nie potrafią im pokazać jak łatwo jest poznać siebie.
Czy to tak ciężko jest pomóc temu biednemu "głupiemu" zamiast dojechać go jakby Ci rodzinę harmonią wybił?
Śmieszny offtop się robi przez takie bezmyślne nieporozumienia userów a przecież jesteście tak mądrymi ludźmi, wystarczy choć na chwilę poważnie pomyśleć.
Po pierwsze kazdy moze robic co chce.
Co do Twoich słów, wyskoczyłeś z oskarżaniem i osądzaniem jak paranoik. Zostawmy to służbom ścigania, które być może już na szanowną kosmonautkę mają oko. To nie jest kółko anonimowych narkomanów gdzie nie można nikomu powiedzieć złego słowa ponieważ ludzie w tych stowarzyszeniach chcą rzucić nałóg. W naszym gronie nie powiedzieć nic złego o złym podejściu to utwierdzić chorego w przekonaniu że jest zdrowy. Tyle dotrze do Twoich potencjalnych przyjaciół.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
The Light pisze: Co do Twoich słów, wyskoczyłeś z oskarżaniem i osądzaniem jak paranoik. Zostawmy to służbom ścigania, które być może już na szanowną kosmonautkę mają oko. To nie jest kółko anonimowych narkomanów gdzie nie można nikomu powiedzieć złego słowa ponieważ ludzie w tych stowarzyszeniach chcą rzucić nałóg. W naszym gronie nie powiedzieć nic złego o złym podejściu to utwierdzić chorego w przekonaniu że jest zdrowy. Tyle dotrze do Twoich potencjalnych przyjaciół.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
