Coraz więcej sobie rzeczy w głowie układam i widzę tragizm tej sytuacji
To już nie jest niewinne ćpanie. Zresztą ćpanie nigdy nie jest niewinne.
kodeina to nie heroina, z tego się wychodzi.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Wolę być starym sobą, tylko bez nałogów, bez ponownych narodzin. Wolę określenie "odrodzić się jak feniks z popiołów" :)
Zresztą dam radę. Bo już nawet mnie wkurza to pisaniem na forum, że od jutra rzucam :D
Na benzo jeszcze z tydzień pociągnę by na zimno nie odstawiać, a potem tylko doraźnie jak naprawdę będę potrzebował. No i może raz na ruski rok rekreacyjnie. Ale do kody już nie wrócę.
Zresztą mam bana w aptekach co w knajpie wspomniałem :D
W każdym razie nie pozwól sobie żeby pozostać sam.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Może kwas na introspekcje? Żart.
Będę rozkminiał, niedługo wakacje, to będę miał dużo czasu na to.
Zresztą, co ma być to będzie. Ja jestem dobrej myśli. Jak byłem trzeźwy kilka tygodni to mi się nawet podobać zaczęło :)
Od poniedziałku Escilatopram. Może on mnie na nogi postawi.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Według mnie każdy kolejny detox jest słabszy, jestem 7 dzien bez opio, wyjebalem zapasy do rzeki i nie korci.
Co do łydek i stawów, to samo miałem przez pierwsze 5dni.
Wogóle ten dtx od PST jest jakiś smieszny, przez pierwsze dwa dni to wydajność -50%, i zjeba od szefa ale codziennie chodzę do pracy, w weekendy dorabiam w drugiej, zero sraczki, zimnych potów, rlsu. Jedynie ta jebana bezsenność i chyba mam zaparcia hymm.
Polecam basen na skręcie, zajebiscie pomaga na ból,
Na katar otrivin max, u mnie sprawdza się.
Będzie dobrze to tylko 5-7 dni na odtrucie
Stay safe :hug:
jednego dnia 3g para i 600 trampka (wspieralem retardem 50tka) Chyba zgięcia ostrego nie mam, ale syf psychiczny się zaczyna. Wszystko wjechało bardzo niespodziewanie, trzeźwość swoją traktuję bardzo poważnie, zareczylem się, stabilna praca, bardzo mi zależy na mojej Kobiecie i wartościach które wyrobiłem. Do sedna - byłem u psychiatry w związku z silnym atakiem paniki 1go dnia absty i zastanawiam się nad zolpidemem nasennie w który bylem 5 lat temu wjebany ( walilem nawet do 40 tabletek dziennie w tym 20-30 w kalafior). Bezsenność na zgięciu po trampku jest straszna. Czy ktoś próbował zolpi na zgięciu tramalowym?
Pozdrawiam wszystkich, i życzę pokoju serca i duszy.
No niby właśnie została bezsenność, ze dwa razy dziennie otrę nochal z "wody", która z niego cieknie oraz czasami w nocy mimowolne ruszanie kończynami. Katar olewam, po prostu wycieram nos, bezsenność też staram się olewać, ale jak do max. dwóch godzin po planowanej godzinie zaśnięcia nie śpię to żrę estazolam, zopiklon i kwetę, a codziennie z przypisu lekarza 150 mg, które na początku odstawki podwajam.
5-7 dni na odtrucie to jedno, ale kiedy ta tolerancja spadnie, cholera jasna? :(
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Odpuść sobie benzo.
Kup lepiej sobie Trittico CR ( trazodon)
Albo Kwetiapine
Od siebie : Po trazo sen sie normuje jakies 7-10 dni nie uzaleznia nie da sie tym nacpac ( probowalem dawek 1500mg ) polecam
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
