Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 3002 • Strona 23 z 301
  • 3 / / 0
Czy skladales podpis podczas odbioru przesylki? Wychodze z zalozenia, ze jesli byla pobraniowa to tak - tutaj jest pierwszy haczyk.

Dwa. Polskie prawo z tego co sie orientuje nie pozwala na tzw. "przesylke kontrolowana" jak w USA. tj, jesli policja dojdzie do materialow nielegalnych w Twojej paczce postepowanie musi byc wszczete odrazu i paczka ta nie moze zostac juz wypuszczona z rak.

Zlozenie podpisu za to jest rownoznacze z przyznaniem sie, iz przesylka byla adresowana do osoby odbierajacej i osoba odbierajaca wie co znajduje sie w srodku - a dalej juz podstawowe paragrafy.

Postraszylem, a teraz realia.

Nie. Prawdopodobnie nic Ci nie grozi jesli do teraz nic sie nie wydarzylo. Profilaktycznie mozesz pozbyc sie wszystki INNYCH substancji, towarow czy tez odczynnikow chemicznych, ktore moga byc zakazanymi w polskim kodeksie karnym. W tym, zawartosci paczki. Pozbyciem sie zawartosci mozna nazwac wszystko co nie znajduje sie w lokalu/miejscu powiazanym z Toba.

Zazwyczaj gdy paczka zostaje zatrzymana dostaje sie informacje listownie. W przypadku bardzo duzych ilosci - odwiedzaja nas organy scigania.
Uwaga! Użytkownik rchemshop nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2775 / 40 / 0
rchemshop pisze:
Polskie prawo z tego co sie orientuje nie pozwala na tzw. "przesylke kontrolowana" jak w USA. tj, jesli policja dojdzie do materialow nielegalnych w Twojej paczce postepowanie musi byc wszczete odrazu i paczka ta nie moze zostac juz wypuszczona z rak.
Na trop przesyłki wpadli funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego w Rzeszowie. - Wiedzieliśmy wcześniej, że taka paczka została z Kanady wysłana. Od początku do końca była przez nas monitorowana. Sławomira P. zatrzymaliśmy w środę w południe w jednym z rzeszowskich mieszkań, gdy tego samego dnia wcześniej na poczcie odebrał przesyłkę. Mężczyzna był totalnie zaskoczony naszym wejściem - relacjonuje "Gazecie" oficer CBŚ w Rzeszowie.

http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,3496 ... e_CBS.html
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Przesylka kontrolowana w znaczeniu, iz funkcjonarjusz przebiera sie za listonosza/kuriera. Nie mozna u nas tego zrobic. Mozna za to wejsc za jakis czas PO ODEBRANIU i PODPISANIU odbioru paczki. Dopoki oba z wymienionych nie nastapi - wygramy kazda sprawe. W cytowanym artykule jest zaznaczone "tego samego dnia, wczesniej". Dopoki nic nie podpiszemy - dostalismy tylko jakis list niewiadomego pochodzenia.

Tak, paczki da sie adresowac w taki sposob, aby nie bylo potrzebne potwierdzenie odbioru.

Monitorowanie paczek jest normalne, szczegolnie podejrzanie wygladajacych lub o tzw. "Drug State Orgin" czyli miejsca skad juz przechwycono paczki z nielegalnymi substancjami.
Uwaga! Użytkownik rchemshop nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 934 / 12 / 0
carnage9 pisze:
Sledzenie przesylki na stronie poczty: wyszla z miejca przeznaczenia- niewiedziec jednak czemu zachaczyła o Szczecin. Urzad przeznaczenia byl w Warszawie w centrum, jednak paczka wg sledzenia znajduje się na ul Łączyny 8- znajduje się tam Centrum Logistyki, urząd regionalny w Warszawie, duckduckgo maps pokazuje że obok jest urząd celny.
To dla wyjaśnienia tej sprawy, poczta i sama trasa jak przemieszcza się poczta nie zawsze musi wyglądać na logiczną z perspektywy geograficznej, przynajmniej w granicach rozsądku. Przesyłki po nadaniu z poczty trafiają do najbliższego WER (Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy) i jak nazwa wskazuje tu rozdziela się co gdzie i czym jedzie dalej. Po dotarciu do miasta przeznaczenia trafiają analogicznie na WER gdzie rozdziela się je na poszczególne poczty w mieście i rejonie i rozwozi do placówek.
rchemshop pisze:
Zazwyczaj gdy paczka zostaje zatrzymana dostaje sie informacje listownie. W przypadku bardzo duzych ilosci - odwiedzaja nas organy scigania.
W przypadku mniejszych ilości nielegalnych subsstancji przesyłka tak jak piszesz zostaje już u nich, ale z doświadczenia wiem że kończy się to i tak wizytą u adresata, nie słyszałem jeszcze o przypadku poinformowania tylko listowego w stylu amerykańskiego love letter, ani o istnieniu takiej możliwości zakończenia sprawy ze strony policji. Na dwóch przypadkach które znam z autopsji i w których uczestniczyłem, kiedy w przesyłce wykryto nielegalne substancje i zostały zatrzymane. Obie nadane były z krajów UE, obie bez konieczności podpisu przy odbiorze.Zarówno w jednym jak i drugim wiązało się to z wizytą policji pod adresem odbiorcy, w jednym przypadku gdzie adresatem była fikcyjna osoba, zwykłe odwiedziny po cywilu, pytanie o to kto mieszka, jak długo, czy wiadomo kto wcześniej, gdzie są właściciele (stancja studencka), na pytanie o powód wizyty, zbyto to czymś w stylu że maja prawo ustalić kto mieszka w danym mieszkaniu. Jako że ze wszystkich lokatorów był jeden, zapytano go jeszcze o znajomość z jakimś człowiekiem o obcokrajowym imieniu i nazwisku (zapewne podany na liście nadawca) oraz o to czy posiada ona osoba znajomych za granica i w jakich krajach, odpowiedział że sporo ma znajomych jak teraz wszyscy obecnie, panowie podziękowali i na tym sie sprawa skończyła. W drugim przypadku przesyłka była na dane osoby która faktycznie tam mieszkała i była zameldowana choć w rzeczywistości i w momencie odwiedzin przebywała za granicą, tu od razu poinformowano o powodzie wizyty, pytania podobne o znajomych za granicą, o nadawce wpisanego na liście ogólnie bardziej dociekliwi byli i na koniec celem weryfikacji czy paczka nie została nadania przez któregoś z samych mieszkańców podczas np wyjazdu pobrano wszystkich próbki pisma, temat na tym sie skończył.

Wynikało by ze w takich przypadkach chyba najlepiej kiedy idzie to niepoleconym i na zmyślone dane, nie wiem co to do kogo jakaś pomyłka, może do poprzednich lokatorów których nie znam :-) Czy przesyłka jest wewnątrzunijna i teoretycznie nie podlega kontroli podobnie jak wewnątrzkrajowa czy też idzie spoza unii gdzie dochodzi jeszcze urząd celny i narażona jest na większe ryzyko kontroli po tych dwóch przypadkach, jakoś nie widzę żeby miało większe znaczenie i coś gwarantowało lub nie, zatrzymano mi dwie z eu, a dostałem między innymi np dwie z Pakistanu z nawet ostemplowane "dopuszczono do obrotu krajowego" które już po wyglądzie jak by krzyczały "otwórz mnie i sprawdz", listonosz jak wręczał to pytał czy to bomby o samej zawartości już nie wspomnę, bo gdybym wiedział że to na prawdę zostanie wysłane nigdy pewnie bym sie nie zdecydował :nuts:
rchemshop pisze:
Zlozenie podpisu za to jest rownoznacze z przyznaniem sie, iz przesylka byla adresowana do osoby odbierajacej i osoba odbierajaca wie co znajduje sie w srodku - a dalej juz podstawowe paragrafy.
Teoretycznie w przypadku kiedy pozwolono by na dostarczenie takiej przesyłki, a następnie po kilku godzinach czy drugiego dnia wpadają do mieszkania, a my mamy otwartą paczkę i wyciągnięte dragi i porozkładane/pochowane, nie widzę jakoś pod względem prawa w czym ratowało by to nam dupę że nie podpisaliśmy odbioru takiej przesyłki, czy też podpisaliśmy.

Skąd s ogóle ta informacja że podpis przy odbiorze równa się znajomości zawartości i przyznaniu się że jesteśmy jej adresatem. Przynosi listonosz listy i mów i tu do jednego pokwitować trzeba i co teoretycznie powinienem zapytać kto jest nadawcą i jeśli nie znam odmówić przyjęcia listu?
  • 714 / 45 / 0
A co z lekami jak na przykład Selegilina? Albo jakieś SSRI? Czy tak samo jak w przypadku klonów lub innych benzo? Jakie konsekwencje? Pytam, bo nie wiem czy warto ryzykować zakup przez sieć. Prosiłbym o info kogoś obeznanego w temacie.
  • 2098 / 514 / 0
Ściągnij sobie ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii z 2012 r. i tam masz załącznik 1 oraz 2 są wymienione wszystkie substancje, których nie wolno posiadać.
A co z lekami jak na przykład Selegilina?
Posiadanie na ternie RP jest legalne.
Zakup również jednak pod warunkiem, że sprzedawca nie wszedł w posiadanie leku poprzez czyn przestępczy ( np: podrobienie recepty ). Odsprzedaż bez recepty na terenie RP jest nielegalna.
  • 459 / 2 / 0
A ja mam pytanie: Chcę zakupić paczkę z roślinami ze Słowacji (Oczywiście, będzie to sto kilo ciętego, świeżego aloesu. Miłej kontroli, Panie Władzo!). Będzie wysłana na Poste Restante, niestety, nie ma możliwości płatności w Bitcoinach. Jako, że chcę zminimalizować ryzyko przypału, pytam: Ktokolwiek mógłby się taką paczką zainteresować? A jak tak, to jaka jest szansa, że doszedłby do danych z numeru konta? Musiałby go zapewne "wydusić" od sprzedawcy?
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 714 / 45 / 0
KapitanAizen pisze:
Zakup również jednak pod warunkiem, że sprzedawca nie wszedł w posiadanie leku poprzez czyn przestępczy ( np: podrobienie recepty ). Odsprzedaż bez recepty na terenie RP jest nielegalna.
Dzięki za odpowiedź, jeszcze jedno: czyli po kupieniu bez recepty mogę mieć problemy? Jak to w praktyce wygląda - ja mam kłopot, czy sprzedający? A może obaj? Bardzo proszę o info.
  • 2098 / 514 / 0
Dzięki za odpowiedź, jeszcze jedno: czyli po kupieniu bez recepty mogę mieć problemy? Jak to w praktyce wygląda - ja mam kłopot, czy sprzedający? A może obaj? Bardzo proszę o info.
W praktyce organy ścigania skupiają się na sprzedawcy, kupujący prawie zawsze występuje w charakterze świadka w takich sprawach.
  • 459 / 2 / 0
Powtarzam pytanie: Czy Policja może wymusić od sprzedawcy z innego kraju podanie danych kupującego, takich jak numer konta?

A jeśli tak, to czy mogą po tym dojść do namiarów na użytkownika?
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2013 przez Paoliusz, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3002 • Strona 23 z 301
Newsy
[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia

W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.