Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 22 z 57
  • 2652 / 387 / 0
Serotonin pisze:
Czytając opis Borderline z pierwszego postu, jakbym czytał swoją charakterystykę. Z wyjątkiem słabej pamięci, i braku emocji. Popadam ze skrajności w skrajność. Czasami rozpierdala mnie duma, czasami jestem śmieciem. Najbardziej mnie wkurwia, że potrafię się czymś zajarać na maxa, i za chwilę stwierdzić - achujztym.
Żebyś nie mylił borderline z zaniżoną samooceną. Powiedziałabym, że u Ciebie jest to silne niedowartościowanie. W momencie kiedy robisz coś pożytecznego lub masz chęć żeby to zrobić, dostajesz kopa i czujesz, że możesz przenosić góry. Kiedy nie dochodzi do zrealizowania celów, z powrotem czujesz się do niczego, że nie jesteś w stanie nic osiągnąć i samo egzystowanie jest bezsensowne. Przeszkadza Ci przebywanie we własnym towarzystwie i chcesz stłumić te emocje lub wyrzucić je na kogoś innego. Nie musi to być borderline. Równie dobrze może być to typ osobowości masochistycznej, bądź ofiarnej. Bo są 2 podtypy. Ten pierwszy jest bardziej nasilony, sprowadza się do stawiania sobie poprzeczek, niemożności ich zrealizowania, ambicji, a jednocześnie upadku. Dochodzą oczywiście zaburzone relacje z innymi. Brak motywacji lub nadmierna motywacja. Chwiejność emocjonalna także. Upodobania do zatracania się w poczuciu beznadziejności, a potem planowania jak to odkręcić.

Była tu kiedyś osóbka z borderlinem. Każdy jej kolejny post był zaprzeczeniem poprzedniego. Tego nie da się ukryć. Taka osoba nie wie, co naprawdę czuje, bo cały czas ma zaburzony przepływ neuroprzekaźników. Ty raczej się nie kwalifikujesz.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
Nie zagłębiałem się dokładnie czym jest borderline, tylko na szybkiego przeczytałem i stwierdziłem, że pewnie to mam. Nie oceniaj mnie przez pryzmat żartów, niedowartościowanie LOL. Dystans, Kochanie :* (13 tonietakjakmyślisz). Kompletnie nie trafiłaś w sedno. Potrafię się zajarać czymś, jakimś planem, muzyką, czymkolwiek, a potem nagle przestaję mnie to jarać - tu nie chodzi o to, że myślę że jestem do niczego, że nie dam rady, nie. Po prostu zajawka gaśnie jak zdmuchnięta zapałka. I to raczej nie jest normalne.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 839 / 69 / 0
Jestem taka silna i niezniszczalna, a taka słaba i naiwna, jak dziecko
Jestem tak spokojna i opanowana, a tak nerwowa i roztrzęsiona
Jestem miła i dobra i mnóstwo we mnie empatii, a taka zimna jak lód i pełna nienawiści
czasami patrzę się w lustro i nie mogę się nacieszyć tym, jak wyglądam, a nieraz patrzę na siebie i zaczynam płakać. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak na coś zareaguję - nieraz wyśmiewam bolesne słowa, a na głupi żart reaguję histerią. Nienawidzę ludzi, boję się wyjść z domu, a tak bardzo nie cierpię być sama, bo przecież ludzi kocham najbardziej.
Wiem, że rozszczepienie duszy zarezerwowane jest dla schizofrenii, ale jak nazwać coś takiego? Nie myślę nigdy o tym, kim jestem, bo nie wiem kim jestem i myśl o tym mnie przerasta. Mam tylko nadzieję, że jestem kimś dobrym i tę stronę staram się rozwijać. Nie biorę żadnych leków, bo tutaj istotna jest praca nad samym sobą. Staram się nie pedalić nad sobą, bo wiem, że życie płynie i nikogo tak naprawdę nie obchodzi to, czy mam border, czy depresję, psychopatię, schizofrenię, czy cokolwiek. Nikt się nie będzie nade mną litować z tego powodu, że mam jakieś wewnętrzne problemy, więc staram się sobie z tym radzić jak najlepiej. Poza tym myślę też w ten sposób - dzięki temu wszystkiemu mam jakieś tam szersze spojrzenie na wszystko. Nawet nie chciałabym zmieniać tego, kim jestem. Ot właśnie, nauczyć się sobie z tym radzić. I tak ogólnie to jebać border, wszyscy na tych samych prawach żyjemy, skończyć się nad sobą, kurwa użalać. Zacząć ŻYĆ.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 2466 / 16 / 0
Pierdol leki. Musisz uzbroić się w psychodeliki i przypierdalać raz na dwa tygodnie. Polecam jakieś NBOMe

Pare zł za karton a na miesiąc wyjdzie taniej o psychotropów. Korzyści też wyższe. Obstawiam że twój pierwszy trip to będzie radość mieszana z rozpaczą na zmianę co jakiś czas przez całą fazę
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 1957 / 230 / 0
Dokładnie fuko. Tyle sprzecznych emocji gotujących się we mnie w tej samej chwili. Strażak i piroman w jednej osobie... Jestem bardzo poważnym, i smutnym człowiekiem jednocześnie żartując ze wszystkiego . Fhuj pewny siebie, a z niepewnością dokonuję każdego wyboru. Bardzo spokojnym człowiekiem, ale też bardzo wybuchowym. "nieraz wyśmiewam bolesne słowa, a na głupi żart reaguję histerią". Tak jak Halluciluna napisała "Nie uznaję czegoś takiego jak miłość i przyjaźń, jednocześnie bardzo tego pragnąć" Nienawidzę wszystkich bez wyjątku, jednocześnie darząc ich wielką empatią. Mógłbym jeszcze tak pisać, i pisać.
jak nazwać coś takiego?
Ja to nazywam byciem popierdolonym. Eufemistycznie mówię, że mam paradoksalny charakter.
Nikt się nie będzie nade mną litować z tego powodu, że mam jakieś wewnętrzne problemy
Renta zawsze spoko %-D
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2466 / 16 / 0
Mówisz sobie że na wszystko masz wyjebane jednak idąc zwracasz non stop uwagę na swoje zachowanie
Na wiele rzeczy mówisz stało się nic nie zrobisz a potem wkurwiasz się przypominając

Mnie kiedyś funkcjonariusz spytał się czy jestem popierdolony. Odpowiedziałem mu: Nie wiem, być może, nie mam pojęcia
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 1957 / 230 / 0
Wstając rano mówię sobie jak 2Pac "fuck the world", po czym idę zapalić peta by przemyśleć co mam dzisiaj do zrobienia, tak jakby mi na tym serio zależało.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 788 / 21 / 0
Czasem nawet masz wrażenie, ze żyją z Tobie dwie osoby. Raz grasz romantyka, raz introwertyka, innym razem cynika. Gubisz sie w tych rolach i nie wiesz, ile jest w nich Ciebie.
Pytanie, na ile jest to pragnienie akceptacji/aklimatyzacji w danym środowisku a maski w wyniku braku pewności siebie a na ile poważne zaburzenia.

Mnie tylko kilka osob spytało 'pojebało Cie?'. Nie miałam tej 'przyjemności' rozmawiać z panami w mundurach.
Tak na poważnie, boje sie ich, haha.
Uwaga! Użytkownik ambiwalencja nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
Sam jestem ciekawy ile jest we mnie romatyka, a ile skurwysyna. Kiedyś rozwiąże tą zagadkę. Maski nie zakładam, pierdolę co ludzie pomyślą, chociaż dbam o styl i charyzmę. Nie gram kogoś, jak komuś nie odpowiada moja osoba to może spierdalać, często zrywam z kimś kontakt. Tutaj znów mógłbym przytoczyć Halluciluna'e.

Wielu ludzi ma mnie za popierdoleńca, któremu nigdy nie wiadomo co może odpierdolić, inni myślą że jestem ułożonym, grzecznym, spokojnym i nieśmiałym chłopcem.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2652 / 387 / 0
Serotonin pisze:
Nie zagłębiałem się dokładnie czym jest borderline, tylko na szybkiego przeczytałem i stwierdziłem, że pewnie to mam. Nie oceniaj mnie przez pryzmat żartów, niedowartościowanie LOL. Dystans, Kochanie :* (13 tonietakjakmyślisz). Kompletnie nie trafiłaś w sedno. Potrafię się zajarać czymś, jakimś planem, muzyką, czymkolwiek, a potem nagle przestaję mnie to jarać - tu nie chodzi o to, że myślę że jestem do niczego, że nie dam rady, nie. Po prostu zajawka gaśnie jak zdmuchnięta zapałka. I to raczej nie jest normalne.
To ja jeszcze raz powtórzę: niedowartościowanie/niska samoocena. Przy okazji wiedz, że możesz nie być świadomy pewnych emocji, które przy pierwszej lepszej okazji nie wychodzą na światło dziennie. Mówię, co widzę. Jesteś niestabilny emocjonalnie. Nie ma czegoś takiego, jak motywacja i nagły jej brak. Musi być to spowodowane podświadomymi odczuciami, o których ty nie wiesz, bo nikt Cię na nie nie uwrażliwił. Powinieneś intensywnie myśleć o sobie, swoich emocjach i znajdować przyczyny swoich zachować w odniesieniu do konkretnych sytuacji. Gadanie "chciałem to zrobić, a teraz już mi się nie chce i nie wiem czemu" to samooszukiwanie się. Doskonale wiesz czemu, a przynajmniej wie Twoja podświadomość. Dlatego stosuje się różne techniki w psychiatrii, żeby pokazać pacjentowi to, co jest widoczne dla jego otoczenia, ale nie dla niego samego. Myślę, że znajdzie się sporo osób na forum, które widzą to podobnie, bo tak, a nie inaczej się tutaj prezentujesz.

PS: Napisanie słowa "Kochanie" nie było dobrym pomysłem i nie przychodź do mnie kolejny raz, jak Ci spadnie karma, bo tym razem tego nie cofnę. To, że wszyscy na forum jesteśmy na "ty", nie znaczy, ze możesz sobie w ten sposób żartować. Ja na pewno nie jestem żadnym Twoim Kochaniem, ty za to jesteś wrzodem na dupie.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 22 z 57
Newsy
[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.