Dam znac jak efekty. Narazie u nbie sucho to i ze slimakami nie ma tragedii.
Natomiast sarny rokopaly mi jeden dolek i usmiercily pomidora.
Siersc psa nie odstrasza tych bestii bo do kazdego dolka wlozylem po kępce. Wygrzebaly ją razem z plantem.
Zrób płotek albo jakąś folię jako ochrona łodygi. Rosa , deszcz i mamy tlenki miedzi - spora szansa że się dziewczyna struje.
Plot juz stoi ;)
Właśnie zastanawiałem się nad obłożeniem smart pota (je zamierzam kupić - przynajmniej dla części) kamieniami, mułem, i kawałkami mchu dla maskowania. Tylko będzie z tym sporo roboty, ale powinno dobrze odbić się na warunkach wewnątrz - chłodniejsza ziemia i wolniejsze parowanie.
Jako że nie mam jeszcze wystarczającej ilości pojemników, z główną partią ruszę w przyszłym tygodniu - żeby w sobotę desantować już małe sadzonki. Posadzę w solo kubkach tak, żeby nie było żadnego szoku (lub minimalny) przy wsadzaniu. Obetnę dno już na starcie tak, żeby robiło za podstawkę. Jak roślinka wyjdzie z ziemi, to ten kubeczek zwyczajnie włożę w ziemię. Będzie trochę papieru, ale to raczej nie powinno szkodzić. Inna opcja do mała doniczka torfowa.
Za to dziś wieczorem wystartuję 1 pestkę, żeby w sobotę lub niedzielę już zacząć zabawę. Ktoś ma jakieś sugestie? Lista jest w pierwszym poście. Byle nie sezon, bo nie mam jeszcze tak dużego pojemnika.
Tak sobie dziś myślałem - czy jeśli w dużym wiadrze (30 L) zrobię powiedzmy 200 małych dziurek na ściankach, to będzie to "bieda air pot"? Wydaje mi się, że w sumie tak, bo zasada działania będzie właściwie ta sama. Szkoda mi trochę ich wyrzucać.
Swoją drogą woda w rzece wygląda katastrofalnie. Raz że prawie jej nie ma, dwa to jeden wielki glon. Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi, bo nie uśmiecha mi się zabieranie wody na każdą wizytę.
Te tabletki nawozowe kupiłem bardziej ze względu na mikoryzę, którą niby zawierają. Żarłacz Biały to to pewnie nie jest, ale może nie oszukują na grzybie : )
Zabrałem ostatnim razem trochę ziemi, którą zatargałem na spot. Okazało się, że jest w niej od cholery włókien, różnych drobnych patyczków itp. Wydaje się być bardziej luźna, niż ta, którą do tej pory stosowałem (i którą też kupiłem). Kupię jeszcze trzeci rodzaj i zrobię własną mieszankę.
Do tego w weekend temperatura ma spaść do ok 18 C w dzień i niestety 4 C nad samym ranem.
Pytania - tam 2 opcje:
1. Przetrzymać je do połowy tygodnia w kubkach (250 ml) i wsadzić w smart poty, kiedy temperatura wzrośnie, zapewniając im ok 4-5 godzin bezpośredniego słońca. Z tego co czytałem, w 250 ml mógłbym trzymać nawet do 2 tygodni więc to nie jest problemem - chodzi o słońce. Z ziemi wyjdą pewnie jutro, bo dziś rano był 0.5 cm kiełek. Pierwsze 2 dni to podobno nawet spoko, jeśli nie stoją w słońcu cały czas. Ale to łącznie będzie z 5 dni.
2. Wsadzić w plastik w weekend, zakryć plastikowymi doniczkami (kilka litrów więc nawet nie robiłbym dziurek) i ryzykować szok termiczny przez 2 poranki.
Co byście zrobili na moim miejscu?
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
