Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
  • 259 / 1 / 0
Super.
Strasznie się obawiałem tego bałaganu który tu powstał. No ale w końcu trzeba wszystko poukładać. Mam nadzieję że moderatorzy będą konsekwentni i skoro powstało tu takie offtopowisko, to nie będą niczego wyrzucać.
Siemasz pill, tak to ja się pytałem o przepis na metkata Ciebie wtedy:D
Bóldupne pseudochuligańskie Janusze piszące żeby iść ze mną do piachu - cebulowy huj Wam na ryj serdeczny, pewnie uważacie że jak ktoś ćwiczy tajki albo inne kb i kogoś napierdala to jest okej (albo nie okej ale okej), ale jak już 'biega ze sprzętem' broniąc się przed czterema typami to jest frajer? No te Mariusze też tak uważały dopóki jeden z nich nie dostał. Zabawne zresztą że filozoficzne podstawy tego twierdzenia są takie jak typów od karate tsunami i tym podobnych pierdół, dla których wszystko gdzie nie trzeba ćwiczyć niewiadomo ile w imię skuteczniejszych metod jest be, a jakoś wszyscy to ich uważają za frajerów.
Ogólnie to chciałem powiedzieć że dostałem adwokata, postępowanie przygotowawcze zakończone, zaznajomiłem się z dowodami w sprawie, teraz sprawa trafi do prokuratury. Wszystkim którzy tak po mnie jeżdżą że frajer i cośtam i robią ze mnie ostatniego patusa który najebany łazi i dźga kogo popadnie, swoją drogą sam przez długi czas myślałem tak na swój temat, chciałem poinformować, że to co tamte Mariusze w zeznaniach nagadały w skrócie mówiąc kupy się nie trzyma i ewidentnie coś ukrywają, ja pamiętam tylko jak się dosiadali do mnie w tym pociągu i już tak się bałem że coś będzie nie tego bo czterech takich typów Mariuszków rozumiecie co po 3 piwach są fifarafa, wiecie o co chodzi, podejrzewam że spruli się do mnie i jeden dostał.
Problem że naprawdę nie pamiętam nic + sfrajerzyłem na komendzie trochę bo pies dał mi protokół przesłuchania w charakterze PODEJRZANEGO a nie świadka, jak gadał (gdzie hyc jest taki że w charakterze świadka nie można odmówić składania zeznań a podejrzanego tak), więc zeznałem że nic nie pamiętam, myśląc że może później te zeznania uzupełnię, w sądzie prokurator może mi doklepać że strzelałem do papieża.
Drogi Howlando, przyznam że dzięki Tobie podobnym typom którzy robili mi koło dupy mam paru mniej znajomych teraz, ale jak się okazało, chyba nie jest tak źle jak mówisz. Zobaczymy jaki będziesz cwany jak będę na mieście, tyrając kogoś oddalonego 1000km przez cudze fejsbuki każda życiowa spierdolina może być kozakiem, twarzą w twarz pewne rzeczy bywają weryfikowane. Przykro mi że wyszło jak wyszło. Przekaż regardsy Questowi.
Szalom.
  • 825 / 14 / 0
Trzeba było od razu przedstawić sprawę tak, że za chwilę ty byś padł na stówkę ofiarą tamtych trzech + zamknięte pomieszczenie wagonu. Wszystko wyglądało by inaczej.....
Znam ludzi którzy kiedyś zostali skatowani za nic i teraz noszą z sobą sprzęt, pierwsza: czy odważą i potrafią użyć noża, druga konsekwencje czynu.
  • 12840 / 2505 / 0
Gość, z którym siedziałem na detoksie w Krakowie odsiedział spory wyrok za podobny czyn. Pewnego wieczoru szedł sobie z dziewczyną i jej bratem aż napotkał trzech osobników w biało czerwonych pasach (wiadomo ocb). Jako, że sytuacja wymknęła się spod kontroli (panowie bynajmniej nie zaczepili ich celem rozmowy o Jezusie), gość wyciągnął maczetę i po krótkiej wymianie uprzejmości prawie odciął jednemu z tych panów rękę.
Tak się zastanawiałem co o nim myśleć. Przez te 2 tygodnie dał się poznać jako fajny i inteligentny koleś, który święty nie jest, ale raczej nie pasował mi do stereotypowego krakowskiego idioty-kibola. Co ja bym zrobił na jego miejscu? Nie dałbym rady wp****ić 3 kibolom (pewnie nie dałbym rady nawet jednemu z nich), a musiałbym obronić siebie i dziewczynę. Wiadomo, że gdyby akcja miała miejsce np w Teksasie - mógłbym odstrzelić im łby i pewnie wyszedłbym z całej sytuacji obronną ręką. Dlatego też nie oceniam nożownika - założyciela tematu
  • 867 / 18 / 0
Do oceny moralnej trzeba by dokladnej analizy danych, ktorych nie ma i nie bedzie.

Poza tym po chuj kogos oceniac. Ocenianie jest do dupy. Trzeba byc konkretnym.

Jak ktos czuje potrzebe oceniania to znaczy, ze chce podlizac sie innym uzytkownikom o podobnych pogladach.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / / 0
przekum pisze:
Jak zostanie uznany za niepoczytalnego, sąd sam ustanowi dla niego obrońcę.
Kolega ma racje ponieważ każdy kto ma oświadczoną niepoczytalność i ma poniżej 13 roku życia, jest nieodpowiedzialny za swoje czyny.- Jest odpowiedzialny za niego wtedy opiekun.

Jeżeli sprawy jeszcze nie było, niech kolega wynajmie sobie papuga. Papug niech "przedłuży" rozprawe- nie pamietam jak to sie fachowo nazywało- JEŻELI nie ma czasu, PONIEWAŻ wiarygodne oświadczenie o niepoczytalności nie może być orzeczone w ciagu ani dwóch tygodni, ani miesiąca. Myślę, że dopiero od 2 miesięcy człowiek bardzo zdesperowany życiem i przez ugniatającą go Tuskomanie dopiero może stać się niepoczytalny. Myślę, że gdyby Twój kolega przyniósł oświadczenie z wcześniejszym dniem rozpoczęcia terapii niż dzień popełnienia czynu to mogło by to w nawet najmniejszym procencie pomóc, PONIEWAŻ inaczej patrzy na ćpunów, przestępców i innych groźnych kryminalistów Społeczeństwo wtedy gdy rozpoczną terapie zapobiegawczą i będą chcieli ZMIENIAĆ swoje normy na takie, które są w państwie.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.