W ketonach już chyba przyszłości nie ma.
No, chyba że znowu sklepy wypuściły coś, w czym jest tylko 15% tego co powinno...
Aczkolwiek nie wykluczam możliwości że dostałem jakiś syf słabej jakości... (rzekłbym "nie najlepszy dostawca")
ale skoro dejvis też jest zawiedziony to chyba jednak dalej jesteśmy zmuszeni czekać na kolejne zamienniki 4-MMC...
Btw - miałem już tego nie tykać ale , wrzuciłem jeszcze +/- 300mg (oral) i to samo , tylko jeszcze w nogi kurewnie zimno było... :-|
Nie daje to jednak pewności, że będzie dobrze działać ;-)
Odsypałem około 250mg na wadze, dzisiejszy test miał być oralny więc proszek wsypałem do kubeczka i niestety z braku innego napoju zalałem pepsi ;p Jakie było moje zdziwienie, gdy proszek zamiast się rozpuścić zamienił się w kilka skupisk białej kleistej substancji. Przy próbie wymieszania paluchem białe dziadostwo przykleiło się do niego :/ Wyglądało to jak biała, lepiąca się gęsta farba. Musiałem to zmywać gorącą wodą i płynem do naczyń. Na dziś olewam testowanie, może za kilka dni spróbuje w bombce.
toshiro mifune, widocznie nie wszyscy lubią ryzykować zdrowie dla substancji, która i tak działa kiepsko lub wcale. Wpierdolenie czegoś, co wygląda jak farba, nie musi być neutralne dla organizmu.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
