Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 3 z 11
  • 232 / 8 / 0
cookie02 pisze:
Tak to derelka. Mam to samo.
Idzie ogarnąć te oczy i szum? Ktoś coś wie?
  • 0 / 1 / 0
Zależy co masz na myśli ogarnąć. Jeśli chodzi Ci o to żeby znikło to u każdego jest różnie. Jedni poprzyjmują antyderpresanty i im przechodzi. U innych potrzebna jest jeszcze psychoterapia. Derelka to reakcja obronna organizmu na lęk. Popierdolony dekiel się broni.
  • 232 / 8 / 0
Czyli rozumiem, że ciśniecie palenia i wizyta u psychiatry będzie konieczna? Pierdole żyć z takim czymś. Jakaś ślepota, sumy, lęki...
  • 418 / 2 / 0
Mozna również oczyścic swój organizm z toksyn na przemian diety oczysczajace oraz głodówki.Nie próbowalem ale podobno osoby po takich kuracjach czują sie psychicznie o wiele lepiej psychicznie jak i fizycznie.A więc pozbycie toksyn z organizmu mogło by w znaczący sposób pomóc w pozbyciu sie tego dziadowskiego schorzenia :-)
  • 232 / 8 / 0
Ale dziwne, co ma derelka do chujowego widzenia jakby przez mgłę i szumu w głowie/uszach?
  • 418 / 2 / 0
ma dużo wspólnego, nawet na wiki chyba jest.Czesto derealizacji towarzyszy śnieg optyczny oraz pisk w uszach.Sam dostalem tego gówna, i mnie to wkurwia.Najbardziej chyba ten śnieg ale powoli sie przyzwyczajam.Mam też pisk(taki w głowie jak jest cicho, ma dzwiek jak by ktoś coś ostrzył na osełce).Przejebana sprawa.A ta mgła jak wygląda u Cb?
  • 0 / 1 / 0
U każdego pewnie tak:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... -noise.gif

A jeśli chodzi o oczyszczenie organizmu z toksyn to wszystko zależy jaki czynnik powoduje. Jeśli ktoś nie ma nerwicy a pojawiło mu się to to może być zwykłe przemęczenie organizmu. Zaleca się wtedy dietę, magnez, kwasy omega.
  • 253 / 3 / 0
Jak pójdziesz do psychiatry to dostaniesz zapewne jakiś ssri. Mnie osiem lat temu sertralina wyciągnęła z okrutnej derealizacji/depersonalizacji. Jednak pamiętaj, że to może być zapowiedź cięższych problemów. Ja też początkowo cierpiałem na der./dep., a dopiero później się zaczęła cała reszta.

Śnieg optyczny lub zamazane widzenie to częste objawy związane z zaburzeniami w neuroprzekaźnictwie.
Ostatnio zmieniony 04 października 2011 przez Vincent Vega, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Vincent Vega jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 418 / 2 / 0
cookie02 pisze:
U każdego pewnie tak:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... -noise.gif

A jeśli chodzi o oczyszczenie organizmu z toksyn to wszystko zależy jaki czynnik powoduje. Jeśli ktoś nie ma nerwicy a pojawiło mu się to to może być zwykłe przemęczenie organizmu. Zaleca się wtedy dietę, magnez, kwasy omega.
ja mam właśnie to i też to lukałem na wiki, a dostałem tego po akodinowym tripie, ze swojej winy.Podczas jednego z pierwszych tripów uderzyłem 450 i pół godziny później znów 450 przy wadze niecałe 70kg.Dobiłem sie trawą, i tak mnie połamało że nie widzialem jak sie nazywam,kim jestem,i nie wiedziałem czy wogóle coś brałem...Jak faza póściła dostałem derelki i tego okrutnego śniegu i pisku,do tego osłabiona pamięć długo i krótkotrwała.Wiec radze uważać przy eksperymentach ze wszelkiemi substancjami psychoaktywnymi.Na szczęście jakoś powoli sie oswajam z tym, w przyszłości moze podejme z tym śniegiem walke, podobno są ludzie którzy dzięki lekom przeciw padaczkowym wyleczyli sie całkowicie z tego schorzenia, na forum ktoś pisał że na śnieg pomogły mu grzyby.No i raczej mam przerost drożdzaków z rodzaju candida, które na plus nie dzialaja mi. przerost może wywoływać fobie,odrealnienie,depresje,zapominalkość i dużo objawów sugerujących inne choroby.Radze o tym poczytać :-)
  • 232 / 8 / 0
Ogólnie u mnie chyba nie jest tak tragicznie. Przy zamkniętych oczach, fakt mam wrażenie takiego śniegu, w dodatku na białych rzeczach widzę różne plamki, włoski i czasem mi coś łyśnie w oczach. Najbardziej drażniące jest ten obraz jakby przez szybę, czasem mój wzrok skupia się na jednym punkcie i nie może się go odczepić, wtedy obraz jest taki rozmazany, jakby słaba ostrość była... Do tego cholernie drani mnie światło, jak jest słońce, to praktycznie cały czas chodzę ze zmrużonymi oczami. Szum w uchu/głowie też tak nagle, raz wracając do domu zawiało mi ucho, wleciało mi tam zimne powietrze i od tej pory nie chce przestać, laryngolog powiedział, że mam zdrowe i zadbane uszy, widocznie to coś neurologicznego. Palę tylko łida, inne dragi były brane okazyjnie, nie przekraczającej ilości dwóch czy trzech razy.
Zacząłem się dziwnie czuć, ciągle zamyślony chodzę, powoli zwykłe codzienne sprawy sprawiają mi ogromne kłopoty, mam huśtawki nastrojów, dziwne wyrzuty sumienia, jakbym był obcym w tym świecie. Wiecie, narazie nie jest to aż w takim stopniu zaawansowania, ale idzie w tym kierunku, drażni mnie to, przeszkadza, nigdy nie byłem na nic podatny, nie chorowałem, nie miałem problemów psychicznych, urazów z dzieciństwa też nie... I teraz pytanko, jak myślicie czy zaprzestanie palenie łida chociażby na pół roku na początek, dało by jakieś poprawy? Czy w ogóle łid mógł mnie wkręcić w derelke? Najbardziej mi zależy żeby znikły te zonki z uszami i wzrokiem, wróciły chęci i żeby ten świat nie był taki za szyby. Bo w necie nic nie znalazłem, czy taką derelkę trzeba odrazu leczyć psychiatrycznie, czy może w moim przypadku jest to tylko nasilane paleniem staffu? Jakby nie patrząc taki psychiatra mógł by mnie szybciej podlecyć, jakimiś farmakologami, ale jak kolega wyżej pisał, to też może pogorszyć sprawę. I teraz jestem w dupie i mam dylemat, nie wiem czy iść w psychiatrę czy to przeczekać, kurde nie wiem...
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 3 z 11
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.