cookie02 pisze:Tak to derelka. Mam to samo.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... -noise.gif
A jeśli chodzi o oczyszczenie organizmu z toksyn to wszystko zależy jaki czynnik powoduje. Jeśli ktoś nie ma nerwicy a pojawiło mu się to to może być zwykłe przemęczenie organizmu. Zaleca się wtedy dietę, magnez, kwasy omega.
Śnieg optyczny lub zamazane widzenie to częste objawy związane z zaburzeniami w neuroprzekaźnictwie.
cookie02 pisze:U każdego pewnie tak:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... -noise.gif
A jeśli chodzi o oczyszczenie organizmu z toksyn to wszystko zależy jaki czynnik powoduje. Jeśli ktoś nie ma nerwicy a pojawiło mu się to to może być zwykłe przemęczenie organizmu. Zaleca się wtedy dietę, magnez, kwasy omega.
Zacząłem się dziwnie czuć, ciągle zamyślony chodzę, powoli zwykłe codzienne sprawy sprawiają mi ogromne kłopoty, mam huśtawki nastrojów, dziwne wyrzuty sumienia, jakbym był obcym w tym świecie. Wiecie, narazie nie jest to aż w takim stopniu zaawansowania, ale idzie w tym kierunku, drażni mnie to, przeszkadza, nigdy nie byłem na nic podatny, nie chorowałem, nie miałem problemów psychicznych, urazów z dzieciństwa też nie... I teraz pytanko, jak myślicie czy zaprzestanie palenie łida chociażby na pół roku na początek, dało by jakieś poprawy? Czy w ogóle łid mógł mnie wkręcić w derelke? Najbardziej mi zależy żeby znikły te zonki z uszami i wzrokiem, wróciły chęci i żeby ten świat nie był taki za szyby. Bo w necie nic nie znalazłem, czy taką derelkę trzeba odrazu leczyć psychiatrycznie, czy może w moim przypadku jest to tylko nasilane paleniem staffu? Jakby nie patrząc taki psychiatra mógł by mnie szybciej podlecyć, jakimiś farmakologami, ale jak kolega wyżej pisał, to też może pogorszyć sprawę. I teraz jestem w dupie i mam dylemat, nie wiem czy iść w psychiatrę czy to przeczekać, kurde nie wiem...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.