Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
surveilled
TMA-2 zaś bije na głowę TMA-6 pod względem mentalności i odbioru muzyki
Powiem może tak napewno jest przyjemniejsze ale mniej psychodeliczne
Co do reszty sie zgodzę trimetoksyamfetaminy to klasa sama w sobie .
Z tego, co zdążyłem wyłowić, to przede wszystkim odbiór muzyki na mesce jest dużo lepszy, wizuale mają inny charakter, bardziej organiczny, natomiast intensyfikacja kolorów jest podobna. Psychicznie meskalina bije na głowę TMA-2, ciężko mi to opisać, ale czuć swoistą organiczność, subtelność, wewnętrzne ciepło. Opak nazwał meskę fenetylaminowymi grzybami, ale ja bym jednak nie szedł w tym kierunku, jeśli miałbym opisać meskalinę. TMA-2 jest naprawdę podobna do meski, ale brakuje jej tej właśnie delikatności.
O ile na TMA-2 czułem lekki load, o tyle na mesce nie było go zupełnie.
Pierwsze efekty zanotowano po 5 minutach od przyjęcia, zauważalne zwężenie naczyń krwionośnych w skórze i idące z tym uczucie zimna. Po około 25 minutach od przyjęcia zaczęły pojawiać się drobne zmiany percepcyjne, lekkie rozjaśnienie kolorów i ciągłe błyski przed oczyma. Po kilkunastu minutach nadeszły silne mdłości i bardzo mocne spięcie mięśni, które utrzymywały się przez jakieś 2 godziny.
W sferze mentalnej, TMA= trzeźwość. Zmiany percepcyjne wyraźne, ale bez spektakularnego show. Lekki morfing, barwy bardzo pastelowe. Dźwięk bez zmian, bardzo miło słuchało się jednak dość wykręconej płyty.
Czas działania jakieś 6 godzin głównych efektów, poboczne czuję po 10h od przyjęcia.
Substancja dość ciekawa, gdyby nie paskudny, początkowy bodyload. Nie powtórzyłbym więcej takiej dawki, myślę że 200mg to dla mnie max jeśli chodzi o najlepsze efekty z minimalnymi skutkami ubocznymi. Może stanowić fajny dodatek dla innych fenyloetyloamin, pod warunkiem że są one łagodne dla ciała. Mogłoby się też doskonale skomponować z tryptaminami biorąc pod uwagę zmianę w percepcji kolorów. Tryptamina dodałaby też troszkę właściwej psychodeli.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
