trąpka pisze: Imo. lepszym pomysłem było by na MMB 2010 by cały pochód zatrzymał się pod Warszawską G(ł)ówną Komendą i tam zaczął palić, to by było to;)
John Stuart Mill pisze: Też pewnei początkowo tych pierwszych chętnych by dojebali, a kto jest chętny na zawiasy czy inne nieprzyjemności na własne życzenie? Jak już chcecie tak robić to z taką ilością, by została zurzyta cała w czasie badań (tylko ile to jest?) to może było by pomocne.
Wszystko tak jak zakłada Wasz plan: gromady ludzi zgłaszają się w komisariatach. Jednak zamiast marihuany w samarkach znajdują się jakieś zioła przypominające ją wyglądem, z dodanym sztucznym aromatem. Da się tak zrobić? Musi się dać, skoro są ciastka czy piwo o smaku mj.
Policja ma tyle samo pracy. Nawet jeśli są tak obeznani, że na oko potrafią odróżnić pospolite zioło od marihuany, to przecież mają służbowy obowiązek dokonać całej procedury: spisywanie zeznań, aresztowanie podejrzanego, przesłuchanie, zbadanie substancji. Wprowadza to taki chaos organizacyjny, jaki był w planach.
A gdy przyjdzie co do czego, nie postawią przecież danej osobie poważnych zarzutów z powodu rzucenia komisarzowi na stół torebki z jakimś suszem, rzekomo marihuaną. Ta osoba chciała przecież dobrze, przyniosła na policję coś, co w jej mniemaniu było groźną substancją i mogło komuś zaszkodzić. A że okazało się to suszoną koniczyną? "Tym lepiej panie policjancie, już się bałem, że to, co znalazlem na ulicy, jest groźnym narkotykiem."
edit: tylko akapity
Do rzeczy - w Polsce nie działa prawo precedensu, dlatego nawet jak Trybunał Konstytucyjny stwierdzi, iż akcja danego obywatela ma zwrócić uwagę na problem społeczny bla bla bla w związku z czym " przymkną oko " na nielegalne posiadanie narkotyków przez tego człowieka, to poza rozgłosem zupełnie nic to nie zmieni ! Ba nawet gdyby prawo precedensu działało, jak np. w USA to i tak zapewne nie każdy by się później przy "złapaniu" mógł na nie powołać.
Moim zdaniem problem również nie leży w samych politykach, ale ich elektoracie. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że bardzo ciężko będzie zmienić poglądy ludzi starszych, myślę trzeba zaczekać, aż zmieni się elektorat. Polityk nawet jak będzie miał inne zdanie, to i tak nie rzuci sobie kłody pod nogi ciskając kamieniem w elektorat.
Jak dla mnie mamy tutaj do czynienia z literackim Kordianem i niczym więcej.
Co do tej powyższej "kupy w której jest siła", owszem jest, ale ta kupa zaraz ruszy dużo większą kupę przeciwników. A jest takie przysłowie - nie ruszaj gówna, bo śmierdzi ! Mierzyć siły na zamiary trzeba, raczej niewielu poważnych ludzi, ze stałą pracą i długą do odbycia jeszcze ścieżką kariery, popalających od czasu do czasu trawkę, będzie odgrywać bohaterów bajronicznych ryzykując 2 lata zawiasów...
Ci co palą zawsze zagłosują na polityka, który obieca bądź zalegalizuje, ale do tych którzy uważają, że narkotyki to zło, takie akcje nigdy nie przemówią. Utwierdzą ich tylko w przekonaniu, że mają rację i musza zwalczać przeciwny front - bo człowiek to pieniacz a ludzie żyją konfliktami.
Dlatego jestem zwolennikiem zmiany mentalności "przeciwnika" poprzez mądre przekazywanie informacji i uświadamianie. Nie da się tego zrobić w rok czy dwa, to jest proces i musi potrwać.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji :D
I o to właśnie kurde chodzi, myśleć kombinować, dodawać nowe pomysły do całej inicjatywy, po prostu wziąć się za to a nie pieprzyć "boję się zawiasów" "boje się gazu pieprzowego" "stracona inicjatywa"
Taka Polska i polacy... a może się mylę...
Jeszcze raz apeluję: KURWA zainteresujcie się bardziej tematem i całą sprawą!!!
Laczupakabra wydaje mi się, że tej kupy, która jest u władzy jest mniej niż tej 'naszej'.
Nie jestem za legalizacją typu "sadzić, palić..." bo na to dużo dużo za wcześnie, jak pisałeś
ludzie starsi na to nie są kompletnie gotowi.. Pomysł .M dał mi do myślenia, pomijając samą akcje o której jest temat, można by równolegle, bądź we w miarę spójnych odstępach czasu dawać znać Polsce, że nie odpuścimy
i nie zrezygnujemy łatwo z tego czego chcemy, w tym czasie NA PEWNO wiele osób zmieniło by podejście do całej sprawy , trzeba tylko się sprawnie zorganizować, podzielić na grupy w różnych regionach, przydzielić każdemu w grupie funkcję. Np grupa propagandowa: rozrzuca ulotki, edukuje w sprawach marihuany...
itd..
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
NeuroDriver:
Laczupakabra wydaje mi się, że tej kupy, która jest u władzy jest mniej niż tej 'naszej'.
Fajnie, że komuś zależy i czyni coś aby ciągle zwracać uwagę na dany problem, ale w demokracji trzeba szukać przede wszystkim poparcia. A co oprócz zwrócenia uwagi da akcja pt. " zablokujmy komisariaty na jeden dzień " ?
Pokaże, że policja nie jest w stanie obsłużyć 50 narkomanów na raz :D ?
Może dałoby się lepiej wykorzystać energię niż zwracanie uwagi na problem robiąc problem innym ?
Potem pan X w telewizji się wypowie, że policja nie zajęła się jego przestępstwem, ponieważ grupa młodych ludzi zablokowała komisariat w celu zwrócenia uwagi na problem legalizacji narkotyków ?
Pan Y się oburzy, że marnuje się głupio jego podatki dla żartów bo on jeszcze nie wie, że narkotyki bywają różne.
Jak ktoś ma zdanie - narkotyki NIE, a druga osoba będzie takim buntem mu to zdanie zmienić, wydrzeć mu siłą prawo, które on uważa za słuszne, to nie będzie chciała słuchać argumentów, że narkotyk narkotykowi nie równy.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

