Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Jean Cocteau
Powinien bardzo dobrze się rozpuścić. Towar określany był jako 'pure Columbian' i może taki był jeśli go Kolumbjiczycy nie ssypali z czymś, w każdym bądź razie coś tam zostawało na łyżce, ale bardzo dużo się rozpuszczało. Po zagotowaniu zostawało tyle samo i rozpuszczało się tyle samo. W każdym bądź razie chodziło mi o to, że koks wciągnięty działa dobrze, po prostu działa, wstrzyknięty jest lipa! I jak ktoś sam tego nie sprawdzi to pewnie nie uwierzy, ale tak jest, brałem trochę razy, nie za dużo, jakiegoś ogromnego doświadczenia nie mam i kokainistą bym siebie nie nazwał, ale jeśli macie to wciągajcie, bo i.v. to tylko w przypadku speedballa może ma sens, ale nie sam koks.
ja wziolem raz caly kamyk crack , IV , w jeden strzal , na szczescie towar by;l slabszy niz normalnie i rozmiar tez (dlatego pewnie zdecydowalem sie na raz to wziac) ale duzo ludzi pozniej nie chcialo zebym do nich chodzil zwaszcza jak mam u nic cpac, bo qtedy sie bali ze przedawkuje.
pAre razy na koksie przedawkowalem , dwa razy na ulicy sie przewrocilem raz tez w budce jak dzwonilem zeby latwic nastepny kamyk ktory chcialem tez sobie w pompce wbic, tak naprawde to biore temazepam i valium to naprawde nie wiem co dokladnie by sie ze mna dzialo.
ale nawet po duzo valium sie trzeslem troche, serce , i se zawsze robilem jak burak goracy tez po duzych dawkach . plus to ze zaczolem gadac i nie mozna mnie bylo zatrzymac z gadaniem, gadalem bez sensu.
z 10 razy gorzej niz meth.
Mysle ze dlatego teraz mam takie dziury w pamieci od walenia kokainy
ddrummer pisze: Czy ja dobrze rozumiem?? CRACK I.V ?? może jestem nie doinformowany więc powiedzcie jak to możliwe? wydawało mi się, że crack się tylko pali...
Z tego co wiem to wchodzi szybko, krótko po wzięciu czujemy szczyt, a efekty mijają dość szybko w porównaniu do brania w nos.
PRawie jedno i to samo co proszek kokainy, wt edy tylko wody samej zimnej .
dla mnie na zawsze koks bedzie tylko przez igle, czy to crack czu proszek.
I mysle ze dluzej dziala niz jak sie pali
ale to chyba dlatego bralem wiecej tego
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.