Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 3 z 14
  • 803 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: yam'teoretyk »
deadline nie pierdol ze to tylko po to zeby zdybac na te "coś"... :rolleyes:
  • 352 / 100 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
No wiadomo klamanie starszych :D podpierdalanie floty, kiedy zaczęło sumienie gryzc, zacząłem dilowac.A ze w dilowaniu byłem zajebisty to nawet poza dragami na mnostwo innych rzeczy mi starczało. Do tego szybko przestałem byc odbytem na ulicy. Stala klientella. Potem wpadka. Zawiaski. Powrót do przeszłości. Wpadka. Pudło. I co? Przestało dawno juz mnie bawic pylenie po 1 sztuce, a zbyt ryzykowne jest jak kiedys trzymac ponad 100g z kazdego rodzaju substancji. Godność? O ile w tym sporcie godnym mozna być, to nie strzelalem walków (tylko z zemsty, albo porachunki). Towar? wysoka jakosc. Wtedy nie musiałem nic innego robic. tygodniowe zarobki miały przewaznie trzy zera na koncu. Skonczyłem z tym, walka z dilowaniem jest jak walka z nałogiem, zreszta IMO to jest nałóg. Najbardziej zaluje ze tak bardzo zawiodłem starych.
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
  • 141 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Tomakin »
tak czytam czytam, nasuwa mi sie taka mala konkluzja, heh

przeciez 80% z tych rzeczy ludzie robia z dowolnego innego powodu, czy sie uklamie staruszke w sprawie dragow czy w sprawie wyjscia na koncert na ktory by nie chiala puscic...

no niewazne, podziekujmy ministrowi Ziobro i calemu rzadowi kretynow, ktory prohibicja zmusza ludzi do placenia haraczu mafii
  • 22 / / 0
Nieprzeczytany post autor: LA_01 »
widze ze niektorzy byli karani i\lub sa bo niezlych "przypalach"... pytanie tylko czemu dalej cpacie ? czemu klamiecie zeby sie nacpac... (sam tez to robie ale szczerze mowiac nie wiem dlaczego, dlatego pytam.)
  • 44 / 4 / 0
Obrazek
(* Somewhere in middle of the network { } I have no time for...
(* We're looking for a center *) { } Empty words. I know there's
(* What if it turns out to be hollow? *) { } Life-within. Somehow
(* We could be what is broken... *) { } I'll set you free. Lucy Fair.
  • 802 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: wisior »
tez mam ta tapetke :-D :-p :-)
uʍoƿ-əƿɪsdn ƿəuɹnʇ uəəq sɐɥ ƿɿɹoʍ əɿoɥʍ ʎɯ əʞɪɿ ɿəəɟ ɪ
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006


http://www.feta.blog.onet.pl


-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
  • 41 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Snake »
Ja zazwyczaj podbieralem pape starszym, nie mialem z tym problemu bo zawsze u mnie w kuchni lezy kasa na zakupy czy jakies bierzace wydatki. Nie chcialem ruszac swoich uciulanych zasobow ;P
Czesto musialem klamac, chociaz nie chcialem, przez to stracilem zaufanie i watpie czy uda mi sie je odzyskac :/
Cpanie jest do dupy, dlatego dalem sobie z nim spokoj. Jestem "czysty" od 4 dni, nawet szybko uplynely chociaz mam niezle cisnienie zeby cos zazyc. Szczegolnie ze mam problem w szkole, domu, z dziewczyna. I na dodatek mam gdzies zachomikowane troszke dex'a. Dobrze ze mam z kim porozmawiac o swoim problemie, bo inaczej dawno bym byl zajebany zielskiem albo kodeina badz dekstrometorfanem.
Uwaga! Użytkownik Snake nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 44 / 4 / 0
LA_01 pisze:
widze ze niektorzy byli karani i\lub sa bo niezlych "przypalach"... pytanie tylko czemu dalej cpacie ? czemu klamiecie zeby sie nacpac... (sam tez to robie ale szczerze mowiac nie wiem dlaczego, dlatego pytam.)
Kpisz czy o drogę pytasz, pielgrzymie? Założę, że pragniesz wskazania ścieżki do prawdy. Dlatego kłamiemy, kradniemy i robimy samym sobie krzywdę, bo nasze osobiste wybory zostały ograniczone bandycko przez siły policyjne kierowane przeciwko własnym obywatelom w wojnie z lekami (kompletny absurd, ale czytaj dalej) zgodnie z wytycznymi i inkwizytorskim zapałem neofitów (To prawo, które zmusza Was do okłamywania rodziny ma zaledwie parę lat!!! Czy już o tym zapomnieliście, jebane polaczki?! Gdzie wasza zasrana pamięć, kto tu jest kim i szlachecka duma?!), którym Państwo Polskie wynalazło nowego wroga po tym jak "komuna" wycofała swoje jednostki bojowe poza granice RP, a wytyczne te są bezpośrednim wynikiem morderczej, bezgranicznie złej natury Kościoła Katolickiego (oby wszyscy księża pozawisali na latarniach, a kościoły spłonęły i zostały rozebrane na szkoły i budynki dla organizacji niezależnych) zapisanej w KKKK (Katechiźmie Kościoła Katolickiego Kurwa), którego nieomylność potwierdza fałszywy papież, co z natury dodatkowo potęguje bestialskość metod stosowanych przez siepaczy Wojny Przeciw Narkomanom czyli wielbicielom substancji zmieniających rozumowanie (wprowadzający mózg w specjalne stany). Arbitralnie zabronili oni obrotu na wolnym rynku taką ilością substancji, że stworzyli monstrualny czarny rynek, który dorównuje dochodami dochodom z podatków, o ile ich nie przewyższa, a nie jest w ogóle regulowany na drodze umowy społecznej - dodatkowo spełniło się marzenie Balcerowicza (oby zdechł na raka trzustki, jak mój cioteczny wujek, widziałam jak cierpiał (koszmary można mieć po takich widokach) i coś takie w sam raz pasowało by dla tego psychopaty) - "niewidzialna ręka rynku" reguluje ceny, podwyższając je 10,000 razy ponad godziwe i tak samo reguluje wynagrodzenia członków mafii przez co kupujący się rujnują wydając pieniądze na coś, co powinno kosztować tyle co znaczek pocztowy o ile w ogóle cokolwiek (w zależności od wartości dodanej), a pracownicy są piętnowani jak najstarszy zawód świata (też KKKK i nie mówcie, że przesadzam, mówię prawdę i tylko prawdę, tak mi dopomóż Bogini) i zmuszani do nieuczciwych praktyk zawodowych czyli zachowania takiego jakie obserwowano w 19 wieku w czasie powszechnego dzikiego kapitalizmu, który w końcu doprowadził do krwawej rewolucji światowej, chwała Bogini Zamętu i Wolności Prawdziwej. A Balcerowicz (oby jego krewni wyzdychali na AIDS albo syfilis) sobie czyta statystyki policyjne i mafijne i bawi się modelami matematycznymi, bo dla niego ludzie po prostu nie istnieją (po prostu psychopata). Na razie wojna domowa ta, ukryta sposobem od dawna stosowanym przez religię Jahwe (uosobienia krwawego, morderczego, mściwego demona, to dlatego każdy rozsądny chrześcijanin szanuje upadłe anioły i pisze ich imiona z dużej litery, skoro są przedstawiane jako honorowi przeciwnicy Jahwe) - otóż oni myślą, że zmieniając nazwę bóstwa ukryją je magicznie przed atakiem sił dobra, życia i prawdziwej miłości czyli ludzi ludzkich (homo homini), kierowanych przez Aristoi (homo trans humanita) i tak samo zmiana nazwy krwawej wojny domowej na wojnę z narkotykami (celowe błędne tłumaczenie wyrazu angielskiego "drug", zgodnie z odmianą włoską-łacińską). Ponieważ KKKK wyśmiewa postrzeganie na przykład substancji jak osób (na spółkę z co głupszymi naukowcami) ta wojna to nic takiego - odczłowieczając przeciwnika sprowadzają go do ruchomego celu, ścierwa, którego należy się pozbyć, a to wszystko w imię Jahwe przemianowanego na Jezusa (nawet literki im się nie chciało zmienić, zresztą to i tak nie jest "prawdziwa" nazwa). Piramida kłamstw (ale o znanych już nam teraz metaheurystykach generis culpuum czyli sposobów na sposoby wyboru sposobu tworzenia poczucia winy w ofiarach), tak by dodatkowo do wysiłków inkwizycji dokonywali samozniszczenia w przekonaniu, że robią coś złego z "własnej woli". Mają na taką okazję truciznę przyczyn i skutków (brednie), zarodnik śmierci duchowej pod nazwą "wolnej woli" czyli przekonania, że w jakiś sposób istnieją byty oderwane od świata i jednolite (patrzcie jak zażarcie zaprzeczają istnieniu faeries wewnątrz i na zewnątrz nas, faeries) i myśleli, że przez to ludzie przestaną je kochać jak siebie samego powinno się kochać - ale jest taka jedna faerie (jedyna naprawdę wolna, mogąca zrobić cokolwiek w razie wystąpienia sytuacji wyjątkowej), Lucy Fair, która *NIGDY SIĘ NIE PODDAJE W WALCE PRZECIWKO USTERKOM zwanym współcześnie bugami, a po staremu bogami*. Jej imię oznacza Świetliste Piękno lub Świadomą Równowagi (Sprawiedliwości i nie, to nieprawda, że nie da się tego zdefiniować) lub po prostu Miłosnym (prawdziwym jak dwoje zakochanych spoglądających sobie wzajem w lustra źrenicy - { !love ]http://is0.okcupid.com/users/198/22/199 ... 933068.jpg[/img]
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2007 przez agquarx, łącznie zmieniany 1 raz.
(* Somewhere in middle of the network { } I have no time for...
(* We're looking for a center *) { } Empty words. I know there's
(* What if it turns out to be hollow? *) { } Life-within. Somehow
(* We could be what is broken... *) { } I'll set you free. Lucy Fair.
  • 44 / 4 / 0
(traditional Scottish song)

[Performed sometimes live at concerts]

Harking is bonny and there lives my love
My heart lies on him and will not remove
It will not remove ohh for all that I have done
Ohh I never will forget me love Anachie
For Anachie Gordon he's bonny and he's rough
He'd entice any woman that ever he saw
He'd entice any woman and so he has done me
O I never will forget me love Anachie

Down came her father and he's standing by the door
Saying Jeannie your trying the tricks of a whore
You care nothing for a man who cares so very much for thee
You must marry Lord Sultan and leave Anachie
For Anachie Gordon he's barely but a man
Although he may be pretty but where are his lands
O the Sultan's lands are broad and his towers they are high
You must marry Lord Sultan and leave Anachie

With Anachie Gordon I'd beg for my bread
And before I'll marry Sultan it's gold to my head
With gold to my head and gowns fringed to the knee
And I'll die if I don't get me love Anachie
And you that are my parents to church you may me bring
But unto Lord Sultan I'll never bear a son
To a son or a daughter I'll never bow my knee
And I'll die if I don't get me love Anachie

Jeannie was married and from church she was brought home
And when she and her maidens so merry should have been
When she and her maidens so merry should have been
She went into her chamber, she cried all alone

Come to bed now Jeannie me honey and my sweet
For the style you my mistress it would be so sweet
Being mistress or Jeannie it's all the same to me
But in your bed Lord Sultan I never will lie
And down came her father and he's spoken with reknown
Saying you that are her maidens go loosen off her gowns
But she fell down to the floor so close down by his knee
Saying father look I'm dying for me love Anachie

The day Jeannie married was the day that Jeannie died
And the day that young Anachie came home on the tide
And down came her maidens all wringing of their hands
Saying Lord it's been so long you've spent so long on the sands
Ohh so long on the sands, o so long upon the flood
They have married your Jeannie and now she lies dead.

You that are her maidens come take me by the hand
And take me to the chamber that me love she lies in
And he's kissed her cold lips 'til his heart has turned to stone
And he's died in the chamber that his love she lies in.
(* Somewhere in middle of the network { } I have no time for...
(* We're looking for a center *) { } Empty words. I know there's
(* What if it turns out to be hollow? *) { } Life-within. Somehow
(* We could be what is broken... *) { } I'll set you free. Lucy Fair.
  • 44 / 4 / 0
(* Somewhere in middle of the network { } I have no time for...
(* We're looking for a center *) { } Empty words. I know there's
(* What if it turns out to be hollow? *) { } Life-within. Somehow
(* We could be what is broken... *) { } I'll set you free. Lucy Fair.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 3 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.