Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 194 z 200
  • 2971 / 251 / 0
Również prometazyna > wszystko inne jeśli chodzi o podbijanie kody. Klemastyną raz podbiłem 150mg i chyba coś tam dało. Zaś hydroxyzyna paradoksalnie mi osłabia działanie kody.
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 151 / / 0
Eeee ee , eeeee....

To grzeje ktoś w ten piątek czy nie ? Bo robi się ekstrakcja i nie wiem czy trzaskać o tej porze czy zostawić na jutro :-p
  • 2971 / 251 / 0
Ja grzeję, ale coś innego ;p
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 151 / / 0
Herbatę ?
  • 284 / 2 / 0
Siema . ja kiedyś grzałem ostro kodę , codziennie praktycznie czy co drugi dzien czy 3ci (nie rzadziej). Grzeje gdzies od 2009 roku . mam 30 lat . przez ostatni rok się opanowałem i praktycznie zapomniałem o kodzie (raz na miesiąc biore) . Jeden powód to taki że chciałem się ogarnąc i stanąć na nogi - po części się udało.Cwiczę na siłce, spaceruje ,biegam ,zdrowo się odżywam . 2 powód to taki co mnie najbardziej wkurwia że koda już nie działa tak pięknie jak kiedyś (nie wiem co się stało) Ale pamiętam moję przygody z kodą , jak wziąłem zaraz zajebiscie się czułem - tzn . działało na mnie w sensie że mogłem z każdym nawijać o wszystkim z uśmiechem na pysku,byłem duszą towarzystwa ,czułem się zajebiście zrelaksowany i z bardzo dobrym humorem,robiłem swoję pracowałem uczyłem się a do tego grzałem i tak sobie żyłem i nie miałem żadnych wyrzutów sumienia, że ćpam i robie źlę , ponieważ ten dodatek ,dodawał mi odwagi i sprawił że z każdym mi się dobrze gadało,każdego potrafiłem rozweselić ,byłem panem życia , nawet jak ta koda już zeszła , moge powiedzieć że paradoksalnie ta kodeina poprawiła mi psychikę i nastawienie , bo unormowała jak by moje zachowanie i kontakty do ludzi , pośrednio dzieki niej miałem znajomych fajnych,ukończyłem szkołę średnią i byłem mega wyluzowany.

Teraz jestem samotny , mimo że ćwiczę na siłowni itp . Czuję się jak gówno , nie mam znajomych , jestem sztywny,trudno mi się z kimś rozmawia ,i nic mnie nie cieszy ani nie śmieszy , a jak wezmę kodę to nie działa . właśnie pizłem 750 i czuję sie tylko przymulony że zaraz pójdę spać.

alkoholu nie piję bo jestem alkoholikiem , nie moge sobie pozwolić na wyjście na impreze. Zresztą nie miałbym z kim,bo nie mam znajomych bo nigdzie nie wychodzę . nie potrafie sobie poradzić z życiem . moja jedyna używka która kiedyś mnie ratowała to kodeina , a teraz już na mnie nie działa a że jestem pojebany to i tak ją będę brał by może się chociaż wyciszyć,stłumic bo tylko tak na mnie działa. moge pisać jeszcze ale już mi się nie chce . mimo tego ćwiczę staram się coś robić dla siebie . ludzie mnie nie interesują.jestem tylko ja i moje ciało . nie mam dziewczyny nie mam kolegów . zapomnnialem dodać że biorę jeszcze benzo ale też od czasy do czasu bo też już muszę szamać z 10 mg alprozalamu . Jestem cały pocięty ze względu takiego że jak się tne to jednak czuję że jestem na tym świecie . bo tak to nie czuję życia. Biorę jeszcze Paroksetyne SSRI kiedys mnie ladnie 40 mg postawiło na nogi , teraz wszedlem juz na 60 i nic nie działa , więc zszedłem do dawki podtrzymującej 20 mg , byle mnie trzymała przy zyciu . Biorę ten Parogen tylko poto by brać , bo nie wiem czy bym tu teraz pisał , jak bym go odstawił . Takie moje życie , przy którym śmierć wydaję się wybawieniem . ktoś ma jakieś pytania ,coś chcę napisać . walić śmiało . jak ktoś woglę zdoła to przeczytać . pisałem to około 180sekund . tyle mam w bani a przypomne że jestem na 750 mg kody
  • 1262 / 17 / 0
Benzowiec czy ja Cię kiedyś nie widziałem w autobusie w Wawie na białołęce był typ z pociętymi łapami któremu klony blistry pocięte wypadały z kieszeni miałem cisnąć bekę ale szkoda mi takich ludzi.

Więc tak proponuję pogadać w dziale zdrowie poszukać jakiegoś forum psychologicznego i dobrego specjalisty. Zmienić leki jeśli nie działają, pokombinować z wyglądem jakieś maści na blizny może pomogą. etanol i benzo musiały spore spustoszenie zrobić ci w mózgu. Zawsze jest jakieś wyjście potrzebny tylko dobry lekarz i trochę pieniędzy. Zmień styl życia spróbuj, zacznij od przemeblowania, kartki z wypisanymi rzeczami które chciałbyś osiągnąć nie wiem. Nowa praca, pogodzić się z rodziną czy coś. Szukaj pomocy u ludzi na pewno da się wyjść. Ja tam nigdy ciężkiej depresji nie miałem ograniczało się zwykle u mnie wszystko do napadów lęków i problemów nocnych lub rannego paraliżu przed jakimkolwiek działaniem. Teraz może nie jest najlepiej ale żyję jakoś. Szukaj ludzi ktoś musi być gdzieś na tej planecie kto będzie cię rozumiał.


Złamałem się i zapaliłem jednego papierosa nie smakował mi. Jutro lecę po kodę chyba. Ale jak mówię, że rzucę palenie to rzucę.
Uwaga! Użytkownik NieLubieZielska nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 451 / 4 / 0
@benzowiec po co Ci ludzie? Ćwicz dalej, jak Ci się nudzi to idź na jakieś sztuki walki i pewnego dnia ( może za rok albo pięć ) staniesz naprzeciw 5 typkom w obronie samicy, rozjebiesz ich w drobny mak ( obyś tylko go nie płukal xD ) i wszystko znów nabierze sensu - branie dalej używek jest staniem w miejscu. A jak masz to co ja, czyli brak motywacji to przerzuć się na coś mocniejszego..

// butyr-fentanyl i.v. z pięknymi kobietami na woodstocku - może być lepiej? Jeszczę tylko parę dni..
"Jebać trzynastkę powiedział odwracając się na pięcie, trzymając pompkę w ręce..."
  • 2971 / 251 / 0
Slasher, pisałeś że dajesz sobie spokój z opio.. a teraz na butyr-fenta skaczesz ? :huh:
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 284 / 2 / 0
Dzięki Slasher i NielubieZIelska - No właśnie mi ludzie nie są za bardzo potrzebni , wsumie to dziwne, bo z jednej strony jestem samotny , ale z drugiej, lubie pobyć sam, nie wiem co to za stan, z jednej strony brakue mi spotkania się ze znajomymi ,ale potem sobie mówię , no dobra pójdę ,ale co ja z nimi będe gadał, o czym i co robił , ja jestem inny mnie inne rzeczy,tematy interesują ,a jak powiem jakieś moje problemy, to jakieś bym usłyszał śmieszne porady i tak by się skończyło. Stworzyłem sobie siłownie w piwnicy tylko po to - by mieć sens jakiś ,cel w życiu ,żeby coś mnie trzymało przy życiu , jak widzę że moje ciało się zmienia,kształtuję to mam taka myśl (aha zaczynasz zmieniać wygląd na lepsze - więc jeszcze sie nie zabijaj,robisz dobry krok) ale z drugiej strony, co z tego jak i tak na plażę nie pojadę , nie wykąpie się w morzu . Więc zaciskam zęby i nie myślę o tym, tylko myślę o tym by pozmieniać moje ciało i to jest moj jedyny cel. jeszcze rok temu miałem znajomych ,byłem na wakacjach nad morzem , ale teraz wszystko się urwało. Zastanawiam się czy ktoś też tak ma że jest sam?????????? ,albo jak ma znajomych to rozmawia z nimi na siłę ,byle rozmawiać , i bierzę na to wszystko poprawkę bo i tak swoje wie? . co do Cpania to się ogarnąłem , nie cpam miesiąc nic , potem kupuje w pizde antka, ide do lekarza po klony i alpre - zjadam to w 2,3 dni i mam spokoj na miesiąc .

Do nielubiezielska nie nie jestem z wawki ;) Pozdro wariaty

edit:Jeszcze wypowiem się co do fentanylu bo widzę że ktoś tam wyżej to szama - Powiem krótko CUDO!!! dostałem to raz przed operacja wycięcia migdałów w zastrzyku , smiałem się ze wszystkiego a strach nie istniał , wieżli mnie na krojenie a ja z bananem na ryju :) Cudnie to wspominam :)
  • 3959 / 149 / 0
benzowiec84 pisze:
Biorę jeszcze Paroksetyne SSRI kiedys mnie ladnie 40 mg postawiło na nogi , teraz wszedlem juz na 60 i nic nie działa , więc zszedłem do dawki podtrzymującej 20 mg , byle mnie trzymała przy zyciu . Biorę ten Parogen tylko poto by brać , bo nie wiem czy bym tu teraz pisał , jak bym go odstawił . Takie moje życie , przy którym śmierć wydaję się wybawieniem . ktoś ma jakieś pytania ,coś chcę napisać . walić śmiało . jak ktoś woglę zdoła to przeczytać . pisałem to około 180sekund . tyle mam w bani a przypomne że jestem na 750 mg kody
jam nie kodziarz ale insomnia to se czytam z nudow i ten fragment mnie zainteresowal bo sam zapierdalam na paroksetynie, rozne dawki przez 2 lata z jedna krotka przerwa. obecnie 30mg od pazdziernika.

czytalem wczesniej, ze paro z czasem juz nie dziala jak kiedys i martwi mnie to w chuj bo to jest moje kolo ratunkowe ktore nie pozwala porytej psychice na kompletna autodestrukcje.

moglbys cos wiecej napisac o swoim doswiadczeniu z paro? jak dlugo bierzesz, jakie dawki, po jakim czasie paro zaczela dzialac slabiej?

moj zamiar teoretycznie to brac ta paro do konca zycia jezeli bedzie dzialac bo bez niej to straszne gowno mi sie w glowie robi i tak mysle co bedzie jak ktorego pieknego dnia przestanie mnie ratowac. :emo:
niedojebanie genetyczne
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 194 z 200
Newsy
[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.